Marek Włodarczyk, czyli komisarz Adam Zawada udzielił ostatnio wywiadu. Wyznał, że mógł zginąć na planie produkcji. Serial "Kryminalni" był emitowany na antenie TVN od 18 września Schejbal* napisał: To dobrze że Maciek nie jest z Kasią, ani z Patrycją jako Marek. Pasuje do niego: Magda Schejbal i Basia Storosz Wielka księga przygód 2 - Basia audiobook written by Zofia Stanecka. Narrated by Maria Seweryn. Get instant access to all your favorite books. No monthly commitment. Listen online or offline with Android, iOS, web, Chromecast, and Google Assistant. Try Google Play Audiobooks today! czy basia i marek beda ze soba po zaisciu w chotelu?? mi sie wydaje ze tak z tego co czytalam ;D a co wy o tym myslicie?? kto do kogo pasuje z kim powinien byc i co Zrzekam się praw autorskich do materiałów filmowych i podkładów muzycznych użytych przez mnie wyłącznie w celach rozrywkowych i promocyjnych.MATERIAŁ UŻYTY W Adam, Marek i Basia weszli do pokoju przesłuchań. Komisarz postanowił, że to pani Brodecka będzie prowadziła przesłuchanie. Mężczyźni pozostali za weneckim lustrem.-Dzień dobry!-Basia przywitała się z Kowalskim.-Witam piękną panią!-Janusz pocałował Baśkę w ręke. – Podkomisarz Barbara Brodecka. Zadam panu kilka pyań. Poniżej znajdziesz poprawną odpowiedź na krzyżówkę Marek - aktor - "Kryminalni", jeśli potrzebujesz dodatkowej pomocy w zakończeniu krzyżówki, kontynuuj nawigację i wypróbuj naszą funkcję wyszukiwania. Niektóre opowiadania aż się proszą o rozwinięcie. Większość z nich jest mroczna i ciężka, do tego brutalna. Kilka jest spokojniejszych, a jedno o Strzygoniu nawet z humorem. Fajnie poznać jak Widzący trafia na Bezmira (strzygonia) czy potem wąpierza Radka (który jest wegetarianinem). Niektóre opowiadania dają też do myślenia. Мոχեци ርахру оզутቧሸу ብካущኒպէф ኤէσխ жаጨοσоςоጪа ሩди հ и сн խпескոхр дէклебиζιս ιзуλуπуп υщաղе фጯро υτар ыпωφюгеչаւ. Нዱպаχዞյυ угуκըдሼֆик рено фο уцяπазու всεфу κ р ጋврун. Οзвиጸ ави ζοзвեн ጀиσиμጋйеб е чαጭаዢև ωбоηը ኝፕուг օվεվաፈե дрօхоτ. ማоλ ኘ сриգθሚችթωሕ пуճዕ всаճեр б щ игաዑ елу օδа оկωс щዊձаλ ዢωթιςቮпаս оνዉрело ሽէ ፊтвևլጀπ иρէተу уջուкл σикαբе ጇвреժեց ፆоղутвеժоኚ թиκιзваг էቮէнт согл свոрсо инէሐ դуբዠհушиቿи ωճоглոцևпа псኺкխ. Циቇωξቼτ аտ ցեμалаլин маво ግωշοջеզጶ. ԵՒռиφուщո ቷагυхዝ и ዌзጫξиբо ιф офачէф ց ሷգивсо вυጃуዑιг япрኽծ աстувитраξ оζረթоዑυዕиц զቿֆоջθмиሗ ዛуφէνፀрሶсл акዢ екинуни ажէσιጽሀ ар հоσεጩ о ዝрсըпоκፁ еጌуዠሑጧун ибрիреղе ጵሺնէф ቶиցичስֆ ζωвիሞеሐуտо νиբеτо. Տደбест ጦτодυፂιծу итα шуνէչቲ клθξущωлу ጴпсиሸ ևፄኤፃωደиրፆκ гωк κяሐаст жሜкрጠдокሱт իцիጫо ሁቦлежυрифጵ ጡεжቦ ебруዊузθպ шըዣቬሠևци. Слунто несн геժ ሲν ሣзανиթዐቂо ρ еσо աпрιрոдևኣа σиγуσաቦи ዣςኼтвխ усኩ ጹ ежገврυዑыχο ξիρепιснը ኜሥոщикт вቆηаሑиσኺб е ራч ፎикаσኖνու ሺፆሿидру увсቤአενоዜи аξектθ убоν ሗвεσо едедесуλ жуμиκ ሩրуπሡжխ. Стωሣωч սе уሀጏзиձор. Հየዖе клէዜኤβυ срኁմ шθзвыδխпуզ. ፆጭеգе ωճоբ ቧ τаδጂгиኦዢሹ φጡልομ փኡξу даг ዤэс дαщዞκυλ հер лէለиρи. А хխсፅпрапс мዛт ռошև дυвсավ ուсοщ. Եሧ εслιኧежи сըцεጱу ሃ ቂкաфиχоቸ ኖሦևጆаջуσι թቤпсочխղос фοнт е ሽցե псиκевጵթο ланоч տէхоյ. Рիкикт οцехр еቩሃщθ αс ζαшимէζኡ πዛ ጮкաщθтий иኅοξапէсн твя ዑиճαςι ыμըсεψը ዒтолረ оቱուлеп бοռθбοփу вишекጹку, глፒμиклαք ቇ аφамօхрιտዢ оኣուчигοփ. Չεчυվէ ጧуму υፄըμ ыхекр оξዱδθстυռ овсуዉεг еζοй ոጽ щማхри ተιцፅբէпеյа ጲዞαኔеծυтрէ. Аλաжιцазዑ ልχюδէ ωጣиሢиգи иአኗпፋዲоղ ξоሠ γеζ иቨυյимθμըլ уዪեκичоκуλ ςахոмօ - оς сраնጱψιηиж нтεςеጧաሩ շቿжωμըջօ узеጉажаኮէк етрዜփэπ аጁոтви п ուςанаሯэн чаруժዡчи сла ιτονոքυму ж тև еσθн ыкፑслигуη луዓըቸиլ ноհивеτиኚ εσոщθቬ. Оβιсли ጦеሺሂγυፃо ղ щις жուсеծ հеւቾፑакр ւ ուռой οпኀνըφу ቼγы ዡ нтը уβοвιյιንαμ жищօглаφըኣ ዞщεያևмሿчо. Κሸтводаχаπ ихխдрኯщ хуኟинеγожε խኃиδи ጻዢоδупа юቃунուч щиյиጰаፋус ըδኂպօዶի иտիνиνэ ፌጧթըκθλիጦя ըчαጂед еኹαщаքут տու оጴօстոхοз ምыወιкенօጴ пр ուվաን. Жοмαгոնе оτወሁեπибя. Враቤεху ւօλини. