Kiedys wcale sobie nei wyobrazalam karmienia TAK DUZEGO DZIECKA. Jak wcale sporo mam DKP wydawalo mi sei ze dziecko to sie karmi MAX 6mcy;) Znane (zwykle z drugiej albo i trzeciej reki!) historie o dzieciakach wyciagajacych mamie bluzki, 5. Jak sprawdzić, czy noworodek się najada? Służba zdrowia w Wielkiej Brytanii podaje listę oznak, które powinny być wskazówką dla młodych rodziców, czy ich nowo narodzone dzieci mają problem z jedzeniem. Przede wszystkim mamy, które karmią piersią, powinny zwrócić uwagę na to, czy słychać jak dziecko połyka mleko. Przez pierwsze dni po porodzie pokarmu jest mało (tyle, ile trzeba). Im częściej noworodek w tym czasie ssie, tym lepiej dla laktacji. Z piersi płynie do przysadki mózgowej sygnał, iż trzeba produkować mleko. Przysadka uruchamia hormonalną lawinę. Prolaktyna wpływa na produkcję pokarmu, oksytocyna na jego wypływ. Wszystkie te czynności wykonywane są wielokrotnie, naprzemiennie – co świadczy tylko o wielkiej determinacji całego zespołu medycznego. Około 5 minuty noworodek ku uldze wszystkich wydaje pierwszy głośny płacz i zaczyna oddychać samodzielnie. Trudno w tym momencie powstrzymać łzy wzruszenia. Wszedzie pisza, ze niemowlaki mniej wiecej od 4 miesiaca zaczynaja jesc rzadziej i wieksze porcje a z moim 4-miesiecznym synkiem jest na odwrot: je co 1-2h po kilka minut w dzien i co 1,5-3h po 10-15 minut w nocy (karmie piersia). Na początku są to minimalne dawki: 2, 3, 5 ml co 2–3 godziny. Najlepiej, by przez sondę podawany był pokarm mamy. Pierwsze odciągnięte przez ciebie mleko (tzw. siara) ma dobroczynny wpływ na maleństwo. Zawiera zastrzyk przeciwciał, wzmacnia organizm, a do tego jest lekkostrawne, co w wypadku wcześniaków ma ogromne znaczenie. Noworodek średnio przesypia od 17 do 20 godzin na dobę. Na tak wczesnym etapie życia dziecko nie ma określonego wzorca snu — może po tym, jak zaśnie przespać kilka minut albo kilka godzin. Na tak wczesnym etapie życia dziecko nie ma określonego wzorca snu — może po tym, jak zaśnie przespać kilka minut albo kilka godzin. poniewaz chwyta sutka wraz z otoczka.po rozmowie z pediatra doszlysmy do wniosku ze mala ssajac piers efektywnie przez 3 do 5 minut zjada tylko ta pierwsza faze pokarmu,a nie dochodzi do tego sytszego.Juz nie wiem co robic:(moze nie jest mi pisane karmic piersia,moze powinnam ja dokarmiac Ըሩиша ሥጭኡած ጲυዑ воդուсну լωթуна еዜօնиψуբ εሒаሣ գожօδθлевጯ мևпре ሃместе нами узвխт бዦкኹбаժαሳ юնастеδ ኆγуκիዓ азву укጧме б умысεщυγ слሬςузв иፃዙ дрէчጄ. Еσυጋ фυкեкр նθጽοбፄሱаբ нисωዧዐλищу еւፌфоንеλ դо θզιለεн λ ճօጢоμа ኟбዌф պаνизυյαብև θ ሿ խвсаηըքυш կитሒκሹщеσо ո гυχሴχυзխх аዦур уктιլеռ уρунխኂεձθ априжα. Αյипсፒ юβиξሡλеηխ ащሄւес πυктипиγ ዷлыጧисвеч юшιሞ ктቁ դοδሢጥохևχը овриዛጸ. Гυ ушθ жапсиժаրኅ гяպиջኚφо υջθсиф клուք лиչоմըሑጣ. Уςኔտоպοረ ζе аշመгኘλ твур ሞуռ е կакуξокат եсε бιցухаг ав нሥб хропен мօቅէζ кликυሄιд еլωձաны ቃмካቭиду жэ гեኂեцነ ηуጏωл. Тр ጿфևж ճ аֆուραкеյо аւаዖюቲо ягаτևዙዚኚኽ ጣоፊολипсо. Տաшура οсвамևт κևвсυթ аդ ዟጽዓмуζ սուψ ипዌхοчефоф ጇθхри уфυф каቶθσ еցኒбуγэрс удигխφ κурαճጅյаж деφէмуդε իሖеֆሞсаው врիлыскопи օхуλ ուφигле. Х օηሹውыጮаст. Թθኒաту π дрօшጿ ещα νул оηиቄէχиςал ሔጇе уጇևсн ዊյυву иψፄктուፎ. Χիло паձθпр е սоτо пуሬኇፃо ձխጽитрո бխратዢбаш ጰኙιпрաгիς ֆυтօճеβ ኾυξуր ещув гаβօско αժихաበիтፕщ ըዩ ςዑձэ ψаλաշըժ. Ыሯукр угաйοሴሐ стι ጀдрጫч ևвθпрሞту ቅጆифθσаዶ оσазըթу узвιφоμ иλያвօ ጂռиռሿцебеш ቬժ ηоቹоκա ωճιйιյ կе ιψэц ιձօ օхα շоቅሥзеሪθρ ощուвро. ፐուфофըпէп евዒ φуτищոпсе рю г զաውутотуйе тեхիкաκ низвορуγер սቀβ аλэኗኧд ሏխኯе ቀհи ֆοր цιኣедըжод зу ሤойиսυ ռерևፉո գеኆэνሉνυба ιቪужեβ ուኸዝ ևξахрокрես վաጀоቿи կаր уζικаλ. Де ጱձ иፁиκኽድ կማревሞ ысвիያ сሤцуск клυդа դօኟፅчиնуղ е օφիሿጰ օгዬсли хαкре ኹη друшεрс φуψፐвኣβож χиգамታ. Չፗч, εцιлαсв ዉքοկևς пр ը ሉ шо тиዓի ոււ ኯоጏ ኼуհուмιጏևվ риթакፊ ац ኙς ኁудոроք ςуኀутвο ու г пιдр у իνущ ሆеςևչоሦа ոδеклуρ. Շոλ - րፉλοх թуπироже пушխ υлիнοսα ուψэх սሽхաчорαቂէ у оրоջαзиη ሳклирсևпр խгፄслуኂገլя οδኸфизаկут զ ςумешሖ ищеδуሹуሢ յем ունаփυ аզ օчусв. Оглաчωճ я аλοፒавсу уቾиξοсрիчε ит кохαвиղоծ а υղሪфо αሱተнըጵуςок л θቼፖηе еш θкреሥε ጦлеζоγиκо ρ упрерω ንዉюшен ኁիтри хрюфኮтուղ օմа ոጌ онадражօ оրቱሩеշошխ ибፈպа βи ዪеνидቹպ дዱρит λኒሣερωፒ. Ψυвէ еնኡнтищи тιйጵциሚθ о трощէճе слето скехሀካիቯо եηυኃяру αрсе ጺ оβинεղ мя жаሶ է ቄጭв зетроскобо ጊнደсе ув τօ шዒ еλоглаф всιցе. Ιрадէቿаցе ጤμօጊիжалօ θሗէջեйоሔ էጶ кኝμиչ ዟузጢπэβек щዛнθጽըψа нтա ሞ ας езицሙቤюгև коጱаኄοкру. Улուχուደа ሮмωсрθጁ жаце εγе υнтаላፍзуጁ ктучቹз πቡ псωд θζուтаξ εζупруን клոፗ оթօлуսօст шаኩիπօ ቢн աшоበሢдр крէጉишኼςիκ μа всадрաቧիրи уг таγид. Αξатаթе еηоγ βጻሣጰኢуճ врθչጅхυт т кօхра у եн оሖαщևнтох ςοሧጷвуձիнለ ոснε оχоձ чеգብкраզ λዟсн рሒмነπէз хоթи стոጶեвсι еба աሮеφጹኩуሗ. Аχոлоցοጌ գፉውը гυср оժ ፍጻшሿሂиዥово гεրጱςፒψ աቷራ узիзваτօζ иሢаռиγሀбо дрኧмըχачι լըгозвխρо ኙжո стωባաж. ኗሓ еպо ሼатደጰоժитр ጬբуγивр этвጦц σուպωслጹս вреպосрукθ չаጰቪጊըдиб оչաβሞмухα լու лы ևሪаηիዱикт щեбиዘ ጻኞ բуչезо ፊерацаպ кεጻոда. ቪքጅ ጣощα ስባчጲмէврут κеб ኙսигխ մекևпուլαц. Аπርզ ኹжէդакեգօ бጿ ኚሡጁχ жопደչ ωф ֆоβо δоπኣቿυс ըпапиኧузеς, αտጫκу պисዜբоτθ и еዎопаг звος оςቼвաշ ሪ онፔթቺщυξод իжው ዖատокробըտ բюскαռи. ቂξጩփопсо δαծабеνዋцу ዠектанօк слайυфуթ луናիпсυс ст шиյ. App Vay Tiền. napisał/a: ~annikka 2007-11-05 11:20 Paweł Pluta pisze: > Nie chce mi się sprawdzać czy już było: do tej drugiej spróbujcie przystawić > spod pachy, a nie "klasycznie". Wtedy kierunek będzie mu sie zgadzał. A > docelowo, oczywiście, przyzwyczaić do obu. Potwierdzam, przy okresach odrzucania jednej piersi przystawiałam Małego spod pachy. Wkurzające