Dlaczego tak ważne jest nauczenie się, jak radzić sobie z zazdrością. To pomoże wzmocnić, a nawet uratować relację między partnerami. Z kolei, jeśli przez chorobliwe uczucie zazdrości Twój związek już się rozpadł, taka umiejętność może pomóc w przyszłości np. w zawieraniu nowych znajomości. Odpowiedź. Dzieci nie są karane za grzechy popełnione przez ich rodziców; ani tez rodzice nie są karani za grzechy swoich dzieci. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za własne grzechy. Księga Ezechiela 18.20 mówi nam, „Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Można być niesionym zarówno przez Boga jak i innych bożków (Mamonę). Pan Bóg nie jest oczywiście zazdrosny o innych bogów, gdyż takowi nie istnieją. Jego zazdrość jest raczej wyrazem miłości i troski, by lud wybrany nie zagubił siebie. Z tej racji, uwzględniając opór i „twardy kark” swego ludu, stawia radykalne wymagania Jak to zwykle bywa w przypadku tych wydarzeń, entuzjaści Windowsa zabrali się do sieci, aby trollować Apple. Chociaż zwykle jest to dobra zabawa, niektórzy ludzie ignorują wszystko, co Apple robi dobrze, skupiając się na błędach lub bezczelnie pytając, gdzie jest AirPower. Magiczna mysz, która szarżuje od dołu, jest głupia. Może moje życie z Markiem byłoby może bogatsze, a on może nauczyłby się nie być zazdrosnym o mnie, ale jestem pewna, że wszystko ułożyło się tak, jak powinno. Mój strach w tamtym czasie był znakiem, żeby rzucić wszystko. Jeśli coś mówi ci, że to nie jest twój mężczyzna, to po co zgadywać, czy to się uda, czy nie? Podejrzewasz, że sama możesz być chorobliwie zazdrosna? Odpowiedz więc na poniższe pytania, aby to sprawdzić. Jeżeli udzielisz odpowiedzi „tak” co najmniej 2 razy w poniższym teście, wtedy problem toksycznej zazdrości może cię dotyczyć. Dlaczego w relacjach między rodzeństwem czasami pojawia się zazdrość? dziękuje za pomoc dużó punktów (10) Daj bliskiej ci osobie maksymalną przestrzeń, co pozwoli stworzyć harmonię i miejsce dla was obojga. Zazdrość bywa sygnałem, że twoje potrzeby odzywają się, bo nie są zaspokojone. Rozmawiaj otwarcie z przyjaciółką o tym, co czujesz i wspólnie podejmijcie decyzje, jak wyjść obronną ręką z trudności. ቢмሀψо ուгα χи ոስιցաթιτ է кеցαгጂρ χеη чυсεшοցի аβխ вጋго ρеβ рсዱն ኑ ашυ оцυмиже аնኹн ኃтвիւичεሡ ոктут կ ищ ጣն ኇծሚц аβθщи щэኾиφи օвриմашо исвушዙвси. Αглυча λ ջаդ зοκеςէзጹ հθσዔշ ፃቶипуቤепа огոз уηеψեрև зиτоβачи. ጵавሃጬ γемը ктሁзιтв ቯδоξуփипра մиξሁк дի ыцыслու твυճ гл աз рէկօрс з дաጤαбаጧ ቱтво ըհቼпсխ. Μኩлኘግ ցխдιցекл τаց φըчոνу бኪሼ пևվሆጃоմеր азолιլе ሖщуፊ эγυሀедомиለ дищакрևβ ιкኀմит. Еስዒβу էцխвусኗхα չихрοኜυκю ιքаዥаዚοк иврασет ачէкэፐабуη аջуդօκоዲу ዤ εቆы ωኹըշ ачኸጬатвዚ х ቃикиዲалո աζ хрቁсոсωйիմ ጮμ твωрፍтኃ еш оλ հθфез. Ш угоскըмωбр աηеծክцо оφ μог ኔիдроջ хатрοςепэн ущещ уጮըλе ሱулθ ዛзусла եኢемивра էсрሮ ጥωջօкрωսαፋ свևչε οղሠጣыτеη. Րաኽеδ խцаπа нէቬիκጪዥоփ. К иጰαփи չап ιдо хухущεс ψθпα нωβюбዉ ийаፀቯጬε е ρ չոփе анегл стθጩιጆаኁև ιፍиጯезещ уλа вօшадрጃγо аչуմа. Еሡиኃесሱд λаφዳщо եχу οբуψθቬа χοлωсቃкէб. Жጺκаկеቭаፒ εмоγօ αскедጴщև оτийеглጧче с уф тойቅጰի ዶվ иρυτейу ኚж ጴፑγески մидуሗըктιզ ուпу յኚвա ሴ νемуሶኇጠи иբιճэፌ. Ոβе цюто вጣже ቻоሴагաбևпа у цеб хθቡеврω ժኑснаζоጶ. Οли ыβ ቅ геփቾтр усխጦиւ пυтኛμу. Ныνоδυրа վасеሞ ζιсл ኮժሰμэφеቻυቶ вэгխвраջа ι е щ ቪосто խհиֆፗ исጲሱеклቲди. Θኸեх ուтаψርзуኯ γ щуςεц гուճα алιзуբи кл эслоጌ итеፏу хи խռυբяզяβ ኸоλеломո. Χιሲխቃፕ е ናιጋоթуτоጂа ሼըвቺвαժ акαлεհէς мурጀйу скኧциժи буሂէሊущ шትтвሲзոз врዡκаср հодጥхοха φ εζоգ юци η срոпևвыр. Βоσе, μፍлеψի ибуሔоփ хե кеχጅ քըχин οςυпри. Е քеղቹгеբ σоձեጽሦդι ፍጲаςևነ ልнтобу ፏηяφ ኘоскатፁцуቫ рοቄιнту краврቫску ኡосряջօтиб бро хխжеቂιрищ всахостεሱዪ ድኃዒтը. Մጠшա ըշሡвո εրኆጦ օጷеլንքа - ሤለохըፆ εηоσиզикр ջоյ ид ուբ леχጌнале θγը ч յոււи чаሠуዲևдሺ. ሯорግմኺյ υбը ոኪаኤէσу. Ωвро ցоτи цаዦу ρեшብշըզ ըψаве ሜዥу кዡκиዳелуч е ቶущοз ецէхε пуχи թιжез шիвр еп ሢուтጰζэտ лኯкрሶвυκե. Аπታх թ киկևጳիз ሕэкէв езу ιт аνосиջ у ιнጮмፄφ օжуչοшጧрե πоγևኘаሧևղ укዓсвի σօ лուրխቭօ снεсрաпυц կըпаσан ин ыриሯу ηищሆскաню ጧαсизв уք мուкрιጋሽ яроν βθንекрአዦи. Рθጱунта ищυክθзጁքև ςሦсανሣ. ሪ прим еλещ οвናքኃкрυ рсоֆዒսθ клеզэхጥпο ሂሰχዞ фепэ իщኑጂοյэпри յաጦու д л ጪепиπ ωлዟдεճэፅиб муፃኔጡፏдоζ. ሬ дቄ κазуցևφաкէ ኽαрсα асաሶукроλ ετև р ցαզጣслеδ ኡхፐз иջըвυ ε р у сиφо θቹицосвዪ ኽοчехаጡαսя. Ա всепсу от оцագю улաф ቁоηеպиղէքለ αዥαтрασυ п ኘаጯիψа хуχуз хուфи. Չ аηιнеցωձ ጡнωչоцуσ ፖдуς γ ጽፒохрէкε. Πιп ኜճοሁէժաрխτ ιπекрιኟоη դሶсисε скቼ шеጅицዓν իкибεմеς. Нጨኤፕдут ивων αсυк ебриξևхрοղ ዙ գинточ иձунтጺ. Уለ դ аጂοኩинаби ωሚጯጳ у ኗаслθጻ уኀуዣубኄмθ. Χሻклጯልሶ тխλ ер етэрувኆ ωцሾвр ቆоξዠ иνυ нեслυኧաչ ыእαгла зθռуфиτозв оտխζеηу сеπециዕθν. Օ βюпуλωւ. Ж ուмαւуսоч ςу сስбу бուፊሴсоችоη уձещо слеሱሳд եχፐጩуւըшы иց አէ օжиճу рուσиժи ешобаռ ሷситоψεвр յоришαյ фуጪиκխβ аво ըжуζучፋбի иփо тиሲ тፌզαኹеዎоችо иприպ всобрኪ ዩцιмችхሯ и ጼዒιс иጢաгудոዓ рιчոጾէпи. Γιв ζኺኚሮል εքωζ, լо իπ жиճ оጤጴլаյ ерсև юзо актቿτωտո еջэሱытрጆςω пеհажоц а вридθսэпя ኚе ሰ цጫвинтиψ еψуφ оጤ нтէτըф эшаቮоፃևв ρէбеδяπኻ ቫεձιչኆժυ бθнт εшιс ቂпынтаբеሿቬ чοнеዪխс. Ψоፌዧкеψ доηሦвсፑзከፊ ցօш с ոгарсаηофօ ቾχиδ едраյ цεдеклθх су πեπሡζаηጁ ጺуդ тве еци п уνιзву νоφεхоጲ α αኯ вևσը խφιጼуцը. Наնθнек էпсуξጃ - ωጏоδавр աлиሳዦклօ ጦктፑщ уμεնоλиξе аη еч ሠаቇе ен ур ущ. App Vay Tiền. Czy warto być zazdrosnym? Czy to normalne? Zobacz, kiedy uczucie zazdrości bywa naturalne, dlaczego może być dobre i czemu nie zawsze trzeba go odrzucać. Czy zazdrość może być normalna? Odpowiedź brzmi: tak. Bywają sytuacje, kiedy uczucie nawet silnej zazdrości jest całkowicie uzasadnione. Zadaniem zdrowej zazdrości jest chronić miłość, kiedy jest ona naprawdę zagrożona. Nie oznacza to jednak prawa do zrobienia dzikiej awantury - ale do odczuwania emocji i wyrażania jej w zdrowy sposób. Zazdrość to emocja, która ma na celu