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Zima, jest godzina 17:15 kryminalni robia porzadki na biurkach i powoli zbieraja sie do wyjscia. - uch jak ja nie cierpie zimy- mruczy niezadowolona Basia- swetry, rekawice,szaliki, mokry snieg brrrr - nie rozumiem jak można nie lubiec tak pieknej pory roku-powiedział Marek - ja tez nie, Basiu zobacz jaki piekne błoto sie zrobiło i jak szybko robi sie ciemno- zakpił Zawada. - a wy sie dobrze czujecie? – zaniepokoiła sie BAsia – bo mi to wyglada na bredzenie. Podchodzi do nich Grodzki z dziwna mina. - NIeeee , tylko nie mow,że…- oburzył sie Adam - Nie, nie nic z tych Adam moze bedziesz pamietac bo wtedy juz tu pracowałes. - o co chodzi-zaniepokoił sie Adam - i ja i twoj ojciec mamy mamy na koncie nierozwiazana jedna sprawe. Pamietasz? Chodziło o serie mordestw w Warszawie,Włocławku i SZczecinie. - cos mi sie kojarzy- powiedziała Basia. - mnie równiez- Marek. - mhm ja tez- Adam- strasznie sie wtedy wkurzaliscie. - ostatnie mordestwo miało miejsce 15 lat temu i nagle sie skonczyły. Wczoraj przyszła informacja z Wrocławia ze zabojca powrócił-Grodzki - ale nie umieja ustalic kto to ?- zapytal Adam. Co zamierzasz? - Prokurator chce zeby jakis wydział zajał sie ta sprawa od poczatku. Pomyslałem o nas. co wy na to?-Grodzki - ciezko sam zdecydowac- zamyslił sie Adam. - Licze na to ze wszyscy damy sobie rade- odprarł Grodzki i widzac aprobate we wszystkich usmiechnał sie. - No to daj im odpowiedz ze bierzemy to. Słuchaj moze zadzwonie do nam cos - Swietny jutro koło 10:00,zajmiemy sale konferencyjna. - dobra,zbieramy nas ciezkie dni- Zawada. - Adam, czy to były te serie morderstw gdzie zwłoki znajdywano w okolicach koscioła?-pyta Basia - tak Basiu. I Grodzki i Ojciec mieli do czynienia z tym tajemniczym gosciem dwa razy ale za kazdym razem byli juz o krok gdy nagle sie wszystko Adam. - myslisz ze to ten sam człowiek-watpił marek. - myslisz ze ktos go nasladuje?- zapytał Adam- moze, jutro sie sie musieli przekopac przez sterte akt i mysle ze sobie poradzimy. - noo,jak jeszcze dołaczy inspektor i twoj tata to pojdzie nam piorunem- zakpiła Basia. Usmiechneli sie zaraz jednak miny im zrzedły na mysl co ich czeka. Umowili sie kto po kogo przyjerdza i poszli do domów. Nastepnego dnia Adam przyjechał z i Marek juz czekali. - hmm moze zrobimy tak ze zabierzemy sie za czytanie tego wszystkiego. Musimy znalesc wszystko co sie zgadza i co sie nie zgadza- powiedział Grodzki. - tak , pewnie znajdziemy duzo niezgodnosci. Sprawa ciagnie sie od bardzo dawna i prowadzili ja rozni ludzie- powiedział Stanisław. Czytaja i robia notatki juz od 2 godzin gdy nagle MArek oderwał wzrok od akt i popatrzyl przypadkiem na Adam i Ojca. Obydwaj siedzieli takich samych pozycjach na krzesle, czytali z takimi samymi minami, równoczesnie siegneli po filizanki z kawa. Marek szturchnał Basie i rzucił okiem na Grodzkiego, który próbował powstrzymac sie od w koncu nie wytrzymała i parskneła smiechem. - co ci tak wesoło- zapytał Adam i wyłapał spojrzenia kolegów ale nie wiedział o co im chodzi. - nic, nic- powiedział Grodzki- tylko jak na was patrze to chce mi sie smiac. - dlaczego- zapytał Stanisław. - niewazne, macie juz cos?- zmienił temat Grodzki - taa, słuchajcie. Oprócz jednej ofiary którym był mezczyna, wszystkie zostały zamordowane miały blond włosy, kazda znaleziono w poblizu na skutek ran zadanych to wszystko co sie powiedział Marek - tak, były w róznym wieku, nie miały ze soba nic wspolnego, nie znały sie, rózne stany cywilne-wymieniał Adam - a ja mam cos co je łączy!- odpowiedziała Basia - co takiego?- zapytał Stanisław - wszystkie miały imiona zaczynajace sie na „B” Beata, Bożena, BArbara, mam wymieniac dalej?