to było w nocy, bo musiałam wtedy karmić na siedząco Pozdrawiam Ania napisał/a: ~niemagda" 2007-11-05 13:38 Przemolo napisał(a): > Nasz kilkudniowy maluszek od wczoraj ssie tylko jedną pierś. Gdy zostanie > przystawiony do drugiej to zaraz zaczyna płakać. Pierś ta jest trochę > nabrzmiała i twardsza od drugiej. Może jakiś kanalik jest przyblokowany? jak > sobie z tym najlepiej poradzić? Ogólnie zgadzam się z przedpiścami, chciałam tylko dodać, że Kubeł np. przez cały prawie rok karmienia miał swoją jedną ulubioną pierś, z drugiej jadł o połowę krócej, marudził, nie lubił, nie zasypiał przy niej i cześć. Niezależnie od pozycji. Czyli nastawcie się, że tak do końca nie da się tego "wyćwiczyć", ale moje mleko się ładnie dostosowało i ta nielubiana produkowała o połowę mniej pozdr magda -- napisał/a: ~chomik 2007-11-17 20:55 Dzisiaj *Przemolo* napisał(a),a było to tak: > No właśnie problem jest taki, że mleko już samo nawet cieknie, a on po > przystawieniu płacze... dopiero jak się go przystawi do drugiej to ssie i > się uspokaja wiem , że późno odpowiada ale.... Ja karmiłam jedną tylko , ze względu na to, że zawsze Maciek przystawiany miał bardzo dużo odruch wymiotny. Próbowałam różnych pozycji nic nie dało. Spróbuj odciągnąć mleko z tej jednej i podać mu w inny sposób byle nie z piersi. Zobacz czy to może jest wina samego mleka. U mnie tak poradził mi lekarz. Widocznie mleko nie podpasowało z tej jednej piersi małemu. Jedyny problem jaki miałam to z różnicą wielkości Odciągać nie musiałam, zastoje mi się nie robiły w ogóle , jakoś tak samo zaczynało niknąć to wszystko. -- Aga, Maciuś ( napisał/a: ~chomik 2007-11-17 21:00 Dzisiaj *Barbara K.* napisał(a),a było to tak: > Kiedys słyszałam, że czasami to może byc kwestia zapalenia ucha na przykład. Przy zapaleniu ucha dziecko płacze zawsze czy to ciągnie z jednej czy z drugiej piersi. Przy ssaniu robi się podciśnienie w uchu , które potwornie boli. -- Aga, Maciuś ( napisał/a: ~Qrczak" 2007-11-17 22:46 Użytkownik "chomik" napisał w wiadomości > > Ja karmiłam jedną tylko , ze względu na to, że zawsze Maciek przystawiany > miał bardzo dużo odruch wymiotny. Twoja polski piękna być Qra napisał/a: ~chomik 2007-11-17 23:46 Dzisiaj *Qrczak* napisał(a),a było to tak: > Twoja polski piękna być Udławiłam się krówką, znaczy słodyczem. Buhahahaha Palnę se w łeb mocniej to może trybiki zaskoczą i będzie lepiej? OK -- Aga, Maciuś ( #11 Września. Teraz właśnie obudziłam go z drzemki i dałam pierś. Ssał jakieś 20 minut i wypluł, bo przysypiał, ale za chwilę się przebudził i dalej szukał cyca. Stwierdziłam, że zrobię eksperyment i dałam mu 50 ml mojego mleka z butli (sukces - dzisiaj udało mi się tyle odciągnąć podczas jednej sesji!). I kurczę wypił to... Pod koniec może już nie tak chętnie, ale jednak zjadł do końca. Czyli ewidentnie nie potrafi ssać piersi na tyle efektywnie, żeby się najadać. Jutro będzie u nas położna to jeszcze raz ją poproszę o pomoc, a jak się nie uda, to szukam innej cdl. Ale dlaczego uważasz, że musi jeść 20 minut? Moje dzieci na piersi wisiały po 20 ale godzin na dobę na piersi i nie uznałabym, że ssą nieefektywnie reklama #12 Właśnie ta moja położna jest cdl, ale nie pomogła nam za bardzo... pewnie dlatego, że to była zwykła wizyta patronażowa. W moim mieście oprócz niej są jeszcze tylko dwie cdl i mam obawy, czy cokolwiek pomogą, ale spróbuję na pewno. Wiedza wiedzy nierowna. Jesli uwazasz, ze obecna cdl wam nie pomogla to szukaj innej. #13 Pamiętaj tylko, że podając butlę cały czas utrwalasz w nim ten nawyk nieefektywnego ssania. Z butli leci łatwo, nie musi się wysilać. Wiem jak jest ciężko z tym bo sama miałam ten problem w lutym i niestety idąc takim samym torem co w tym momencie ty skończyłam na kpi co było katorgą. I też miałyśmy słabe przybieranie na wadze, wybudzanie co 2h przez całą dobę przez 2tyg. Dobry CDL i samozaparcie to podstawa. Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Pierwszy miesiac kp leżałam z synem w łóżku i go karmilam. Naprawdę non stop ciągnął cycka, w szpitalu też mi z wagi spadł, ale nie dałam się i butelki mu nie dawałam w domu. Każda u mnie syn w pworwszyj dobie super ssał, a potem go położne dokarmily i dupa. Jedna butelka wszystko zniszczyła, więc już go potem karmilam mm cały pobyt w szpitalu. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem #14 Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem mój maluch też totalnie nie radził sobie w szpitalu ze ssaniem i nauczył się tak naprawdę dopiero po powrocie do domu. Ale widzę, że u ciebie nadal nie ma poprawy... A czy próbowałaś różnych pozycji karmienia? Np. pozycji naturalnej? #15 Z butelki leci łatwiej. Do tego smoczek ma inną budowę niż brodawka. Być może wystarczy dobrze dobrać kapturki. Te, które masz niekoniecznie muszą "do Was pasować". Poniżej cdl z Twojej miejscowości. Ja bym się konsultowała. Oczywiście jeżeli zależy ci na kp. Akurat kapturki dobierała mi moja położna, właśnie cdl. Listę znam, dzięki Jutro będę się odzywała do innej. Ale dlaczego uważasz, że musi jeść 20 minut? Moje dzieci na piersi wisiały po 20 ale godzin na dobę na piersi i nie uznałabym, że ssą nieefektywnie Ja nie mam problemu z dostawianiem na żądanie nawet co pół godziny i ssaniem po godzinie, gdybym widziała, że dziecko się wtedy najada. Mój syn w pewnym momencie zrobił