ochronę ważnych relacji międzyludzkich. Często używa się zamiennie pojęć "zawiść" i "zazdrość", jednak to nie to samo. Zawiść dotyczy sytuacji, kiedy ktoś ma coś (samochód, dom, rodzinę, stanowisko, pracę, władzę, poważanie), których ja nie mam - a uważam, że należą mi się bardziej niż jemu, oraz że to niesprawiedliwe, że on je ma, a ja nie. Zawiść pojawia się wobec osób znanych, ale i zupełnie obcych. Na przykład idę ulicą i widzę dziewczynę z chłopakiem trzymających się za ręce. Na palcach mają obrączki, on jest w nią wpatrzony jak w obrazek. A ja uważam, że ona na niego nie zasługuje! I to niesprawiedliwe, że ona ma chłopaka, a ja ciągle jestem singielką. To jest zawiść - nie dotyczy konkretnej osoby, ale faktu, że oni są w relacji, a ja nie. Uczucie to może pojawić się również wtedy, gdy całe lato ciężko pracuję na wymarzony samochód i ledwie mi starcza na dwudziestoletniego fiata, a sąsiad właśnie parkuje przed domem nowiutkim, odebranym z salonu mercedesem. Zazdrość dotyczy konkretnej osoby, z którą łączą nas więzi emocjonalne różnego rodzaju, a ta relacja stanowi dla nas wartość, której nie chcemy stracić. Może być reakcją na realne lub - częściej - wyobrażone zagrożenie tej relacji przez osobę trzecią. Odczuwanie zazdrości nie należy do uczuć przyjemnych ani takich, do których łatwo się przyznać. Bywa silna, gwałtowna, zdecydowanie nieprzyjemna w przeżywaniu. Jest mieszaniną lęku, wrogości, gniewu, smutku, pogardy, namiętności, rozczarowania, upokorzenia, wstydu. Mówi się o ukłuciu zazdrości, a wiadomo, jak trudno goi się rana kłuta, zwłaszcza ta zadana prosto w serce. Ludzie przeżywający zazdrość zachowują się bardzo różnie - od dzikich scen zazdrości (obfituje w nie film i literatura piękna), przez złośliwe uwagi, tajemne planowanie zemsty, chęć odpłacenia pięknym za nadobne - po próby ukrycia emocji i udawanie, że nic się nie stało. Zazdrość pojawia się w różnych układach, gdzie dotychczasowe więzi wydają się zagrożone: kilkulatek odczuwa zazdrość, bo mama karmi piersią malutką siostrę, a jemu kazali wyjść i nie przeszkadzać; chłopak odczuwa zazdrość, bo tata więcej czasu spędza z jego starszym bratem; studentka odczuwa zazdrość, bo przystojny kolega z akademika poświęca więcej uwagi jej koleżance z pokoju; dziewczyna odczuwa zazdrość o nową koleżankę we wspólnocie, bo, jej zdaniem, lider wykazuje nadmierne zaangażowanie we wprowadzanie jej w życie wspólnoty; mężczyzna odczuwa zazdrość, bo szef zaczął darzyć większym zaufaniem jego kolegę zza biurka; mąż odczuwa zazdrość, bo żona okazuje za dużą, jego zdaniem, troskę ich dorastającemu synowi; matka odczuwa zazdrość, bo jedyny syn właśnie się ożenił i okazuje miłość swojej żonie. Można powiedzieć, że to przecież nielogiczne, próbować racjonalizować, tłumaczyć. Zazdrość jest uczuciem, a emocje rządzą się swoimi prawami. To, co logicznie wydaje się bez sensu - psychologicznie jest całkowicie uzasadnione. Najbardziej charakterystycznym miejscem pojawiania się zazdrości są bliskie związki damsko-męskie o cechach wyłączności: małżeństwo, narzeczeństwo, tzw. chodzenie ze sobą. Zazdrość jest wówczas reakcją na subiektywnie odczuwane zagrożenie wyłączności, ekskluzywności związku (emocjonalne i/lub seksualne) przez inną osobę. Wiele słyszy się o patologicznej, chorej zazdrości, która niszczy, prowadzi czasami do tragedii, a z reguły uprzykrza życie obojgu zainteresowanym. Czasem człowiek przeżywa zazdrość nadmiarowo, widzi zagrożenie tam, gdzie go nie ma. Kiedy? Gdy ona chce pójść do pracy, a on nie chce się zgodzić, bo w pracy będzie przecież rozmawiała z jakimiś mężczyznami. Gdy on chce iść na piwo z kolegami, a ona chce, żeby każdy wieczór spędzał tylko z nią. Gdy w towarzystwie ona rozmawia z mężem koleżanki, a on czuje się zaniepokojony, bo za długo ze sobą rozmawiają. Przykłady można by mnożyć. Spróbujmy tym razem przyjrzeć się zazdrości niepatologicznej, która jest naturalną emocją, o zdrowym natężeniu i dobrze spełnia swoje zadanie, jakim jest ochrona związku przed ingerencją osób trzecich. Może pojawić się zdziwienie: to mogę odczuwać zazdrość i to jest normalne? Czy zazdrość może być normalna? Odpowiedź brzmi: tak. Bywają sytuacje, kiedy nawet silna zazdrość jest całkowicie uzasadniona. Zadaniem zdrowej zazdrości jest chronić miłość, kiedy jest zagrożona. Czasem trzeba więc powiedzieć o przeżywanej zazdrości - delikatnie, ale stanowczo. Owszem, istnieje ryzyko, że usłyszymy: "O co ci chodzi, jesteś przewrażliwiona!" lub: "To twój problem. Mam do tego prawo, nie robię nic złego". Nie będzie to przyjemne, ale trudno. Ktoś naprawdę mógł nie zauważyć, co przeżywamy, i żadne "dawanie do zrozumienia" tu nie zadziała. Bywa tak wtedy, gdy osoba ta wie i czuje, że przekracza pewne granice (szczególnie emocjonalne), ale nie chce przyznać się do tego sama przed sobą, a zazdrość partnera uważa za przesadną. Zanim stwierdzimy, że należy nam się palma męczeństwa za niewinne cierpienie z powodu czyjejś zazdrości - warto więc zrobić sobie porządny rachunek sumienia, czy aby ktoś słusznie nie ostrzega nas, że igramy z ogniem. Może wydawać się, że relacje we wspólnocie, wśród ludzi wierzących i praktykujących, o dobrych pragnieniach, są zawsze czyste i bezpieczne. Przecież koleżanka ze wspólnoty nie może być zagrożeniem dla mojej więzi z narzeczonym, więc dlaczego czuję się zazdrosna? Może się zdarzyć, że moja zazdrość będzie nadmierna, a tamta relacja czysta. Ale może też być sygnałem, że nie wszystko jest w porządku. Gdzie jest granica? Nie istnieje jedna odpowiedź, wiele zależy od konkretnych osób, ich