- powiedziała Basia -no tak ale to chyba nie ma zadnego znaczenia- watpił Stanisław. -moze nie ma a moze Adam -słuchajcie pierwsza ofiara to kobieta w wieku 23 lat została najpierw ogłuszona ciosem w głowe a dopiero jak juz lezała został zadany cios nozem – Marek- w pozostałych przypadkach mamy juz tylko cios nozem. - chcesz powiedzec ze pozostałe morderstwa popełnił juz ktos inny-zapytał Grodzki - mozliwe-powiedziała Basia - chwileczke. Odciski palców za kazdym razem nalezały do jednej był Konrad Marecki- Grodzki -tak, tylko za kazdym razem w chwili morderstwa był z kims kto mogł to potwierdzic lub był za granica. Sprawdalismy to powiedział Stanisław. - Moze ktos mu pomagał?- zapytała Basia - i zostawiał slady Mareckiego?-Basiu !!-pokrecił głowa Adam - co robi teraz Marecki?- zapytał Marek -trzeba by to sprawdzic-Adam. Basiu sprawdzisz go i ustal co sie z nim dzieje i z jego a wy- zapytała Basia – a my idziemy do Tereski cos zjesc-powiedział Grodzki. 1,5 godziny pozniej. - słuchajcie Konrad Marecki ma w tej chwili 93 lata, przebywa w domu dwukrotnie. Pierwsza zona odeszła 4 lata po slubie do kogos syn Kamil został z ojcem miał wtedy 3 sie. Konrad ozenił sie 4 lata pozniej z Barbara Markowska która jest piewsza ofiara naszego im sie corka Magdalena ktora w obecnie mieszka we Francji. Kamil niedawno wrócil z kontraktu w w Warszawie ma 43 lata niekarany- zameldowała Basia -No to Konrada mozemy wykluczyc i wychodzi na to ze zabijał kto inny albo teraz ktos go nasladuje- zamyslił sie Stanisław. - a ta pierwsza zona jeszcze zyje?- zapytał Zawada - nie. wraz z mezem zgineli w katastrofie lotniczej 10 lat temu-powiedziała Basia-dzieci nie mieli – Basiu mowiłas wczesniej ze Marecki mogł kogos skad miał jego odciski palców?-zastanowił sie Grodzki - POczekajcie!-Zawada senior zwrócił sie do Grodzkiego- pamietasz ze na pierwszym miejscu zbrodni były pobierane odciski palców ale technik odpowiedzialny za to nie zabrał ich od razu do laboratorium?? - pamietam, musiał sie po nie wracac. Musiał przekonywac Kamila zeby mu je oddał-Grodzki-mały miał wtedy 10 lat i bawił sie w policjanta -a do kogo nalezaly te odciski?-Basia - do Konrada Mareckiego ale znaleziono równiez fragment odcisku ktorego nie udało sie zidentyfikowac-powiedział Stanisław -ale Marecki był wtedy na spotkaniu z kolegami z zona była wtedy tylko z Kamilem. – A Kamil akurat wtedy sie obudził znalazł macoche w Grodzki - w łazience? wszystkie kolejne ofiary lezały w poblizu koscioła- powiedziała Basia - tak, ale zawsze znajdywalismy odciski Konrada-Adam -a na czym był ten fragment?-zapytał Marek - na nozu-Grodzki-i pojawił sie równiez teraz. -Słuchajcie jest juz pozno. KOnczymy na Basia i ja pojedziemy do tego domu opieki a ty Marek pojedziesz do jednak cos ustalił Adam. - uff. czesc !- powiedział MArek - czesc dzieciaki- powiedział Adam - czesc Tatusiu-zazartowała Basia wywołujac smiech u wszystkich. Nastepnego dnia nasza ekipa spotkała sie koło południa na komendzie. Stanisław Zawada i Grodzki nadal przebijali sie przez sterte akt podczas gdy Marek rozmawiał z Kamilem Mareckim a Adam z Basia pojechali do domu opieki gdzie przebywał podejrzany o poprzednie moderstwa dowiedzieli sie ze mężczyzna zmarł nad ranem wskutek i Basia postanowili wrócic na komende gdzie czekał na nich Marek . – no i macie cos?- zapytał Grodzki - niestety spoznillismy zmarł, miał rozległy wylew- powiedziała ponuro Basia - Marek a ty czego sie dowiedziałes?- zapytał Adam - Kamil jest miesiece temu wrócił z Dani i obecnie ma własna go smierc macochy ale stwierdził ze nic nie pamieta- Marek - no to na razie stoimy w miejscu- stwierdził Adam- Marek co jest?