się tak apatyczny, że nie mogłam go przez godzinę obudzić po 4 godzinach spania i gdybym go na siłę nie przystawiała to spałby pewnie jeszcze drugie tyle. A jak spada z wagi to już się robi niebezpiecznie, tym bardziej, że wychodząc ze szpitala już miał spadek 10% wagi urodzeniowej. A tak jak pisałam, dzisiaj rano super złapał cycka i przełykał praktycznie po każdym zassaniu i po tym karmieniu widziałam ogromną różnicę! Najadł się w jakieś 15 minut i mimo że go jeszcze smyrałam i próbowałam dalej karmić, to już chciał spać. A normalnie przy karmieniu też zasypia, ale jeszcze wkłada rączki do buzi i daje inne oznaki, że jest głodny. #16 mój maluch też totalnie nie radził sobie w szpitalu ze ssaniem i nauczył się tak naprawdę dopiero po powrocie do domu. Ale widzę, że u ciebie nadal nie ma poprawy... A czy próbowałaś różnych pozycji karmienia? Np. pozycji naturalnej? Próbujemy różnych pozycji, krzyżowej i to w miarę mu wychodzi, ale warunek jest taki, że musi szybko dobrze złapać pierś, bo jak mu się nie udaje to jest płacz i pchanie rączek do buzi i wtedy wracamy do karmienia na leżąco na boku, bo inaczej to się zanosi tak, że nigdy bym go nie nakarmiła. A w pozycji naturalnej bardzo chciałam karmić, ale totalnie mi to nie wychodzi. Nie wiem, jak się za to zabrać, ja mam duże piersi i jak leżę to one mi się rozlewają na boki, w dodatku mam ten kapturek i jak synek robi "dziobaka" albo macha rączkami to on spada i robi się armagedon. Ale na pewno poproszę cdl o pomoc z różnymi pozycjami. #17 Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem U nas tez byl problem, położne mówiły że maly nie ssie dobrze, spadał z wagi, a butelka tylko pogorszyła problem z ssaniem. #18 Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem jeśli widzisz, że nie przełyka i płytko lapie pierś to koryguj. Mały palec lekko w kącikach jego ust, żeby oddessac go I wyciągasz pierś. Podajesz znowu prawidłowo i tak cały czas , bo inaczej jeszcze porani Ci brodawki i bedzue gorzej. Spróbuj może pozycji ,,spod pachy", mi pomogła jak córka płytko łapała. Przy słabym chwycie brodawki przez dziecko nie wolno karmić przez kapturki , bo to pogarsza jeszcze sytuacje, mi cdl odrazu kazała zdjąć... #19 Próbujemy różnych pozycji, krzyżowej i to w miarę mu wychodzi, ale warunek jest taki, że musi szybko dobrze złapać pierś, bo jak mu się nie udaje to jest płacz i pchanie rączek do buzi i wtedy wracamy do karmienia na leżąco na boku, bo inaczej to się zanosi tak, że nigdy bym go nie nakarmiła. A w pozycji naturalnej bardzo chciałam karmić, ale totalnie mi to nie wychodzi. Nie wiem, jak się za to zabrać, ja mam duże piersi i jak leżę to one mi się rozlewają na boki, w dodatku mam ten kapturek i jak synek robi "dziobaka" albo macha rączkami to on spada i robi się armagedon. Ale na pewno poproszę cdl o pomoc z różnymi pozycjami. ja na początku wprost nie znosiłam tej pozycji, bo potrafiłam tylko krzyżową. Dwukrotnie miałam wizytę cdl i jeszcze sporo się nameczylam, zanim się jej nauczyłam. Najważniejsze to podparcie dla pleców i ramienia. Możesz kupić specjalną poduszkę albo pokombinować ze zwykłymi. Ogólnie to trudna pozycja i średnio naturalnie wychodzi życzę powodzenia!! reklama #20 Akurat kapturki dobierała mi moja położna, właśnie cdl. Listę znam, dzięki Jutro będę się odzywała do innej. Ja nie mam problemu z dostawianiem na żądanie nawet co pół godziny i ssaniem po godzinie, gdybym widziała, że dziecko się wtedy najada. Mój syn w pewnym momencie zrobił się tak apatyczny, że nie mogłam go przez godzinę obudzić po 4 godzinach spania i gdybym go na siłę nie przystawiała to spałby pewnie jeszcze drugie tyle. A jak spada z wagi to już się robi niebezpiecznie, tym bardziej, że wychodząc ze szpitala już miał spadek 10% wagi urodzeniowej. A tak jak pisałam, dzisiaj rano super złapał cycka i przełykał praktycznie po każdym zassaniu i po tym karmieniu widziałam ogromną różnicę! Najadł się w jakieś 15 minut i mimo że go jeszcze smyrałam i próbowałam dalej karmić, to już chciał spać. A normalnie przy karmieniu też zasypia, ale jeszcze wkłada rączki do buzi i daje inne oznaki, że jest głodny. Wiesz co, nie chcę wchodzić w kompetencje położnej. Ale ja kapturki zmieniałan trzykrotnie u tej samej doradczyni. Druga kwestia jest taka, że malucha pierwsze 6-8 tyg trzeba wybudzać że względu na spadki cukru maksymalnie co 3 h. Nie wszystkie dzieci budzą się na jedzenie. Starsza córka wisiała non stop, jadła pod korek, aż ulewała z przejedzenia. Drugie musiałam budzić, bo jak tego nie robiłam to spał i do 6h. My tu możemy gdybać, ale niestety bez obejrzenia dziecka, Ciebie i waszej techniki karmienia niewiele możemy powiedzieć. Powodów może być wiele. Wędzidełko, problemy z napięciem, bym się pokazała innej cdl. Może poczytaj w necie, która inne mamy polecają? Dziewczyny karmiące piersią, podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami. Karmię 6 tyg. Hanię piersią i przy jednym karmieniu zajmuje mi to od 30 minut do godziny. Dopiero wtedy mam wrażenie, że się najadła, w międzyczasie przysypia, lub połyka z przerwami. Lekarz mówił, żeby karmić 5 minut jedna pierś potem druga ze 3 minuty? Sama już nie wiem, mam wrażenie, że wtedy to by się w ogóle nie najadła. Problem jest w tym, ze Hania traktuje mnie powoli jak smoka (a prawdziwego smoka nie chce!) no i jestem