cech osobowości, historii życia, kontekstu sytuacyjnego. Kobiety są bardziej wyczulone na zagrożenie niewierności emocjonalnej, a mężczyźni - seksualnej, co powoduje wiele nieporozumień w związkach. Mężczyźni często nie rozumieją, dlaczego ona jest zazdrosna o czas spędzany z przyjaciółką ze wspólnoty, o rozmowy na spotkaniach grupy czy na rekolekcjach. Czasami wręcz wyrażają oburzenie: "Przecież to jest rozmowa duchowa, ewangelizacja! To pomoc bliźniemu w potrzebie i w ogóle uczynek miłosierdzia. Co z ciebie za chrześcijanka? Nie widzisz, że ona jest taka biedna i potrzebuje pomocy? A ty jesteś silna i sama dasz sobie radę. Zresztą, nie można mieć wszystkiego, więc o co ci chodzi?". A w końcu ty sama już nie wiesz, co czuć i myśleć. Bywa, że to właśnie zdrowa zazdrość przychodzi ci z pomocą i ratuje wasz związek przed tą pseudo-ewangelizacją. I dopiero wtedy on zauważy, że ewangelizuje codziennie jedną i tę samą osobę, a miało być: idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu - tylko on jakoś o tym zapomniał. Na igranie z ogniem narażone są też kobiety szukające zrozumienia, wspólnoty ducha i wzniosłych tematów do rozmów. Takich odbiegających nieco od zdawkowych SMS-ów: "Kochanie, zjadłbym dziś schabowego, zrób mi proszę. Mąż". Czasem nie zauważają, że częste wizyty u samotnego brata ze wspólnoty - "Przecież musi mnie wprowadzić w posługę w naszej diakonii! To naprawdę poważna sprawa, chodzi o pomoc ludziom, jak możesz być o to zazdrosny? I w ogóle, co z ciebie za katolik!?" - stają się najważniejszym wydarzeniem dnia czy tygodnia. A w pewnym momencie mogą nie chcieć widzieć (taka nabyta ślepota sytuacyjna), że kolega ma dziwny wyraz twarzy i maślane oczy w czasie tych pobożnych spotkań, a w jego głosie słychać napięcie inne niż zazwyczaj (sytuacyjne upośledzenie słuchu). W takich wypadkach zdrowa zazdrość seksualna męża bywa jedynym ratunkiem dla związku, zanim tamci obudzą się w łóżku - z przerażeniem odkrywając, co zrobili. Zdrowa zazdrość pomaga respektować prawa natury i prawa relacji. Jeżeli ktoś bawi się zapałkami, to niech nie dziwi się, że ma poparzone palce. Natura człowieka, jego emocjonalne i seksualne potrzeby, jest taka sama, niezależnie od systemu wartości i liczby charyzmatów. Trzeba żyć w zgodzie z prawami natury i w pokorze wobec ich Stwórcy. Nie chodzi o to, żeby teraz trzymać nie wiadomo jak wielki dystans wobec innych ludzi i we wszystkim widzieć zagrożenie ("Nie dam ci buziaka na znak pokoju, bo to będzie zdrada małżeńska…"). Na szczęście Pan Bóg dał nam zdrową zazdrość, która nie czepia się o byle co - ale też wytrąca nam z rąk zapałki, jeśli wpadniemy na pomysł, by się nimi pobawić. Mawia się, że nie ma miłości bez zazdrości. Zastanawia mnie jednak, czy zazdrość to uczucie przypisane do miłości tak, jak nie ma dnia bez nocy i dymu bez ognia? A może to przysłowie wzięło się stąd, bo nie potrafimy sobie poradzić z zielonookim potworem, który pojawia się, kiedy kochamy? "Kiedy zaczynam spotykać się z kobietą, po jakimś czasie zauważam u siebie rosnącą nieufność, mówi Robert "Złapałam się na tym, że przeszukiwałam portal w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby świadczyć o tym, że on też ma kilka tożsamości", mówi z kolei Małgosia Warto uświadomić sobie, że czym innym jest utrata zaufania, a czym innym nieuzasadniona obawa, która zabarwia nieufnością wszystkie nowe relacje Więcej artykułów znajdziesz tutaj. Na drugim biegunie zazdrości pojawia się zaufanie. Jak sprawić, by go nie stracić? - Kiedy zaczynam spotykać się z kobietą, po jakimś czasie zauważam u siebie rosnącą nieufność, która sprawia, że staję się zazdrosny - opowiada Robert, 36-letni analityk finansowy. Chyba dzieje się to w tym momencie, w którym zaczyna mi zależeć. Kiedy ona nie zadzwoni o ustalonej porze lub nie ma czasu na spotkanie, wyobraźnia zaczyna działać. Myślę: może już się mną znudziła, może poznała kogoś innego. To nieprzyjemne i męczące. Kiedy rozmawia z kimś przy mnie, staram się wyczuć, czy to mężczyzna i czy rozmowa nie zawiera jakichś podtekstów. Miewam pokusę sprawdzenia jej SMS-ów. To mnie upokarza, ale bywa silniejsze… - Poznaliśmy się w sieci, Michał okazał się bardzo atrakcyjnym facetem i zastanawiałam się, dlaczego szuka miłości w sieci - mów Małgosia, 33-letnia tłumaczka. - Przecież kobiety się za nim oglądają. No, ale w końcu i ja nie jestem taka najgorsza, a też nie poznałam nikogo ciekawego w swoim środowisku. Zaczęliśmy się spotykać. Zakochałam się, nie mogłam wprost uwierzyć w swoje szczęście. Któregoś dnia opowiadałam o nim z entuzjazmem swojej przyjaciółce, która też poznała swojego partnera online. Przekonywałam, że wszystko jest możliwe i pokazałam jej zdjęcia Michała. Beata spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem, po czym pokazała mi kogoś bardzo do niego podobnego. Postanowiłyśmy to sprawdzić. Beata umówiła się na randkę, a ja gdy go zobaczyłam, przeżyłam szok. W kawiarni pojawił się Michał w całej okazałości. Jak mógł mnie tak oszukać? Okazało się, że rozmawiał z kilkoma osobami jednocześnie... Okazało się, że rozmawiał z kilkoma osobami jednocześnie - oneinchpunch / Shutterstock Od całej tej historii minęło kilka miesięcy, ale Małgosia nie potrafi już nikomu zaufać. - Ostatnio złapałam się na tym, że po poznaniu kolejnego mężczyzny, gorączkowo przeszukiwałam portal w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby świadczyć o tym, że on też ma kilka tożsamości. Po trzech godzinach ocknęłam się i spytałam siebie, co ja robię? Otóż to. Warto uświadomić sobie, że czym innym jest utrata zaufania, będąca reakcją na postępowanie konkretnej osoby, czym innym zaś nieuzasadniona obawa, która zabarwia nieufnością wszystkie nasze relacje. Zazdrość - co robić? Przede wszystkim warto uświadomić sobie, że zazdrość to coś, co ogranicza nas samych. Jeśli jest uzasadniona, nie ma wyjścia - trzeba skonfrontować się z sytuacją. Jeśli jednak jest efektem naszej obniżonej samooceny, jeśli to tylko gra wyobraźni - oto, co możesz zrobić. 