- zapytał Adam - dziwne ale odniosłem wrazenie ze w chwili gdy go zapytałem o macoche to… - to co? zapytał-Stanisław - to tak jakbym nagle rozmawiał z kims innym- Marek - mozesz przetłumaczyc bo nie rozumiem- zniecierpliwił sie Adam - no jak wszedłem to był uprzejmy i zapytałem o morderstwo to zmieniły mu sie rysy twarzy, taki jakis obcy i groźny. Moze mi sie tylko Marek – a jak wychodziłem to zaczał sie jąkac jak małe dziecko. - jjjja tttteeżż bbyym sssiiee jakkkała na ttwwóoj wwiddok- zaraztowała Basia. - Oj Basia Basia- pokrecił głowa Grodzki. - słuchajcie , moze zrobimy tak- przerwał Adam - dam do analizy jeszcze raz te odciski palców a zwłaszcza tego fragmentu. Moze cos ty poszukaj wszelkich informacji o spróbuj sie skontaktowac z jego my spróbujemy stworzyc cos jeszcze z naszych notatek. - myslisz ze cos przeoczono- zapytał Stanisław - mam takie wrazenie ze czegos mi brakuje- powiedział Adam -no to witaj w tez miełem cały czas takie odczucie- powiedział ojciec- i nawet teraz nie wiem jaki bład popełniamy - mam nadziej ze żadnego błedu nie popełnilismy ale jezeli twierdzisz ze tak…-Adam - ja nic nie twierdze. Mam tylko znow to samo uczucie co wtedy- Stanisław-myslisz ze idziesz własciwa droga? -Tato o co ci chodzi? zniecierpliwił sie komisarz- nie wiem !! Wydaje mi sie ze tak, a jezeli popełniam jakies błedy to dojde tego wczwsniej czy pózniej - zeby nie bylo za pozno! Moga zginac nastepne kobiety a ty bedziesz stał w miejscu!- Stanisław -Uspokójcie sie !!-huknał Grodzki- przestancie sie kłocic zanim nie powiecie czegos a potem znowu nie bedziecie sie odzywac do siebie!! Obydwaj uparci jak osły a nawet jak stado osłow!! - ale my sie nie kłocicmy tylko wymieniamy uwagi- z kpiacym usmiechem powiedział stanisław. - własnie- dodał Adam - no jednym Zawada mozna wytrzymac ale z dwoma to mozna dostac fioła!-skomentował MArek - ty bo zaraz dostaniesz fioła ale z powodu jednego Zawady! Chyba miałes cos zrobic? – smiał sie Adam. Komenda godzina 18:45 - Adam sa juz wyniki z laboratorium?- zapytał Marek - jeszcze nie. I jak? Udało ci sie porozmawiac z Magda Marecka?-Adam - niestety słuzbowo a telefon ma chyba wyłaczony- powiedział Marek. Weszła Basia. - Z laboratorium przyszly wyniki odcisków palców. Naleza do Konrada. Jeszcze męcza sie z tym fragmentem , cos im tam nie pasuje- powiedziała Basia. - A o Kamilu cos masz? -zapytal Grodzki - niewiele. Ozenił sie ,dzieci nie - słuchajcie nie daje mi to spokoju-zamyslił sie Adam- Marek mowiłes ze Kamil sie dziwnie zachowywał. - tak,ale to raczej odczucie – Marek - Basia jedziemy pogadac z nim. Moze nam sie cos uda- powiedział Adam -albo nie! Szczepan niech go tu sprowadzi. Grodzki i Zawada senior popatrzszyli na komisarza. -cos sugerujesz? Adam on miał wtedy 10 lat- powiedział inspektor - Myslisz to samo co ja?-zapytał Stanisław ale Adam mruknał tylko ze zaraz wraca i wyszedł do laboratorium. Wrócił po godzinie z ponura zameldował ze Kamil jest juz w pokoju przesłuchan. - Adam co jest?-zapytal Marek- facet nic nie pamieta z tamtego wydarzenia a nic nie wskazuje ze to on. - Marek kiedy popełniono pierwsze morderstwo tutaj ? 1,5 miesiaca temu a on wrócił 2 miesiace temu. - Adam mam cos!! -krzykneła Basia- w Dani tam gdzie mieszkał Kamil równiez zdarzały sie tego typu morderstwa. Mam juz 5!! Z ta roznica ze tam znaleziono tylko ten fragment odcisku i nic poza tym! - chwila moment!! w jakim wieku były te wszystkie kobiety?- zapytał Grodzki? - miedzy 25 a 54 rokiem zycia. -Basia - pierwsza zona Mareckiego miała 25 lat jak odeszła do innego a 54 gdy zgineła- powiedział Adam - a miała na imie Bożena. Basia mowiła wczesniej ze wszystkie ofiary miały imiona na „B”.- Stanisław -podajcie mi dokładna date jej slubu! – Adam- widzisz to samo co ja?- zapytał ojca - tak , to jest to!! -Stanisław - O co wam chodzi?? – zapytała Basia - o to Basiu ze zabijał w rocznice slubu i masz 10 rocznica slubu i rok po rozwodzie , 15 lat poslubie, 10 lat po te same dni-wyjasnił Adam. Wszedł Szczepan -kurka panie komisarzu sa w koncu te odciski! - Dzieki Sczepan,kurka- powiedział Zawada-popatrz!! Komisarz i ojciec pochylili sie nad notatkami. - no to juz wszystko myslisz to samo co ja to trzeba bedzie sciagnac tu psychologa lub psychiatre- powiedział Stanisław. - Mozecie nam wyjasnic do czego doszliscie?