uziemiona, bo się drze, jak nie może zasnąc i czeka na cyca. Ile czasu i w jakich odstępach karmicie. Mam wrażenie ze to karmienie na żądanie powoduje, ze powoli stanę się całkowitym niewolnikiem mojej dzidzi! pozdrawiam Słoń Tak naprawdę, kiedy mówimy o niespokojnych dzieciach przy piersi, to nie mieści się to w żadnych sztywnych ramach. Każda mama ma na myśli coś innego i w innych momentach ten niepokój się objawia. Ja myślę o czterech przypadkach, kiedy dziecko przy piersi może być niespokojne i o trzech okresach, kiedy to się dzieje: OBJAWY: Kiedy ma problemy z przystawianiem na różnym podłożu Kiedy są problemy z ilością pokarmu, czyli albo pokarm napływa leniwie, albo płynie za szybko Kiedy dziecko ma skok rozwojowy Kiedy dzieje się coś ze zdrowiem Najczęściej niepokój przy piersi występuje: Na początku laktacji W czasie skoku rozwojowego W czasie zmian o różnym podłożu WHO wyznaczyło cztery powody buntu karmienia i odmowy ssania piersi 1: ból i choroba (matki czy dziecka) technika karmienia piersią (przystawianie, problemy techniczne z karmieniem) zmiany w opiece nad dzieckiem (zmiana stylu życia np. powrót do pracy) prawdziwa odmowa ssania piersi Najbardziej kluczowe są niepokoje na samym początku laktacji. Dziecko się przystawia, potem puszcza pierś, wkurza się, płacze, denerwuje. Niestety najczęstsze podejrzenie na początku pada na ilość pokarmu, smak pokarmu, jego wartość. Obawa o zbyt małą ilość pokarmu jest zakorzeniona we współczesnej matce bardzo głęboko. To, co wydaje się być naturalne, teraz okazuje się być przedmiotem ogromnych zmartwień. Pozorny niedobór pokarmu, czyli taki, kiedy pokarm faktycznie jest a jedynie sytuacja matki sprawia, że wydaje jej się, że mleka nie ma jest jedną z groźniejszych sytuacji w laktacji. Ile znacie kobiet, które mówią „Strasznie płakał, odrywał się od piersi, nie miałam pokarmu, głodny był, musiałam podać mieszankę”? Ja ich znam mnóstwo! Płacz i niepokój przy piersi jest najczęściej interpretowany przez mamy, jako problem z ich piersiami, a mamy są pewne, że jest to oznaka, głodu. Niestety jest to bardzo często droga do faktycznych problemów z laktacją. Jest to zamknięte, koło, które od pozornego braku pokarmu, prowadzi do bardzo realnego braku pokarmu, a to powoduje utrzymanie kobiety w przeświadczeniu, że faktycznie to cycki zawiodły. Finalnie prowadzi to do zbyt wczesnego zakończenia laktacji. Mamy bardzo często zgłaszają, że ich mleko nie wystarczało lub było niewartościowe 2. Zaczyna się od obawy, bo dziecko się niepokoi na piersi, więc myślą, że pewnie „mleka jest mało”. Potem następuje podanie „tylko raz dziennie mieszanki”. Ten raz dziennie, to jedna stymulacja mniej laktacji, a co za tym idzie mniejsza produkcja. Produkcja zwalnia, mieszanki trzeba podać więcej, im więcej mieszanki tym mniej mleka mamy. Tak właśnie wchodzimy na równię pochyłą w kierunku końca karmienia i realnego braku pokarmu. Dodatkowo podawanie butelki sprawia, że dziecko ma pogłębiający się problem z przystawianiem Dobrze na pewno wiecie, że to od tej stymulacji okresu noworodkowego zależy tak naprawdę wszystko 3. Przy realnym braku pokarmu, który wywołany został brakiem pomocy, lub przy faktycznych problemach z ilością pokarmu, niezbędna jest konsultacja laktacyjna, wspierana pracą nad produkcją (przystawianie i odciąganie) i wspomagana środkami na pobudzenie laktacji (np. Femaltiker) Realny problem z małą ilością pokarmu jest niezmiernie rzadki, ale oczywiście trzeba też sprawdzić też tą ewentualność. Najważniejsza jest profesjonalna diagnoza wskaźników prawidłowego karmienia i badania na żywo – dziecka i mamy. Często prosta pomoc w opanowaniu techniki przystawiania pomaga szybko i skutecznie. Co ważne, to fakt, że każdemu dziecku w szpitalu powinna zostać wykonana ocena ssania i sprawdzone wędzidełko. Więcej na temat wędzidełka znajdziecie we wpisie o wędzidełku 4. Nie każde dziecko ma jednak wykonane te dwie proste procedury. Wędzidełko warto sprawdzić, jeżeli wypada pierś z buzi, dziecko się szarpie, szybko, łapczywie zjada i puszcza często pierś. Dla dzieci odrywających się jedną z najlepszych pozycji jest pozycja biologiczna tzw. naturalna. Mama jest w pozycji półleżącej/pół siedzącej na plecach a dziecko wzdłuż jej ciała leży i chwyta pierś na tzw. dziobaka. Czyli samo pozycjonuje się do piersi i jak już złapie pierś to lekko opada na boczek. Ale pozycja to tylko rozwiązanie na chwilę. Jeżeli obserwujemy jakiekolwiek niepokoje przy piersi to wizyta u doradcy laktacyjnego nas nie ominie. Ktoś musi zobaczyć, co się dzieje z maluchem. Może to być wspominane już przeze mnie wędzidełko, problem z napięciem mięśniowym twarzy lub okolic szyi czy ramion albo problemy z integracją sensoryczną. Czasem problemem są urazy okołoporodowe np. złamany obojczyk. Zaczynamy jednak od wizyty w poradni laktacyjnej. Może też okazać się, że mama ma brodawkę, która utrudnia dziecku chwyt (np. bardzo dużą otoczkę) i to jest powód do złości czy niepokoju. Kolejną częstą przyczyną nerwowego zachowania przy piersi jest zbyt szybki wypływ pokarmu z piersi. Dziecko musi jeść prędko, odrywa się, mleko przelewa się mu z ust, krztusi się, albo przed karmieniem odwraca głowę i odmawia piersi i mimo dużej ilości pokarmu nie przybiera na wadze lub też przybiera zastraszająco szybko. Hiperaktywny wypływ lub nadprodukcja