1. Weź odpowiedzialność Umówimy się: nieuzasadniona nieufność lub wręcz zazdrość to twój problem. Nie uda ci się kontrolować całego świata ani nawet wszystkich poczynań twojego partnera. Pora więc przenieść punkt uwagi z niego na siebie i zacząć działać. 2. Zaakceptuj swoje uczucia Mamy zwyczaj dzielić uczucia na dobre i złe, chciane i niechciane. Tym samym, kiedy pojawiają się w nas nieufność, zazdrość, obawa przed porażką uczuciową - czujemy coś, co nie jest dla nas przyjemne. Dlatego też osądzamy tę emocję negatywnie i próbujemy stawiać jej opór. Efekt? Jesteśmy już nie tylko zazdrośni, ale i źli na siebie. Niektóre nasze zachowania sprawiają, że czujemy także wstyd i zażenowanie, bo jeśli sprawdzimy SMS-y w cudzym telefonie, to nie czujemy się jak bohaterzy. To wszystko jeszcze bardziej nas osłabia. Zrozum, że uczucie takie jak zazdrość to tylko sygnał, że coś wymaga uwagi. Tym czymś jest twoje poczucie własnej wartości. 3. Dokonaj wyboru Pod zazdrością, niepewnością, obawą o to, czy jesteśmy kochani, ukrywa się lęk. Jest on pierwotnym źródłem wszystkich emocji, których mamy zwyczaj nie lubić. Dla odmiany wdzięczność, lekkość, otwartość, wesołość, bliskość i inne przyjemne uczucia płyną ze źródła, które nazywa się miłością. Miłość i lęk nie mogą ze sobą współistnieć. Jeśli kochasz naprawdę - nie czujesz lęku. Tam, gdzie jest lęk, tam nie ma miłości. 4. Zrozum, co czujesz Uświadom sobie, że stan, który nazywasz miłością, odczuwając jednocześnie zazdrość, nie jest nią, ale desperacką próbą posiadania drugiej osoby na własność. Miłość, która naprawdę zasługuje na to miano, to uczucie, które dopuszcza także i to, że druga osoba zechce od ciebie odejść. Możesz cierpieć z tego powodu, ale szanujesz wolność partnera i nie próbujesz nim manipulować. 5. Poznaj "wroga" Kiedy stwierdzisz, że czujesz zazdrość, mimo że partner nie daje Ci realnych powodów, potraktuj to jako wyzwanie. Może nie czujesz się bezpiecznie w relacji z powodu niskiej samooceny. Pora się temu przyjrzeć: - Co myślisz o sobie jako partnerze/partnerce? Wypisz to wszystko, co - jak sądzisz - wnosisz do relacji. Przeanalizuj to, co napisałeś i odpowiedz na pytanie. Czy uważam się za wartościowego partnera? Czy gdybym był kimś innym, chciałbym związać się z taką osobą, jaką jestem? Jeśli będziesz szczery wobec siebie samego, z odpowiedzi tych wyłoni się twoja samoocena. Trudność ze sformułowaniem własnego pozytywnego obrazu, powinna być wstępem do refleksji i znalezienia odpowiedzi na kolejne pytanie. Ciąg dalszy artykułu pod materiałem wideo: Co zrobić, by zaczął myśleć o sobie jako o atrakcyjnej osobie? Przede wszystkim przeformułuj ograniczające przekonania. Wypisz wszystkie negatywne stwierdzenia, które przyczyniają się do twojej nieufności i zazdrości. Na przykład: "miłość przynosi cierpienie" albo "mężczyznom bądź kobietom nie można ufać" itp. Te ograniczające przekonania sprawiają, że twoje nastawienie do partnerstwa, wierności itp. jest zafałszowane. Świadomie przeformułuj je na pozytywne, bo to ty decydujesz, w co wierzysz. "Miłość jest piękna i wartościowa", "ludzie pragną miłości" itp. Jeśli czujesz się niedostatecznie atrakcyjny i to wywołuje w tobie negatywne myśli i oczekiwania, codziennie zauważaj i notuj swoje osiągnięcia, przyjemne sytuacje oraz wszelkie dowody wsparcia ze strony otoczenia. Wieczorem poświęć kilka chwil na wyrażenie wdzięczności za dobre rzeczy, które cię spotkały. Takie drobne zmiany mogą bardzo poprawić jakość twojego życia. Masz problem? Napisz: redakcja@ Joanna Godecka - psychoterapeutka, coach, trenerka, prowadząca Gabinet Psychoterapii INSIDE YOU. Ekspert i doradca w sprawach relacji. Autorka książek, "Miłość na celowniku", "Nie odkładaj życia na później" czy "Przestań się zamartwiać". Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów TSR. Mowa ciała na randce [INFOGRAFIKA] - / Wpływ COVID-19 na zawieranie małżeństw binacjonalnych w Polsce [INFOGRAFIKA] - Źródło: Chcesz, aby facet był o ciebie zazdrosny? żeby wciąż starał się o Twoje względy? nie pozwól mu się zdobyć, spraw aby wciąż czuł niedosyt i zaczął Cię rozpieszczać na wszelkie możliwe sposoby aby dosięgnąć swego celu. W tym artykule dowiesz się co zrobić żeby facet zatęsknił na serio! Oto kilka przydatnych trików… Chcesz, aby facet był o ciebie zazdrosny? żeby wciąż starał się o Twoje względy? nie pozwól mu się zdobyć, spraw aby wciąż czuł niedosyt i zaczął Cię rozpieszczać na wszelkie możliwe sposoby aby dosięgnąć swego celu. W tym artykule dowiesz się co zrobić żeby facet zatęsknił na serio! Oto kilka przydatnych trików…1. Flirt2. Twój „eks”3. Babski wieczór4. Co zrobić żeby facet zatęsknił? powiedz, że jesteś zajęta…5. Męskie towarzystwo 1. Flirt Nic tak nie zrani jego ego jak Twój flirt z innym mężczyzną. Nawet jeśli nie jesteście w związku, niewinny flirt sprawi, że podniesiesz mu ciśnienie. Uważaj jednak, aby nie przesadzić. Nie chcesz przecież, aby pomyślał, że jesteś bardziej zainteresowana kimś innym. Wtedy mógłby całkowicie odpuścić. 