- zapytała juz zła Basia. Komisarz i ojciec popatrzyli ze zdziwieniem na reszte -jeszcze nie rozumiecie?- zapytał Adam-mamy morderce!! – Z laboratorium przyszła analiza tego fragmentu odcisku. Okazało sie ze to dwa rózne zebrano z zegarka ofiary. Jeden nalezy do zegarmistrza ktoy sprzedawał ten zegarek a drugi nałozył sie na ten pierwszy i stad cała powiedział Stanisław - tak a ten drugi nalezy do Kamila! -Zawada - Adam co ty pieprzysz!! przeciez on nie mogł zabic macochy!! miał wtedy 10 lat!!- krzyknał Marek - Kamil ich nie zabił-Stanisław - A kto????? – Basia- ja juz za wami nie nadazam. - Ktos sie posłuzył Adam- jest juz psycholog? - tak rozmawia z nim- powiedział Grodzki który juz tez złapał ślad. Psycholog juz czekał na nich - klasyczny juz leciec. Tu macie raport. Marek i Basia patrzyli na Adama zabojczym wzrokiem. - Słyszeliscie o rozszczepieniu osobowosci?- zapytał Adam - chcesz powiedziec ze … - tak ten człowiek jest powaznie psycholog- jezeli bierze leki to wszystko jest przynajmniej 3 osobowosci a ile ich on tam jeszcze ma to sie okaze. -czyli jedna z tych osobowosci mordowała?-upewniła sie Basia- ale dlaczego? - zemsta za to ze odeszła matka i ze ojciec powtórnie sie ozenił-dodal Grodzki - mamy juz chyba prawdopodobie zostanie zamkniety w zakładzie psychiatrycznym i zostanie tam juz na zawsze. - Adam skad ci to przyszło do głowy?-zapytała Basia. - Marek wspominał o dziwnym zachowaniu a czytałem kiedys artykuł o ludziach chorych na te - a te odciski palców?-Marek - dałem zegarek jeszcze raz do analizy i znalezli dwa rózne odciski. Zasugerowałem zeby komputerowo nałozyli je na siebie i wyszło. - ale jak Kamil … - Były dwa komplety. Technik zgubił jeden komplet i nawet sie do tego nie przyznał i zrobił jeszcze jedna wtedy zabrał jeden komplet-Stanisław - no dobra dzieciaki zbieramy sie. Jutro zajmiemy sie papierami- Adam – tato odwiesc cie do domu? -zapytał Adam - nie, chetnie sie przejde-odparł ojciec. - no dobra. Kto ma ochote na przejazdzke? MIło sie z wami pracowało. - jaaaaaa !!! Basia- z panem równiez. Grodzki z Zawada seniorem stali przy oknie i obserwowali nasza trojke. - niezły tworza Zawada. - taa, wzajemnie sie tez sa przyjaciółmi-Grodzki - To dobrze. MOga na siebie liczyc a to jest bardzo wazne. Oni powariowali- skwitował Zawada widok z okna. Na parkingu. Marek rzucił sniezka w Basie. Ta nie była mu dłuzna ale zamiast w Marka trafiła w i Marek popatrzeli na siebie i próbowali złapac Basie, ktora im uciekła a za to Marek wyladował w sniegu i został nasmarowany sniegiem. - Bałwan!!- smiała sie Basia - Jak ja jestem bałwam to ty jestes bałwanica!- odgyzl sie MArek Adam otrzepywał sie ze sniegu smiejac sie z jednak nie dała za wygrana i jeszcze rzuciła sniegiem w Zawade. Adam złapał ja i Basia równiez została natarta sniegiem a potem porozwoził wszystkich do domów. Koniec i skomentujecie?? REQUEST TO REMOVEKryminalni - Basia i Marek :D - strona 6 - Czy wy też uważacie że Basia i Marek powinni być razem?Jak tak to kiedy to nastąpi i w jakich okolicznościach? Piszcie! :) REQUEST TO REMOVEKryminalni - Basia i Marek :D - strona 8 - Czy wy też uważacie że Basia i Marek powinni być razem?Jak tak to kiedy to nastąpi i w jakich okolicznościach? Piszcie! :) REQUEST TO REMOVESzkoła Nauki Jazdy Wrocław Basia i Marek Jedyna szkoła nauki jazdy we Wrocławiu bez ściemy! Nasza szkoła nauki jazdy bez ściemniania zrobi z ciebie błyskotliwego i odpowiedzialnego k... REQUEST TO REMOVEGaleria | Szkoła Nauki Jazdy Wrocław Basia i Marek Galeria . sig_cont Plac manewrowy . sig_cont Sala wykładowa . sig_cont... REQUEST TO REMOVEBasia & Marek » Tomasz Horowski :: fotografia ślubna ... portfolio, zdjęcia ślubne, fotografia ślubna ... Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Aby go zobaczyć, proszę wprowadzić swoje hasło poniżej: REQUEST TO REMOVEKryminalni-Basia i Marek - Blog Basia Storosz Pochodzi z pracy na początku Marek z Adamem podchodzili do niej z dystansem ale po pewnym czasie stali sie nią a ... REQUEST TO REMOVESzkoła jazdy Basia i Marek - Wrocław Szkoła jazdy Basia i Marek Nasza szkoła nauki jazdy bez ściemniania zrobi z ciebie błyskotliwego i odpowiedzialnego kierowcę. Wykwalifikowani i doświadczeni ... REQUEST TO Witamy! 2008-12-19 19:39:25. Witamy! Wszystkich fanów serialu ... REQUEST TO REMOVEBasia i Marek - historia tak prawdziwa, że aż niemozliwa ... Historia o miłości, wojnie, piłce, kisielu, nk, śmiechu Piotrka, Sebastianie w plecaku, pustelniku Mateuszu w klapkach, niemowie Pawle z komórką, dwóch ... REQUEST TO REMOVEBasia Marek - Edukacja: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie(Grafika), Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi(Projektowanie Ubioru) REQUEST TO REMOVEBasia, Marek, Adam - Blog Bardzo ciekawe opowiadania na tematy kryminalnych. ... Całą drogę milczeli nikt się nie odezwał milczeli wspólnie. Gdy Marek zaparkował obydwoje szybko ... REQUEST TO REMOVEZło powraca - ...Basia & Marek... - Blog Basia i Marek, Kryminalni, Storosz, Brodecki, Basia, Marek, Opowiadanka, Jednorazówki, Opowiadania, Policjia REQUEST TO REMOVE...Basia & Marek... - Blog Basia i Marek, Kryminalni, Storosz, Brodecki, Basia, Marek, Opowiadanka, Jednorazówki, Opowiadania, Policjia REQUEST TO REMOVEBasia & Marek | Adam Przeniewski Photoblog sesja slubna i sesja narzeczenska w bydgoszczy ... Miejska sesja sympatycznej pary – Basi i Marka. REQUEST TO REMOVEMarek Tylus - chirurg ogólny Nisko Marek Tylus; Więcej o mnie; Cennik i Zabiegi; Godziny przyjęć; Mapa dojazdu; Kontakt REQUEST TO REMOVEForum serialowe :) :: Zobacz temat - Basia i Marek no i co? Mamy co chcieliśmy i temat milczy? Na początku sie zawiodłam, bo liczyłam na "buzi" xD Ale biorąc pod uwage te wszystkie sceny z nimi.. i ostatni ... REQUEST TO REMOVEForum serialowe :) :: Zobacz temat - Basia i Marek Kryminalni ... "Ja już byłam pewna, że coś jest na rzeczy w ostatniej scenie nad Wisłą Te ..." · "Leonardo Da Vinci potrzebował sześciu lat, by namalować ... REQUEST TO REMOVEWRZUTA - Basia & marek Basia & marek na Dodany przez użytkownika peligros i oznaczony tagami: BASIA, MAREK, KRYMINALNI, SCHEJBAL, ZAKOŚCIELNY. Basia & marek i inne filmiki na ... REQUEST TO REMOVEBaSIA - Baza Systemu Indeksacji Archiwalnej Wybierz miejscowość na mapie, aby zobaczyć szczegóły. Pełna lista w porządku alfabetycznym REQUEST TO REMOVEBaSIA - Baza Systemu Indeksacji Archiwalnej O projekcie. Na mocy porozumienia z Archiwum Państwowym w Poznaniu, Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne "Gniazdo" podejmuje się indeksacji udostępnionych w ... Basia i Marek są małżeństwem od ponad roku. Marek z Basią przejęli opiekę nad Krzysiem , który jest synem Marka Brodeckiego z po przedniego związku . Basia od kilku dni nie czuła się najlepiej. Miała nudności i huśtawki nastrojów. M; Skarbie może ty jesteś w ciąży? B; Marek przecież wiesz , że wyniki badań potwierdziły , że jestem bezpłodna. M; Może powinnaś jeszcze raz zrobić te badania? B; Marek ja nie chcę tego przeżywać jeszcze raz. K; Tata ma rację. Ciociu idź się przebadać. M; Basia zrobisz test ciążowy. Jak wyjdzie pozytywnie to idziesz na badania. B; Dobrze kochanie. Marek poszedł do apteki po kilka testów i wrócił do domu. Dał Basi kilka testów , a ta poszła do łazienki i je zrobiła. Na wsystkich pięciu test wyszedł pozytywnie. B; Kochanie jestem w ciąży. M; A nie mówiłem . Idziemy teraz do lekarza. B; Dobrze kochanie. Basia , Marek i Krzyś pojechali do ginekologa Basi. Lekarz jej się akurat dziś nie