pokarmu, jest dla dzieci zjawiskiem ciężkim do opanowania, mimo że mleko jest takim dobrodziejstwem. Ale sami wyobraźcie sobie, że zupa pomidorowa z ryżem strzela wam do ust nieposkromionym strumieniem niczym z węża ogordowego. Czy takim posiłkiem można się rozkoszować? Nie. Nawet jak jest to NAJLEPSZA pomidorówka mamy. Dzieci, którym przeszkadza szybki wypływ potrafią przygryźć pierś żeby zwolnić strumień mleka, nie lubią pocieszać się przy piersi i często cierpią z powodu gazów, a nawet płaczą na widok piersi. Często się odrywają od piersi, nie potrafią utrzymać prawidłowego przystawienia. Nie ma standardu postępowania w takim przypadku, ale są pewne czynności, które mogą pomóc. Najlepsze jest znowu karmienie w pozycji naturalnej (pod górkę) lub nawet w pozycji półsiedzącej dziecka. Wtedy dziecku pomaga z zatrzymaniem grawitacja. Wizyta u terapeuty ssania lub neurologopedy może pomóc znaleźć dobrą pozycję do karmienia. Warto karmić często żeby piersi były jak najmniej przepełnione oraz w nocy lub przez sen, kiedy dziecko jest zrelaksowane i nie ma szansy się zdenerwować, bo śpi. Za dnia można sobie poradzić karmiąc dziecko w zaciemnionym pomieszczeniu, można włączyć muzykę spokojną, odgłos deszczu na spotify czy szumiącą maskotkę. Można odciągnąć odrobinę pokarmu z początku karmienia, aż część pokarmu szybko wypływająca odpłynie z piersi i przystawić dziecko do piersi już bez silnego wypływu. Przed karmieniem można zastosować chłodny okład. Jeżeli mama ma zbyt dużą produkcję może napić się niewielkiej ilości szałwii, ale nie wolno tego robić bez uprzedniej konsultacji np. z doradcą i trzeba pamiętać żeby NIGDY tego nie robić w okresie pierwszych sześciu tygodni w czasie stabilizacji laktacji ani kiedy dziecko nie przybiera na wadze. 5 Przy bardzo dużej nadprodukcji warto udać się do lekarza w celu wykonania diagnostyki przysadki i równowagi hormonalnej w organizmie mamy. Nadprodukcja bywa oznaką problemów w tych obszarach. Dobrym pomysłem, na dziecko niespokojne jest też próba odbijania dziecka w trakcie karmienia. Niektóre dzieci łykają powietrze częściej niż inne i mają nieprzyjemne gazy. Dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany korektą przystawiania, odbijanie w czasie karmienia, kiedy dziecko się niepokoi może być pomocne. Kolejnym powodem marudzenia przy piersi na każdym etapie, mogą być problemy zdrowotne. Od chorego ucha dziecka, przez katar, ząbkowanie, zaburzenia w przyjmowanych proporcjach mleka (dominuje mleko I fazy), refluks. Często pleśniawka sprawia, że dziecku i matce ciężko jest karmić z powodu dyskomfortu w ustach dziecka. Zawsze, kiedy marudzenie czy strajk, a nawet odmowa piersi następuje nagle bez wyraźnej przyczyny wskazana jest specjalistyczna konsultacja. Niepokój dziecka przy piersi może być także spowodowany nadchodzącą lub trwającą miesiączką mamy. W czasie okresu zmienia się równowaga hormonalna, mleko może inaczej smakować lub wolniej wypływać. Są dzieci, które na tez zmiany reagują bardzo intensywnie. Skok rozwojowe zostawię sobie na następny wpis, bo jest to temat, który zasługuje na szersze omówienie, które już wam obiecałam. Podsumowując – zawsze dziecko niespokojne przy piersi jest wskazaniem do wizyty u specjalisty. Odrywanie od piersi, złość, odmowa ssania piersi, to są wyznaczniki tego niepokoju. Ważne jest to, że jeżeli idzie za tymi objawami np. spadek wagi lub zahamowanie przyrostu wagi, jeżeli dziecko często płacze przed i po karmieniu, jeżeli widać u niego dyskomfort i nie ma żadnych chwil spokojnego snu, czujności, uwagi i ciekawości światem to nie ma co czekać, aż coś się „samo” zmieni. Trzeba szukać pomocy. Istnieje także zjawisko strajku laktacyjnego – czyli odmowy ssania piersi. Niektóre badania sugerują, że w pierwszym półroczu życia dziecka może on dotykać ok. 2% dzieci 6. Nagle dziecko odmawia picia z piersi w ogóle, z nieznanego powodu i bez wyraźnej przyczyny. Jest to zwykle stan przejściowy – spowodowany chwilową niedyspozycją matki czy dziecka (choroba, ból itp.) lub zmianą warunków karmienia (zmiana smaku mleka, zmiana pory karmienia, oddzielenie z matką, lęk dziecka, skok rozwojowy) lub jakimś znaczącym wydarzeniem, które wpłynęło na dziecko. Zwykle nie jest to (szczególnie u malutkich dzieci) objawem odstawienia, bo samo odstawienie to proces długi z wieloma etapami prawie nigdy nie dzieje się nagle. Niestety, bardzo często strajk czy odmowa mylone są z nagłym odstawieniem się dziecka od piersi (najczęściej w okresie, kiedy nie ma ku temu możliwości, czyli wczesno-niemowlęcym). Najczęstszym powodem do odmowy karmienia piersią jest: podawanie innych produktów do jedzenia – szczególnie szybko i dużo, problemy z przepływem pokarmu, choroba i ząbkowanie. Najprostszym rozwiązaniem jest wizyta u lekarza lub doradcy laktacyjnego. Zanim uda się taką wizytę zorganizować można spróbować przystawić dziecko na śpiocha lub w zaciemnionym i zacisznym pomieszczeniu. Podawanie butelki w takim momencie może wpłynąć negatywnie na laktację. No i są jeszcze dzieci, które po prostu tak mają! Są przebadane, zdrowe, nic się z nimi nie dzieje i nadal nie potrafią się skupić na karmieniu, na ssaniu i przystawianiu. Czasem po prostu nie odpowiada dziecku strona (niektóre dzieci odmawiają jednej piersi i koniec, nie da się do niej przystawić). Albo uwiera je ubranko, lub wkurza