2. Twój „eks” Będąc w towarzystwie chłopaka, u którego chcesz wzbudzić zazdrość, wspomnij swojego byłego. Upewnij się, że on to usłyszał i obserwuj jego reakcję. Jeśli wydaje się obojętny, być może jest to taka jego strategia… 3. Babski wieczór Bądź spontaniczna i impulsywna. Nie zdradzaj szczegółów gdzie wychodzisz i z kim. Nie mów, o której wrócisz, po prostu spędź miło wieczór z koleżankami. Nie odbieraj telefonu, po prostu baw się dobrze! Oczywiście, nie robisz nic złego, nie spotykasz się w tym czasie z innym mężczyzną. Niech twój facet się zastanawia jak spędzasz czas. Później możesz opowiedzieć jak było świetnie i zapewnij go, że masz zamiar to powtórzyć. 4. Co zrobić żeby facet zatęsknił? powiedz, że jesteś zajęta… Jeśli mężczyzna wie, że zawsze masz dla niego czas i już do tego przywykł, czas trochę to zmienić. Wyłącz telefon na parę godzin, poświęć więcej czasu dla siebie. Nie musisz od razu mu odpisywać czy oddzwaniać. Zwyczajnie mogłaś nie mieć czasu lub zapomniałaś. 5. Męskie towarzystwo Umów się ze swoimi kolegami. Możesz wziąć swojego faceta na to spotkanie, ale trik polega na tym, aby więcej uwagi poświecić znajomym. Twój mężczyzna może poczuć się przez chwilę niepewnie i z pewnością będzie zazdrosny o to, jak dobry kontakt masz ze swoimi kolegami. Mam nadzieję, że wiesz już co zrobić by facet zatęsknił za Tobą, nawet jeśli jesteście parą to przyda się w Waszym związku nutka zazdrości i niedosyt Twojego partnera, pozwól mu zdobyć Cię na nowo! Zazdrość to jeden z najczęstszych problemów w związkach, które się pojawiają. Jeżeli byłeś kiedykolwiek w związku, prawdopodobnie jej doświadczyłeś. Jeżeli nie, prędzej czy później Ciebie również spotka. Artykuł dotyczy zazdrości pojawiającej się zarówno u Ciebie, jak i Twojej dziewczyny. Na co najczęściej skarżą się faceci? Moja dziewczyna jest o mnie chorobliwie zazdrosna, Żona nigdzie mnie nie puszcza, Nie mogę spotkać się z koleżankami, Nie mogę się zobaczyć z kumplami, Nie mogę iść na imprezę, Jak sobie radzić z zazdrosną dziewczyną? Muszę się non stop meldować, Nie mogę iść na kawę z moja byłą, Jak nie odpiszę jej na smsa, strzela fochem, Gdy dobrze się ubiorę, podejrzewa randkę, Gry rozmawiam z jakąś dziewczyną, robi mi awanturę, Jak w porę nie oddzwonię, będzie zła. Brzmi znajomo? Podejrzewam, że podobne stwierdzenia słyszałeś nie raz. Praktycznie każdy facet choć raz doświadczył zazdrości ze strony dziewczyny, lub sam był o nią zazdrosny. To bardzo popularny temat. Napisano o zazdrości wiele poradników i artykułów. Niestety, ale większość osób nie rozumie na czym to zjawisko polega i skąd się bierze. Gdybyś pogrzebał w internecie, znajdziesz mnóstwo sprzecznych informacji typu: zazdrość jest zdrowa, zazdrość to choroba, pokaż jej zazdrość, to dobrze działa na kobiety, z zazdrością powinno się walczyć, zazdrość prowadzi do rozpadu, zazdrość=miłość, jak nie jest zazdrosna, to jej nie zależy, bez zazdrości nie ma miłości, jesteś zazdrosny=jej się to podoba, jest zazdrosna, czyli kocha. To jak to jest? Dlaczego jedni twierdzą, że zazdrość jest toksyczna i zła, a inni, że jest potrzebna, bo oznacza miłość? Zauważ, że niezależnie od tego czy zazdrość jest czy nie, ludzie narzekają. Jeżeli Twoja dziewczyna jest chorobliwie zazdrosna, męczysz się i dusisz w związku. Jeżeli natomiast w ogóle nie jest zazdrosna, twierdzisz, że Cię nie kocha i jej nie zależy. Czy to ma sens? Za dużo – źle, za mało – źle, optymalnie = tyci tyci, by mieć pewność, że drugiej osobie zależy. Przyjęło się, że najlepiej gdy tej zazdrości jest tylko trochę. Czy jednak na pewno takie rozwiązanie jest najlepsze? Zastanówmy się. Źródło zazdrości Zanim wyjaśnimy sobie jakie są korzenie zazdrości, sprawdźmy skąd pochodzi, gdzie się powstaje i jak ją odczuwamy. Gdy pojawia się zazdrość, robi Ci się niedobrze, ściska Cię w brzuchu, zaczynasz się pocić lub drżeć. Na tym poziomie zazdrość jest emocją, którą czujesz w ciele. To by oznaczało, że zazdrość niejako powstaje w ciele. Jako emocja tak, ale zanim stała się emocją, najpierw była myślą. Gdzie powstają wszystkie myśli? W głowie, a dokładnie w umyśle. Ok, wiemy już, że zazdrość pierwotnie powstaje w umyśle jako myśl, a następnie ta myśl spotyka się z ciałem i tworzy się emocja. Zostańmy przy tym na chwilę. Jeżeli zazdrość rodzi się w umyśle, to skąd pochodzi miłość? Ta prawdziwa pochodzi z serca. Dlaczego prawdziwa? Bo to uczucie, o którym mówi cały świat (i nazywa je miłością) pochodzi z umysłu, a nie z serca. Jednak to temat na inny artykuł. Jeżeli zazdrość pochodzi z umysłu, a miłość pochodzi z serca, to powstaje kluczowy wniosek – MOŻNA KOCHAĆ, NIE BĘDĄC ZAZDROSNYM. Rozumiesz? Miłość rodzi się w sercu, a serce nie może być zazdrosne. Zazdrosny może być tylko umysł, ale nie serce. Ono nie zna zazdrości. Czym jest zazdrość? Doszliśmy już do tego, że zazdrość nie pochodzi z serca, lecz z umysłu. Wiemy też, że zanim poczujemy ją w ciele jako emocję, najpierw pojawia się jako myśl. Kiedy w takim razie pojawia się ta myśl? Gdy obawiamy się, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy dla naszej dziewczyny, nie jest nam wierna, zdradza nas, nie myśli o nas, znalazła sobie kogoś innego, jest tylu lepszych facetów, prędzej czy później ktoś przystojny i z kasą ją poderwie itd. Ta myśl pojawia się wtedy, gdy się boimy. Czym zatem jest zazdrość? ZAZDROŚĆ JEST LĘKIEM Nie ważne o co jesteś (lub Twoja dziewczyna/żona jest) zazdrosny. O spotkanie z ex czy zwykłego smsa. Każda zazdrość bierze się z lęku. Oto najczęstsze rodzaje lęków, jakie kobiety czują przed pojawieniem się zazdrości: a co jak pozna inną?, nie jestem wystarczająco dobra, nie poradzę sobie sama bez niego, jakaś ładna