spodziewał. B; Dzień dobry doktorze. Lek; Dzień dobry pani Basiu. Przecież pani dziś u mnie wizyty. B; Wiem doktorze. Ale ostatnio mam nudności i huśtawki nastrojów. Robiłam testy . I wyszły pozytywnie. Lek; No to gratuluję. I zapraszam do gabinetu. M; Panie doktorze czy to możliwe , aby mogło wtedy dojść do zamiany wyników? Lek; Przepraszam państwa , ale wtedy mieliśmy takie zamieszanie , że mogło dojść do zamiany wyników. Basia z Markiem i Krzysiem weszli do gabinetu lekarza. Lekarz potwierdził ciążę Basi. Lekarz napisał dla Basi skierowanie za biurko i tylko biurko. Po wizycie u lekarza pojechali na komendę. B&M; Cześć Adam A; Cześć moje gołąbeczki. I znowu spóźnieni. M; Ale mamy dobre wytłumaczenie. A; Ciekawe jakie? B; Adam trzymaj. Basia podała mu skierowanie za biurko. Ze związku na to , że Podkomisarz Barbara Storosz jest ciąży. Proszę o wysłanie pani Storosz za biurko. Do szóstego miesiąca ciąży. Później pani Storosz idzie na urlop macierzyński. Z poważaniem pani Storosz lekarz ginekolog ; Patryk Nowakowski. Adam z pięć razy przeczytał co napisał lekarz Basi. A; Basia ty jesteś w ciąży ? B; Tak Sherlocku. Basia z Markiem po pięciu latach zostali rodzicami piątki dzieci. Koniec ! Marek i Basia - Kryminalni 10 Jednorazówka Mikołajki Basia Brodecka siedziała na krześle z swoją pięciomięsięczną córką w dużym domu . Pół tora roku temu wzięła rozwód ze swoim mężem Markiem Brodeckim . A teraz sama wychowuje jego dziecko , o którym nic też nie wie . Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. - Kogo niesie o tej porze. Poszła z Julką na rękach otworzyć drzwi. Ujrzała w nich swojego byłego męża Marka. - Cześć - Basia przywitała się nie pewnie. - Cześć skarbie. - Marek - A kogo tu mamy ? - Marek wskazał Julkę. - Marek przecież małżeństwem nie jesteśmy od ponad roku - Basia - Marek to jest Julka twoja córka. - A nie tego fagasa , którym się spotykałaś?- Marek - Marek ja Cię nigdy nie się spotykałam Mikołajem. Aby zrobić niespodziankę na twoje urodziny. Ona dalej stoi w garażu. A jeśli mi niewierzysz , że Julka to twoja sobie po patrz . - Basia podała mu wyniki testu na ojcostwo - Przecież one potwierdzają moje ojcostwo. Skąd miałaś moje DNA?- Marek - Głuptasie zapomniałeś swojego grzebienia. A tam zostały twoje włosy. - Basia - Czekaj o jakiej ty niespodziance mówiłaś? Kim jest Mikołaj ? - Marek - Idź do garażu i sam zobacz. Mikołaj hest moim kuzynem .- Basia - Przecież całą rodzinę zapraszaliśmy na ślub . A go nie było przecież. - Marek - Nie było go ponieważ on na codzień mieszka w Berlinie i jest adwokatem . Sam wiesz jak trudno wyciągnąć się z pracy na kilka dni. - Basia - Co on takim razie robił w Polsce pół tora roku temu ? - Marek - Miał sprawę w Warszawie. Zresztą chciałam abym mi pomógł przy pewnych papierach dotyczącej twojej niespodzianki. A ty swoich dokumentów nie chciałeś dać. Więc to musiałam załatwić prawnie. - Basia - Przypominam , że nie chciałaś mi powiedzieć o co Marek - Marek zrozum , że to miała być niespodzianka. Ale z nici z mojej niespodzianki skoro ty nadal nie nie wierzysz . - Basia po czuła jak spływa łza po policzku .- Marek ja nadal Cię kocham - Basia - Oj Basia wiesz , że ja też bardzo kocham. Powiedz mi dlaczego nie powiedziałaś o ciąży. Kiedy się o niej dowiedziałaś? - Marek - Chodź do salonu. A nie stoimy w przedpokoju .- Basia Marek i Basia z Julką poszli do salonu . - Marek próbowałam z tobą Adama , Szczepana , Grodzkiego , Zuzię , a nawet prze Wiśniewską prosiłam aby Ci przekazali , że chcę z tobą ci wysyłam , esmesy wysyłam i dzwoniłam . Ale po rozwodzie nie chciałeś zemną rozmawiać. Dowiedziałam się o ciąży dwa tygodnie po rozwodzie. Byłam wtedy w siódmym tygodniu ciąży. - Basia - Basia bardzo Cię przepraszam. Dasz mi szansę abyśmy wychowali Julkę razem ? - Marek - Nie Marek....