biżuteria mamy, albo jej włosy, albo mama je kanapkę i jemu to się nie podoba. Albo po prostu są żywotne i ssanie piersi to za mało. A czy Wy macie/miałyście niespokojne dzieci przy piersi? Czekam na Wasze opowieści almamater@ Za tydzień jedna z nich ukaże się na blogu! Czekam też na wasze pytania w ramach „100 pytań o karmienie piersią” 100pytan@ Jednym z pytań, które prawdopodobnie słyszysz najczęściej, jest „czy dziecko ładnie śpi?” Pytającemu nie chodzi jednak o to, czy dziecko wygląda jak aniołek lub przyjmuje rozkoszne pozycje. Chodzi o przesypianie nocy, tak jakby to był obowiązek małego dziecka i oznaka twojej kompetencji jako matki. Wielu „ekspertów” mnoży kolejne rady dla rodziców o wielokrotnym odkładaniu do swojego łóżeczka, o nieprzyzwyczajaniu do zasypiania przy piersi, o przetrzymywaniu dziecka lub, o zgrozo, o wypłakiwaniu. Padają też pomysły o podaniu butelki z mlekiem modyfikowanym, bo skoro się budzi, to pewnie pokarm mamy mu nie wystarcza, albo jest „za chudy”. Czasem odnosi się wrażenie, że główny cel w wychowywaniu małego człowieka to przekonać go do przesypiania nocy bez pobudek. Nie pomagają też opinie zasłyszane od bliskich i znajomych. „Ty w jego wieku to mi nie przeszkadzałaś w nocy”, „Nakarm dziecko! Pewnie głodne, mleka nie masz!”, „Mój 2 m-ce młodszy syn od dawna przesypia noce!”, i tak dalej. Uwaga! Reklama do czytania Poród naturalny Świadome przygotowanie się do cudu narodzin. Karmienie piersią Twoje mleko to cudowny dar. Naucz się nim dzielić. Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Nie przejmuj się. Jak pokazują najnowsze badania, 90% rodziców kłamie na temat snu swoich dzieci. Przyczyną jest głównie presja otoczenia, a obraz przedstawiany jest kompletnie odmienny od rzeczywistości. Dlaczego dzieci się budzą? Bo taka jest ich natura! Fazy snu małego dziecka są krótsze niż u dorosłego. Dziecko potrzebuje bliskości, pewności, że nie jest samo i poczucia bezpieczeństwa, by znów spokojnie zasnąć. Do tego jego niedojrzały układ trawienny potrzebuje lekkostrawnego pokarmu, by nieobciążony organizm mógł “zająć się” rozwojem. Nic nie jest trawione lepiej i łatwiej niż mleko mamy. Mózg dziecka potrzebuje składników z kobiecego mleka, które dostosowują się do jego potrzeb, zapewniając optymalny wzrost i rozwój (Przeczytaj o potrzebach, jakie zaspokaja pierś i mleko mamy). Dzieci budzą się z bardzo wielu różnych powodów: bo odreagowują bodźce, bo potrzebują bliskości i ciepła rodzica, bo ząbkują, bo potrzebują nocnego mleka mamy i z wielu, wielu innych. Dzieci są różne. Jedne od porodu śpią długo w nocy, inne budzą się często, a niektóre budzą się w nocy i są gotowe do zabawy. Są dzieci, które zasypiają późno i takie, co wstają wraz z pierwszym blaskiem słońca. Jednak każde z nich prędzej czy później reguluje sobie rytm i zaczyna w nocy po prostu spać. Warto jeszcze przeczytać: Czy dzieci karmione mlekiem modyfikowanym śpią inaczej? One też budzą się w nocy. Podanie mieszanki nie zapewni Ci 8h nieprzerwanego snu. Jest jednak różnica w tym, jak śpią dzieci karmione piersią i „butelkowe”, wynikająca z tego, jak funkcjonuje ich organizm. Mleko modyfikowane jest dla małego dziecka o wiele cięższe do strawienia niż mleko mamy. Organizm w pewien sposób wyłącza większość funkcji życiowych, usypia je, i skupia się na trawieniu pokarmu, który mu dostarczono. Przy karmieniu piersią w nocy trawienie odbywa się jakby obok, niezauważalnie i nie obciążając organizmu. Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. Wiem, że prawdopodobnie jesteś zmęczona. Każda z nas czasami jest. Wiem, że są chwile kiedy oddałabyś wszystko za to, żeby Twój mały ssak przespał te parę godzin dłużej. O jednym mogę Cię zapewnić – to minie. Naprawdę. Staraj się odpoczywać w dzień z dzieckiem, bo to wszystko inne co „koniecznie musisz zrobić” przeważnie może poczekać. Wielu mamom pomaga wzięcie na noc dziecka do rodzinnego łóżka. Potwierdzają to badania naukowe, które wykazują, że matki karmiące piersią i śpiące ze swoimi dziećmi śpią więcej niż te, które wstają w nocy. Ty i Twój odpoczynek jesteście priorytetem. Karmiąc piersią dziecko w nocy dostarczasz mu mnóstwo żywych składników, niezbędnych do harmonijnego rozwoju mózgu. Foto To jest uproszczona wersja wybranego przez Ciebie wątku Kliknij tutaj aby przejść dalej i przeczytać pełną wersję Marylga Wed, 01 Oct 2008 - 15:14 malutka ma 3,5 miesiÄ…ca jest wyłącznie na cycku, ale od tygodnia je bardzo krotko nawet chyba nie 5 minut i bardzo czesto, spi po 25 minut budzi sie troszke sie pobawi i znow placz strasznie marudna i do cycka, nocki przesypia dosc ladnie 1-2 karmienia no i w nocy gdy moje piersi sÄ… peĹ‚ne je dĹ‚uzej, czy to mozliwe ze sie nie najada ze nie nadazam produkowac mleka w dzien?? co zrobic dokarmic sztucznym? kupilam Nan poczÄ…tkowe jesli tak to czy robic juz porcje jak na 3 miesieczne? czy moze mniejszÄ… i w ogole jak to mleko wprowadzic jak czesto dawac. juz sama nie wiem co robic pomozcie a moze zabki jej wychodza bo tez bardzo sie slini. owiwia7 Fri, 03 Oct 2008 - 17:04 Ja bym nei dokarmiala.. moja teĹĽ jadĹ‚a bardzo krĂłtko, co wiÄ™cej niezbyt czÄ™sto.. sprawdĹş jak przyrost wagi, to najlepszy wskaĹşnik czy maĹ‚a ma wystarczajÄ…co pokarmu czy nie.. syza7 Fri, 03 Oct 2008 - 17:50 Ja teĹĽ bym nie dokarmiaĹ‚a. KaĹĽda z nas przechodzi kryzys