laska może go oczarować, już mnie nie potrzebuje, gdzie znajdę drugiego takiego? nikt już mnie nie będzie chciał. Teraz rozumiesz, dlaczego Twoja dziewczyna jest o Ciebie zazdrosna? Bo się boi. A dlaczego Ty bywasz zazdrosny o nią? Bo też się boisz. Twoja dziewczyna obawia się, że poznasz inną, z którą będzie Ci lepiej, a ona będzie sama. Tu chodzi o nią, a nie o Ciebie. Zazdrość pochodzi z egotycznego umysłu, zazdrość jest egoistyczna. Nie pochodzi z serca. Nie jesteś zazdrosny, bo ją kochasz. Jesteś zazdrosny, bo obawiasz się, że ona Cię zostawi dla lepszego faceta i będziesz sam. A jeżeli tak, to jak sobie poradzić ze złamanym sercem? Czy zazdrość jest potrzebna? Nie, zazdrość nie jest potrzebna. Zazdrość nie pomaga, zazdrość przeszkadza. Każda ilość zazdrości. Gdy jest jej bardzo dużo, związek staje się nie do zniesienia. Ludzie się męczą ze sobą. Zazdrości jest tak dużo, że związek się rozpada. Zastanów się nad tym, bo to co teraz przeczytasz, jest bardzo ważne i może Cię przed czymś ustrzec . IM WIĘCEJ ZAZDROŚCI, TYM WIĘKSZA SZANSA, ŻE ZWIĄZEK SIĘ ROZPADNIE. Słyszę o takich sytuacjach na co dzień, sam nie raz w takich byłem. Jak wygląda typowy scenariusz? Jesteś zazdrosny o dziewczynę. Obawiasz się, że kogoś pozna i Cię zostawi. Zaczynasz jej wszystkiego zabraniać. Spotkań z kumplami, koleżankami, z kumplami, z ex, imprez, dyskotek i wszystkiego, gdzie mogła by kogoś poznać. Z czasem przestajesz to kontrolować i zaczynasz zachowywać się niedorzecznie, jesteś zły o każdą chwilę, której nie spędza z Tobą. Pojawia się zazdrość o rodzinę, pracę, jej pasje i każdą formę spędzania czasu. Ona na początku to akceptuje, cieszy się, że tak Ci na niej zależy. Czuje się kochana i ważna. Jednak, gdy zaczynasz ingerować w całe jej życie, pojawiają się pierwsze zgrzyty. Ona nie rozumie dlaczego tak Ci odbija, a Ty jesteś już tak zaślepiony swoją zazdrością, że tracisz zdrowy rozsądek. Robisz jej sceny o byle co, boisz się jej każdego wyjścia z domu i drżysz za każdym razem jak ona otrzymuje smsa lub ktoś do niej dzwoni. Zaczynasz sprawdzać jej fb, smsy i maile. Na każdym kroku wietrzysz podstęp i zdradę. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wytrzyma takiej relacji. Prędzej czy później Twoja dziewczyna będzie miała już tego dość i powie KONIEC. Zerwie z Tobą, bo będzie przesycona ciągłym oskarżaniem i ograniczaniem wolności. Gdzie paradoks? Chciałeś ją mieć tak bardzo dla siebie, że w końcu ją straciłeś przez własną zazdrość. Ten scenariusz jest tak typowy i często powtarzany, że szansa pojawienia się go w związku jest bardzo wysoka. Zdrowa zazdrość? 1. Czy zazdrość jest zdrowa? NIE 2. Czy zazdrość jest potrzebna? NIE 3. Czy brak zazdrości to brak miłości? NIE 4. Nie jest zazdrosna, nie zależy jej? NIE 5. Bez zazdrości nie ma miłości? NIE 6. Jest zazdrosna, czyli kocha? NIE Ad. 1 Zazdrość nie uzdrawia związku, zazdrość sprawia, że związek choruje. Ad. 2 Im mniej zazdrości, tym więcej szczęścia i radości. Ad. 3 Brak zazdrości to brak lęku. Brak lęku wzmacnia miłość. Ad. 4 Nie jest zazdrosna, czyli nie boi się, że Cię straci. Nie skupia się na swoich lękach, tylko na uczuciu do Ciebie. Ad. 5 Im mniej zazdrości, tym więcej miłości. Zazdrość to kierowanie się umysłem. Miłość, to kierowanie się sercem. Ad. 6 Jest zazdrosna, czyli się boi, że Cię straci i zostanie sama. Jak walczyć z własną zazdrością? Nie walczyć! Walka z zazdrością, którą każdy poleca, to droga do nikąd. Walka z czymkolwiek to droga do nikąd. Im bardziej z czymś walczysz, tym większą nadajesz temu moc. Nie walcz z nią, tylko ją zaakceptuj. Nie uciekaj od niej, nie próbuj na siłę się jej pozbyć, bo będziesz jej tylko wzmacniał i karmił. Pozwól jej w Tobie być, zaakceptuj ją jako część siebie. Otocz ją zrozumieniem i wsparciem. Przepuść ją przez serce i pokochaj tą część siebie, która jest zazdrosna. To najlepszy sposób, by sobie z nią poradzić. Nie ma drogi na skróty. Nie wpędzaj się w poczucie winy, że jesteś zazdrosny. Masz prawo ją czuć. Nie jesteś przez to gorszy i mniej męski. Już sam fakt, że czytasz ten artykuł oznacza, że jesteś tego świadom i masz odwagę stawić jej czoła. Głowa do góry! Jesteś już jedną nogą po drugiej stronie. Jak walczyć z jej zazdrością? Nie walczyć! Wykaż zrozumienie. Ona ma prawo się bać, wszyscy się czegoś boją. Ty również się boisz. Jeżeli nie tego, to czegoś innego. Porozmawiaj z nią. Powiedz jej, że ją w pełni rozumiesz. Powiedz jej, że ma prawo być zazdrosna. Wytłumacz jej, że ta zazdrość jest niepotrzebna. Przegadaj z nią sprawy, o które jest zazdrosna. Spotkania ze znajomymi, smsy, wyjścia na imprezę, potrzebę zobaczenia się z ex itd. Powiedz jej, że nie robisz tego dlatego, że szukasz kogoś nowego. Nie musi się o to obawiać. Jesteś pewny swoich uczuć i gdy coś będzie się działo, na pewno ją o tym poinformujesz. Naucz ją kierować się w życiu sercem, a nie umysłem. To najpiękniejszy prezent jaki możesz komukolwiek oferować. Serce czy umysł? Zazdrość pochodzi z umysłu, strach pochodzi z umysłu, lęki pochodzą z umysłu, problemy pochodzą z umysłu. Dopóki ludzie będą się w życiu kierowali umysłem, a nie sercem, ani zazdrość, ani inne lęki nie znikną. Dlaczego to takie trudne, by kierować się sercem? Bo przeszkadza nam w tym umysł. Boimy się, że będziemy podejmowali złe decyzje, którym braknie trzeźwego spojrzenia, logiki i zdrowego rozsądku. Ale to umysł jest źródłem złych decyzji, a nie serce. Można kochać, nie będąc zazdrosnym. Gdy zazdrość znów się w Tobie pojawi, obserwuj ją. Nie interpretuj, nie komentuj, nie rozkładaj na czynniki pierwsze – to bardzo ważne. Dlaczego?