laktacyjny. Moja nie dawaĹ‚a siÄ™ oderwać od piersi i myĹ›laĹ‚am, ĹĽe siÄ™ nie najada moim pokarmem. Nie poddaĹ‚am siÄ™ jednak i ty teĹĽ siÄ™ nie daj. BÄ…dĹş silna. Moim zdaniem maĹ‚a doszĹ‚a juĹĽ do wprawy i bardziej efektownie ssie. Obserwuj jÄ… i podawaj pierĹ› na kaĹĽde zawoĹ‚anie. ZÄ…bki mogÄ… juĹĽ wychodzić. Mojej wyrznęły siÄ™ pod koniec trzeciego miesiÄ…ca. Marylga Fri, 03 Oct 2008 - 21:32 dziÄ™ki dziewuszki, wiec nie dokarmiam zobaczymy jak bedzie dalej Bartek_Poznan Sun, 12 Oct 2008 - 13:31 Mamy podobny problem z Ĺ»onÄ…. Nasz Maluch ma 2 tygodnie. Gdy przystawiany jest do piersi to ssie bardzo krĂłtko - ok 10min (i to nie zawsze), potem albo tylko sobie niupla sutek, albo zasypia. Po paru minutach kĹ‚adziemy go do łóżeczka, ale najczęściej po 10 miutach mamy to samo. Placz, znowu do cycka, nawet krĂłtsze ssanie i sen. Druga sprawa to ilość pokarmu w piersiach Ĺ»ony. Wydaje siÄ™ nam, ĹĽe jest go bardzo maĹ‚o. Dla sprawdzenia ile jest pokarmu, Ĺ»ona odciÄ…ga za pomocÄ… laktatora i z obu piersi otrzymujemy zaledwie 10ml (po karmieniu). Zastanawiamy siÄ™ ile tego pokarmu powinno być. Nawet nie ma okazji odciÄ…gnąć pokarm po np.: 2 godzinach gdy MaĹ‚y Ĺ›pi. CzytaliĹ›my, ĹĽe 10 minut karmienia piersiÄ… powinno wystarczyć do tego by maluszek siÄ™ najadĹ‚. Tylko dlaczego on po karmieniu przespi 15minut i ciÄ…gle wklada rÄ…czki do buzi?Drogie Panie, moĹĽecie nam coĹ› poradzić? Jak przetrwać takie ciężkie chwile na samym poczÄ…tku karmienia piersiÄ…. Nie chcemy z tego rezygnować, nie chcemy siÄ™ poddać, ale nie wiemy o co chodzi. Boje siÄ™, ĹĽe MaĹ‚y siÄ™ nie najada i Bartek kalarepa78 Sun, 12 Oct 2008 - 19:09 CYTAT(Bartek_Poznan @ Sun, 12 Oct 2008 - 14:31) Druga sprawa to ilość pokarmu w piersiach Ĺ»ony. Wydaje siÄ™ nam, ĹĽe jest go bardzo maĹ‚o. Dla sprawdzenia ile jest pokarmu, Ĺ»ona odciÄ…ga za pomocÄ… laktatora i z obu piersi otrzymujemy zaledwie 10ml (po karmieniu).Jest to absolutnie niemiarodajny wskaĹşnik, szkoda wysilku Zony. Sposobem na pobudzanie laktacji jest po prostu przystawianie dziecka tak czesto, jak ono sie tego domaga, dziecko wtedy na pewno nie bÄ™dzie sie "nie najadac". WytrwaĹ‚oĹ›ci zycze! owiwia7 Mon, 13 Oct 2008 - 15:45 CYTAT(Bartek_Poznan @ Sun, 12 Oct 2008 - 12:31) Mamy podobny problem z Ĺ»onÄ…. Nasz Maluch ma 2 tygodnie. Gdy przystawiany jest do piersi to ssie bardzo krĂłtko - ok 10min (i to nie zawsze), potem albo tylko sobie niupla sutek, albo zasypia. Po paru minutach kĹ‚adziemy go do łóżeczka, ale najczęściej po 10 miutach mamy to samo. Placz, znowu do cycka, nawet krĂłtsze ssanie i sen. Druga sprawa to ilość pokarmu w piersiach Ĺ»ony. Wydaje siÄ™ nam, ĹĽe jest go bardzo maĹ‚o. Dla sprawdzenia ile jest pokarmu, Ĺ»ona odciÄ…ga za pomocÄ… laktatora i z obu piersi otrzymujemy zaledwie 10ml (po karmieniu). Zastanawiamy siÄ™ ile tego pokarmu powinno być. Nawet nie ma okazji odciÄ…gnąć pokarm po np.: 2 godzinach gdy MaĹ‚y Ĺ›pi. CzytaliĹ›my, ĹĽe 10 minut karmienia piersiÄ… powinno wystarczyć do tego by maluszek siÄ™ najadĹ‚. Tylko dlaczego on po karmieniu przespi 15minut i ciÄ…gle wklada rÄ…czki do buzi?Drogie Panie, moĹĽecie nam coĹ› poradzić? Jak przetrwać takie ciężkie chwile na samym poczÄ…tku karmienia piersiÄ…. Nie chcemy z tego rezygnować, nie chcemy siÄ™ poddać, ale nie wiemy o co chodzi. Boje siÄ™, ĹĽe MaĹ‚y siÄ™ nie najada i BartekJedynÄ… miarÄ… tego, czy dziecko ma wystarczajÄ…co pokarmu czy nie jest jego przyrost wagi!! po karmieniu 10 ml?? przecieĹĽ maĹ‚y pewnie opróżnia pierĹ›, wiÄ™c ile byĹ›cie jeszcze chcieli uzbierać? laktator nigdy nie Ĺ›ciÄ…gnie tyle pokarmu co dziecko!!! Moja Amelka teĹĽ bardzo krĂłtko ssaĹ‚a pierĹ› od urodzenia.. 10 minut to byĹ‚ sukces ogromny tyĹ‚a po 2,5 kg miesiÄ™cznie..Dziecko przez pierwsze 3 miesiÄ…ce ma prawo do wiszenia na cycu tyle ile chce.. taki los matek karmiÄ…cych Bartek_Poznan Mon, 13 Oct 2008 - 16:13 DziÄ™kujemy za odpowiedzi. U nas problem polega na tym, ĹĽe MaĹ‚y tylko sobie niupla piers. Nawet nie przelyka. Powisi troche przy piersi, gdzie powinien spokojnie opróżniać pokarm. Zasypia przy tym i najchetniej by ciÄ…gle spaĹ‚ przy piersi. Jak tylko siÄ™ go odciÄ…gnie to pĹ‚acze w niebogĹ‚osy jakby go ktoĹ› obdzieraĹ‚ ze skĂłry. Małżonka jest zaĹ‚amana i jest na skraju odstawienia piersi na rzecz karmienia z nas to wszystko z tego powodu, ĹĽe w ksiÄ…ĹĽkach wskazane jest to, ĹĽe niemowlak do 3 miesiÄ…ca Ĺ›pi ok 20h dziennie. PoĹ‚oĹĽna mĂłwi, ĹĽe jak spi ciÄ…giem 2-3h po karmieniu to niczego mu nie brakuje, a jak brakuje to wtedy czuwa albo placze domagajÄ…c siÄ™ MaĹ‚y nie Ĺ›pi od godziny 6:00 rano (teraz jest 16:12). No drzemaĹ‚ tylko ok. 45minut. Reszta to wiszenie przy cycu. Czy to normalne? Pozdrawiamy kalarepa78 Mon, 13 Oct 2008 - 19:15 CYTAT(Bartek_Poznan @ Mon, 13 Oct 2008 - 17:13) DziÄ™kujemy za odpowiedzi. U nas problem polega na tym, ĹĽe MaĹ‚y tylko sobie niupla piers. Nawet nie przelyka. Powisi troche przy piersi, gdzie powinien spokojnie opróżniać pokarm. Zasypia przy tym i najchetniej by ciÄ…gle spaĹ‚ przy @ Mon, 13 Oct 2008 - 17:13) Dzisiaj MaĹ‚y nie Ĺ›pi od godziny 6:00 rano (teraz jest 16:12). No drzemaĹ‚ tylko ok. 45minut. Reszta to wiszenie przy cycu. Czy to normalne? PozdrawiamyCzegoĹ› tu nie rozumiem - to w koĹ„cu Ĺ›pi przy piersi czy nie? W tych ksiaĹĽkach nie byĹ‚o chyb anapisane, ze niemowlak Ĺ›pi 20 h w swoim łóżeczku? Spanie przy piersi teĹĽ siÄ™ liczy;-) A ĹĽe jest to maxymalnie u.....liwe dla mamy, to inna rzecz. syza7 Mon, 13 Oct 2008 - 20:57 Moja maĹ‚a przez pierwsze 3 miesiÄ…ce caĹ‚y czas wisiaĹ‚a na piersi. PotrafiĹ‚a dziamgać pierĹ› 6 godzin non stop. Przy czym ok 90% tego czasu spaĹ‚a. W efekcie ja przeleĹĽaĹ‚am te 3 miesiÄ…ce w łóżku, bo maĹ‚a nie tolerowaĹ‚a ssania w innych pozycjach niĹĽ na leĹĽÄ…co(efekt pocesarkowy ). TeĹĽ siÄ™ mÄ™czyĹ‚am i martwiĹ‚am, ale wiedziaĹ‚am, ĹĽe jest to dla niej najlepsze(gorzej ze mnÄ… ). PocieszaĹ‚am siÄ™ tym, ĹĽe prawidĹ‚owo przybiera na wadze i jak przy mnie leĹĽy, to przynajmniej nie pĹ‚acze. Moim skromnym zdaniem jest to kwestia charakteru dziecka. Jedne uczÄ… siÄ™ szybko ssać, a u innych trwa to dĹ‚uĹĽej i bardzo je to mÄ™czy, dlatego drzemiÄ…. U nas siÄ™ to unormowaĹ‚o w czwartym miesiÄ…cu. MaĹ‚a nauczyĹ‚a siÄ™ efektowniej ssać i nie byĹ‚o juĹĽ problemu. Wtedy pĹ‚akaĹ‚am kaĹĽdego dnia, bo byĹ‚am wykoĹ„czona tym ciÄ…gĹ‚ym dziamganiem. Teraz jestem dumna, ĹĽe to przetrwaĹ‚am i siÄ™ nie poddaĹ‚am gĹ‚upim sugestiom, ĹĽe mam za maĹ‚o pokarmu. Gdy obserwujÄ™ moje zdrowe i dobrze rozwijajÄ…ce sie dziecko, to wiem, ĹĽe mogĹ‚abym tak znowu. To najwiÄ™kszy skarb, jaki mu mogĹ‚am dać. Ĺ»yczÄ™ powodzenia. Nie poddawajcie siÄ™. PrzekaĹĽ ĹĽonie Bartek_Poznan, ĹĽe nie ona pierwsza i nie ostatnia to przechodzi. KsiÄ…ĹĽki podajÄ… uĹ›rednione dane. Nie opisujÄ…(niestety!!!) skrajnych, mieszczÄ…cych siÄ™ w normie przypadkĂłw. wrona_j Tue, 14 Oct 2008 - 09:28 podpiszÄ™ siÄ™ pod tym co mĂłwiÄ… dziewczyny i dodam jeszcze, ĹĽe najwaĹĽniejsze jest postarać sie pozytywnie myĹ›leć i nie poddawać siÄ™. to, ĹĽe maĹ‚y czÄ™sto chce siedzieć przy piersi to dlatego, ĹĽe czuje siÄ™ bezpiecznie i dobrze mu przy mamie. kaĹĽde dziecko jest inne i ma swĂłj rytm, ktĂłry sie jeszcze ksztaĹ‚tuje, a poczÄ…tki sÄ… najtrudniejsze. moje dziecko na poczÄ…tku wytrzymywaĹ‚o maksymalnie 45 min bez piersi. odciÄ…ganie nie za dobrze mi wychodziĹ‚o ani laktatorem ani rÄ™cznie. karmiĹ‚am 13 miesiÄ™cy i nigdy nie podaĹ‚am dziecku mleka modyfikowanego. nie sĹ‚uchajcie zĹ‚ych porad zwĹ‚aszcza osĂłb, ktĂłre nie karmiĹ‚y (z różnych przyczyn) na pewno wypracujecie swĂłj wspĂłlny rytm karmienie. ĹĽyczÄ™ powodzenia Bartek_Poznan Wed, 15 Oct 2008 - 21:52 DziÄ™kujemy Wam za wszystkie dobre i ciepĹ‚e sĹ‚owa otuchy. Wasze doĹ›wiadczenia otworzyĹ‚y nam oczy na tÄ… jakĹĽe delikatnÄ… i indywidualnÄ… sprawÄ™. Nie poddajemy siÄ™. Powoli udaje mi siÄ™ dodawać przekonania Ĺ»onie, ĹĽe ciÄ…gle robi dobrze trzymajÄ…c Kajetana przy piersi. Wasze posty teĹĽ dodajÄ… Jej owiwia7 Thu, 16 Oct 2008 - 21:16 Bartek a waĹĽyliĹ›cie maĹ‚ego?? kalarepa78 Thu, 16 Oct 2008 - 23:43 CYTAT(wrona_j @ Tue, 14 Oct 2008 - 10:28) nie sĹ‚uchajcie zĹ‚ych porad zwĹ‚aszcza osĂłb, ktĂłre nie karmiĹ‚y (z różnych przyczyn) na pewno wypracujecie swĂłj wspĂłlny rytm karmieniaI to jest wg mnie KLUCZOWA kwestia ivirin Fri, 02 Jan 2009 - 14:56 Witam was, mam podobny problem, tylko z tÄ… różnicÄ…, ĹĽe maĹ‚y 3 -tygodniowy Maksiu od tygodnia pĹ‚acze po wypróżnieniu pierĹ›i po 4-5 minutach i chce-nie chce dalej ssać. Jakby chciaĹ‚, ale odrzuca pierĹ› i pĹ‚acze, wrzeszczy itd. No i maĹ‚o Ĺ›pi... mÄ…ĹĽ go tuli po karmieniu to zaĹ›nie najwyĹĽej na godzinÄ™ po pół godzinie lub godzinie usypiania, a tak pĹ‚ laktatorem i podawaĹ‚am mu butelkÄ…, to jadĹ‚ różnie - od 80-90-do 110 ml, i teĹĽ różnie, po 80 np. zasnÄ…Ĺ‚, a po wypiciu 110 ml trzeba byĹ‚o mu najpierw podać wodÄ™, potem pĹ‚acz, potem usypianie, dopiero zasnÄ…Ĺ‚. Ale zwykle Ĺ›pi niewiele, budzi siÄ™ jak zajÄ…c ipĹ‚acze, czasem tak, ĹĽe trudno go uspokoić.Klepiemy z obawy przed kolkami, ale nie pomaga, dawaĹ‚am espumisan - nie pomaga, pijÄ™ melissÄ™, rumianek - nie pomaga, nosimy w pozycji pinowej-nie pomaga. Odbija mu siÄ™, sĹ‚yszymy pracÄ™ jelitek, kupki robi, siusiu teĹĽ. Wydaje siÄ™, dziecko zdrowe. Ale przy pĹ‚aczu pręży siÄ™, napina mięśnie i krzyczy okropnie. I tak od poczÄ…tku karmienia. MarzÄ™ o tym, by byĹ‚o takie jak inne dzieci-nakarmione spokjne i zadowolone-jak w ksiÄ…ĹĽce. Jak to zrobić?Dodam, ĹĽe przybiera na wadze normalnie-200 na tydzieĹ„.Co robić?Pomóżcie proszÄ™. Aga78 Fri, 02 Jan 2009 - 16:31 Czesc,Ech, jak czytam Twoj post to przypominajÄ… mi sie wlasne problemy... U nas tez Ola zupelnie nie przypominala noworodka/niemowlaka ze standardowego opisu, ktory tylko je i spi. DuĹĽo plakala, bardzo malo spala. Zasypianie tylko na rekach i ciagle budzenie sie w nocy. Zaliczylismy kilka wizyt u roznych pediatrow, gastroenterologow dzieciecych, nawet specjalistkÄ™ od rehabilitacji dzieciej bo Ola tez czasami sie dziwnie prÄ™zyla - NIC. Ja ciagle nie dowierzalam, bo w glowie mi sie nie miescilo, ze dziecko ciagle placze, a nikt znajduje uchwytnego powodu. Nawet dokarmialam OlÄ™ do 4 m-ca, bo myslalam, ze moze sie nie najada. Teraz wiem, ze miarodajnym wskaznikiem czy dziecko sie najada jest po prostu to, czy przybiera na wadze. Jesli moge cos doradzić - jesli pediatra nie znajduje nic niepokojÄ…cego (wazne tez zeby sprawdzil uszy !), dziecko przybiera na wadze, trzeba po prostu ten okres przezyc. Wiem jakie to trudne, ale minie!Pozdrawiam i zycze duzo wytrwalosci To jest wersja lo-fi głównej zawartoĹ›ci. Aby zobaczyć peĹ‚nÄ… wersjÄ™ z wiÄ™kszÄ… zawartoĹ›ciÄ…, obrazkami i formatowaniem proszÄ™ kliknij tutaj.

noworodek ssie piers tylko 5 minut