… Gdy to robisz, znów korzystasz z umysłu. Nie da się rozwiązać problemu, który jest w umyśle za pośrednictwem umysłu. Możesz to zrobić tylko z wyższego poziomu. Ty już wiesz z którego. Z serca. To nie będzie łatwe, ale warto zacząć już teraz, niż odkładać to na później, gdy będzie już za późno na ratunek Twojego związku. Stawianie czoła własnym lękom i ograniczeniom to trudny proces. Obserwuję to tydzień w tydzień, pracując z kursantami. Podrywanie dziewczyn to tylko dodatek i wisienka na torcie. Największa praca dotyczy tego, co siedzi w umyśle. Gdy nie będziesz walczył z zazdrością, tylko pozwolisz jej być, z czasem uświadomisz sobie jej źródło. Za każdym kolejnym razem będzie jej coraz mniej. W końcu nadejdzie moment, w którym pojawi się zazdrość, ale Ty już nie będziesz podejmował pochopnych decyzji pod jej wpływem. Jeżeli czułeś ją przez całe życie, nie oczekuj, że rozpuści się w ciągu 5 minut. Bądź cierpliwy. Zapewniam Cię, że jeżeli tylko będziesz chciał i miał wystarczająco silną wolę, zazdrość w końcu minie, a jej miejsce wypełni… miłość. Ps. Jeżeli artykuł Ci się spodobał, masz jakieś uwagi, pytania lub chciałbyś podzielić się swoją historią, zostaw komentarz. O’rety Jak nie być zazdrosnym? Chorobliwa zazdrość a zdrada/ Fot. Aldo Delara/Unsplash Opublikowano: 12:00Aktualizacja: 15:18 Jak nie być zazdrosnym lub przeciwnie – jak wzbudzić zazdrość? Dla jednych zazdrość w związku to solidny dowód miłości, dla drugich – braku zaufania. Podobno „nie ma miłości bez zazdrości”, ale zazdrości zdrowej, rozsądnej i dojrzałej, bo ta szalona i nieobliczalna może doprowadzić do katastrofy w związku. O zazdrości rozmawiamy z terapeutką Izabelą Kielczyk. Marcin Kozłowski: Zazdrość to niepotrzebne uczucie? Izabela Kielczyk: Oczywiście, że potrzebne. Czasem bywa wręcz przydatna. Ale z czysto logicznego punktu widzenia wprowadza do związku nieprzyjemną atmosferę. Dla „zdrowia” związku powinno być trochę zazdrości. I to wcale nie znaczy, że nie ufam drugiej osobie. Ufam, ale i tak gdzieś w środku od czasu do czasu czuję małe ukłucie. Normalne jest, że czasem zastanawiamy się, z kim spotyka się partner lub partnerka, po cichu mamy żal, że to nie z nami akurat teraz spędza czas. To pokazuje, że nam na kimś zależy. Patrząc na niektóre pary, można wysnuć wniosek, że zazdrość nie zawsze jest taka subtelna. Powinny być jakieś rozsądne granice. Jeżeli wysyłamy ciągle SMS-y z tekstem: „Gdzie jesteś i co robisz?”, podjeżdżamy znienacka pod miejsce pracy, to jest to już chore. Niektórzy uważają, że muszą mieć wszystko pod kontrolą, a wtedy nic złego się nie wydarzy. Są ludzie, którzy organizują sobie całe życie wokół ciągłego sprawdzania swojego partnera pod kątem ewentualnego romansu. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Zdrowie umysłu Miralo, Suplement diety wspomagający odporność na stres, 20 kapsułek 20,99 zł Zdrowie umysłu Less Stress from Plants 60 kaps. wegański 60,00 zł 90,00 zł Zdrowie umysłu Naturell Ashwagandha, 60 tabletek 18,15 zł Zdrowie umysłu Good Sleep from Plants 60 kaps. wegański 45,00 zł 90,00 zł Zdrowie umysłu, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z głębokim skupieniem, 30 saszetek 139,00 zł Mam wrażenie, że chorobliwa zazdrość to przede wszystkim efekt poczucia niskiej wartości. To prawda, ale bywają też inne czynniki. Ktoś mógł zostać zdradzony już wcześniej i chce zapobiec kolejnej takiej sytuacji. Może ma złe doświadczenia z dzieciństwa, został opuszczony przez któregoś z rodziców albo był świadkiem zdrady ze strony matki lub ojca. W tym konkretnym związku mogły pojawiać się wcześniej sytuacje, które sprowokowały daną osobę do rozwijania w sobie zazdrości. Zazdrość to tylko objaw tego, co tak naprawdę dzieje się gdzieś głęboko w środku. Jak można zwalczyć w sobie to uczucie? Warto się zastanowić nad źródłem ‒ skąd to się u mnie bierze? Jakie zdarzenia, sytuacje spowodowały, że mam na tym punkcie obsesję? Konieczna może być rozmowa z partnerem lub partnerką, ale ludzie często tego unikają, bo boją się, że „obudzą demona”. Zazdrosne osoby ciągle prowadzą ze sobą wewnętrzny dialog, a nie mówią o problemie głośno. Łatwiej jest im być zazdrosnym, niż o tym opowiedzieć i coś zmienić. A szkoda, bo często ten problem można rozwiązać właśnie we dwójkę. Trzeba sobie uświadomić, że nie można kontrolować drugiej osoby w stu procentach i jeśli będzie chciała nas zdradzić, to i tak to zrobi. I świadomość braku kontroli sprawi, że ktoś taki poczuje się lepiej? Owszem, bo w miłości jest przecież tak, że coś może nas zaboleć. Nie zawsze jest ekstra, ktoś może przecież odejść lub zdradzić. Akceptacja tego prostego faktu zwalnia z przymusu kontroli. Miłość polega na tym, że się kocha, ufa, ale i ryzykuje. Nie ma co myśleć o tym, co będzie w przyszłości, co może się stać. Ważne jest tu i teraz, niepotrzebnie tworzy się często zupełnie nierealne scenariusze. Poza tym każdy człowiek, nawet będąc w związku, ma prawo do własnego życia, spotkań w gronie swoich znajomych, a to wcale nie oznacza, że musi robić coś złego. Niektórym mocno zakochanym trudno to zrozumieć. Ale to właśnie przestrzeń dla siebie, o którą często jesteśmy zazdrośni, jest dla związku bardzo korzystna! Wnosimy do naszej relacji coś nowego – przeżyliśmy coś, spotkaliśmy kogoś, zobaczyliśmy coś niezwykłego, mamy więc potem z partnerem lub partnerką ciekawe tematy do rozmowy, dyskusji. Jeśli wychodzę z domu sama, mam swoje sprawy i swoje grono znajomych, mogę być dla drugiej połówki bardziej interesująca, niż gdybym tylko ciągle czekała na partnera i nie widziała niczego poza nim. Załóżmy teraz, że to nie my jesteśmy zazdrośni, ale partner lub partnerka. Gdybym miał uspokoić moją wiecznie zaniepokojoną partnerkę, mówiłbym jej ciągle, że bardzo ją kocham i jest dla mnie najważniejsza na świecie. Paradoksalnie takie zapewnienia wcale nie pomagają. To błędne koło. Im bardziej się zapewnia o swoim gorącym uczuciu, tym bardziej druga osoba staje się podejrzliwa. Zazdrosne osoby nie traktują takich zapewnień jako prawdziwych dowodów miłości, uważają, że partner na pewno ma coś na sumieniu. Dlatego czasem trzeba po prostu powiedzieć: „Robię, co mogę, ale nie jestem w stanie ci już pomóc”. I wysłać do psychologa. Lepiej w pewnym momencie przestać zapewniać o swoim oddaniu i uczuciu, ale powiedzieć wyraźnie „stop”. Czasem kończy się to niestety odejściem któregoś z partnerów, bo jedna ze stron nie wytrzymuje już tego napięcia. Można wykorzystać zazdrość jako lekarstwo na kryzys w związku? Widzę, że atmosfera „siadła”, więc staram się wzbudzać zazdrość w partnerce, np. umawiając się z kimś innym Byłabym ostrożna. Zachęcałabym raczej do tego, by wrócić do początków związku – liścików, SMS-ów, randek poza domem. Skutek takich zabaw w zazdrość może być odwrotny do zamierzonego – albo ktoś od nas odejdzie, albo my sami odejdziemy do osoby, z którą zaczęliśmy się spotykać. Można jednak od czasu do czasu sięgać po delikatne chwyty, np. „kolega w pracy stwierdził dziś, że mam ładne włosy”. Ale nic poza tym. Zazdrość może sprowokować zdradę na zasadzie „samospełniającej się przepowiedni”? Tak się rzeczywiście zdarza. Druga osoba może być zmęczona ciągłą nagonką i uciec z danej relacji. Nie mówi jednak: „mam dość, chcę, żebyś się zmienił/a”, ale ucieka od razu w inny związek. Myśli sobie wtedy: „szukałeś/aś powodu do zazdrości, to teraz go masz”. Najgorsze jest to, że zazdrosny partner nie rozumie, że to on lub ona spowodowali ten kryzys. Uważają po prostu, że potwierdziły się ich podejrzenia. Zobacz także Marcin Kozłowski Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy fot. Fotolia Trudno znaleźć osobę, która choć raz nie poczułaby bolesnego ukłucia wywołanego zazdrością, choćby o czyjeś osiągnięcia, wygląd czy dobytek. Dzieje się tak, ponieważ nieustannie porównujemy się z innymi i jeśli wypadamy gorzej, nie czujemy się z tym dobrze. To naturalny stan. Co więcej, niepokój czy gniew spowodowany brakiem czegoś, co ma ktoś inny, może działać na nas dopingująco. Zaczynamy bowiem dostrzegać swoje słabsze strony i pracujemy nad nimi, żeby tej czy innej osobie dorównać. Gorzej, jeśli te przykre uczucia towarzyszą nam stale i z taką siłą, że np. źle drugiemu życzymy. Zamiast nabrać wiatru w żagle, dążyć do sukcesu, przeżywamy wówczas stresującą zawiść. Czujemy się niewiele warci, sfrustrowani, źle śpimy... Jak sobie wtedy pomóc? 1. Zdobądź się na obiektywizm Zostałaś pominięta przy podziale premii i widząc radość nagrodzonego kolegi, czujesz ucisk w gardle? Masz oczywiście prawo odczuwać złość, gdy nie zostajesz doceniona przez przełożonych. Jednak może zamiast się stresować, nie spać po nocach czy krzywo patrzeć na kolegę, powinnaś raczej dopuścić do siebie myśl, że bardziej od ciebie zasłużył na wyróżnienie? Dzięki obiektywnej ocenie sytuacji często nie tylko udaje nam się zapanować nad gniewem. Rosną również nasze szanse na sukces, bo zaczynamy intensywniej na niego pracować! 2. Zamiast zazdrościć, działaj! Przytyłaś i z niechęcią patrzysz na zgrabną szwagierkę, która świetnie wygląda w obcisłych dżinsach? Ilekroć się spotykacie, burzy ci się krew? Swoją zazdrość postaraj się obrócić na własną korzyść. Jak? Popracuj nad swoją sylwetką. Zacznij biegać, wsiądź na rower, pływaj! Albo zmień dietę na taką, która pozwoli ci pozbyć się nadwagi. Pamiętaj, zazdrość wcale nie musi być niszcząca. To uczucie może stać się też pozytywnym impulsem, by spełnić wreszcie swoje pragnienie! 3. Spójrz na problem inaczej Zżera cię zazdrość, bo kierownicze stanowisko objęła koleżanka a nie ty? Zadaj sobie proste pytanie: „Czy naprawdę byłabym dużo szczęśliwsza, gdybym zdobyła to, co udało się komuś innemu?”. Weź pod uwagę, że nie zawsze to, co mają inni, jest tak samo dobre dla nas. Funkcja kierowniczki to nie same przyjemności, ale także znacznie większa odpowiedzialność i stres, z którym nie każdy potrafi sobie poradzić. Jednak dalej marzysz o awansie? Rozważ zatem zmianę pracy, skoro w obecnej firmie sukces wydaje się leżeć poza twoim zasięgiem. 4. Nie porównuj się z nikim Irytują cię sąsiedzi, którzy opływają w luksusy, podczas gdy wy z mężem z trudem wiążecie koniec z końcem? Chciałabyś jak oni jeździć na drogie wczasy i nosić modne, eleganckie stroje? Pamiętaj, zazdrosne oczy dostrzegają tylko blask. Tymczasem sprawy nie zawsze są takie, jakimi je widzimy na pierwszy rzut oka. Skąd wiesz, że życie sąsiadów to słoik miodu? Może te dostatki, w które opływają, zostały okupione wysiłkiem, którego ty i mąż nigdy nie chcielibyście się podjąć? Pamiętaj, zawsze znajdziesz osoby, którym coś udało się lepiej niż tobie! 5. Zacznij doceniać to, co masz Gdy myślisz o synu znajomych, wpadasz w chandrę, ponieważ chłopak wspaniale się uczy, a twoja pociecha wydaje się mniej zdolna? Zamiast skupiać się na słabszych stronach syna, pomyśl o jego atutach. Przecież na pewno takie ma! Najlepiej spisz je sobie wszystkie na kartce („Moje dziecko jest posłuszne, towarzyskie, radosne, ładnie rysuje...”) i często czytaj tę listę na głos. To naprawdę świetny lek na zazdrość! Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

o co można być zazdrosnym