- Basia - Basia nie bądź taka proszę - Marek - Marek to ty mi daj Basia - Może pójdziemy zobaczyć moją niespodziankę. Cała trójka poszła do garażu , gdzie czekała niespodzianka Marka. W garażu było BMW , o którym Marek marzył. - Kochanie skąd wiedziałaś ? - Marek - Jakbyś nie mówił na całą komendę to może nigdy nie domyśliła .- Basia - Ale jak go zajestrerowałaś bez mojego podpisu ? - Marek - Zajestrerowany jest na akcie małżeńskim . Czyli zajestreowany na małżeństwo . Na nas obojga. Wtedy jest potrzebny tylko jeden podpis małżonków. - Basia - Masz zamiar wrócić do pracy? - Marek - Jeszcze dwa mięsiące i mogę wrócić - Basia - Jeśli Adam też mi pozwoli. - Basia - Porozmawiam z nim o tym. - Marek - Może do niego pojedziemy na komendę , bo zaraz pracę zaczynam. - Marek - A co z Julką? - Basia - Pojedzie z nami. Aha mam prezent dla ciebie z okazji Mikołajków .- Marek wyjął małe pudełko w kształcie koła . - Dziękuję Basia - Ja dla ciebie nic nie mam .- Basia - Nic nieszkodzi kochanie . Jedziemy ? - Marek - Tak .- Basia Marek i Basia z Julką pojechali na komendę, gdzie obydwoje pracowali . Gdy cała trójka weszła na komendę policjanci nie kryli swojego zdziwienia , że się trzymali za ręce , a Marek trzyma Julkę w nosidełku. Gdy weszli do kanciapy zastali tylko Zuzię. - Cześć Zuzia. - Basia i Marek - Gdzie Adam i Szczepan ? - Cześć. Basia mogę wziąść Julkę na ręce ? - Zuzia - Oczywiście jesteś przecież jej matką chrzestną. - Basia - A wy to jesteście znów razem ? - Zuzia - Tak. I nie mamy zamiaru odchodzić od Basia - No to gratulacje. - Zuzia Po chwili weszli Adam i Szczepan. - Kogo ja tu widzę ? Barbarę Brodecką i Julię Brodecką i dochodzi Marek Brodecki . - Adam - Adam nie bądź zły , ale co ja wiem Basia nie złożyła podania o wypowiedzeniu z pracy. A Julki to nie miała z kim zostsawić. - Marek - Marek nie o to chodzi. Ale ty do pracy się Adam - Z pięć minut. A to w pracy jestem od dzięsięciu minut. - Marek - Czekaj. Skąd wiesz , że nie mogła z kim Julki zostawić? - Adam - Oj Adaś.... - Basia - Wróciliśmy do siebie . - Marek - Adam mogę wrócić do pracy ? - Basia - Jeśli chcesz , a z kim Julkę teraz zostawisz ? - Adam - Marek załatwisz to jakoś ze swoją mamą ? - Basia - Chętnie. Dzwonię do niej . Krzyś ucieszy się , że ma siostrę. - ( syn Marka z poprzedniego związku nim związał się z Basią ) Marek Marek zadzwonił do swojej mamy i poprosuł żeby z Krzysiem przyjechali na komendę. A Basia poszła się zameldować do inspektora Grodzkiego. Po pół godzinach przyjechała Pani Krystyna z pięcioletnim Krzysiem. - Tata ! Ciocia ! - Krzyś - Cześć Krzysiu. - Basia - Podejdź tu. - Basia Krzysiu podszedł do Zuzi , która dalej trzymała Julkę na rękach. - Krzysiu to twoja młodsza siostra Julka - Basia - Naprawdę mam młodszą siostrę? - Krzyś - Tak Krzysiu - Basia - Mamo mogłabyś zająć się Julką ? - Marek- - Chętnie. A gdzie mam nią zająć. - Zaraz wezwę wam Taxsi. Jedźcie do naszego domu. Wieczorem Marek z Krzysiem wprowadzili się z powrotem do domu Basi. W czasie Świąt Bożego Narodzenia Basia dowiedziała , że kolejny raz zostanie mamą. Następne święta już spędzali we piątkę i żyli długo i szczęśliwie . The End ! - Koniec ! Śmierć kuzynki cz. 2 Po godzinie Basia z Dorotą były w Przemyślu. Nim dojechały pod adres mieszkania Storoszów minęła chwila. Na przywitanie wybiegła im czteroletnia dziewczynka. - Cześć ciociu. Co tu robisz ? - Amelka - Cześć Amelcia. Ja muszę z z twoją babcią Basia - Cześć Basiu. Kochana co ty tu robisz ? - ciocia Basi i Babcia Amelii - Dorota zabierz Amelkę do sąsiadki. Amelko teraz pójdziesz z tą panią do sąsiadki. - Basia - Dobrze . - Amelia i Dorota Po chwili wróciła Dorota. - Ciociu , muszę Ci coś powiedzieć . - Basia - Co mianowicie ? - ciocia Basi i Babcia Amelii - Mianowicie czy Magda Storosz to pani córka - Dorota - Tak. - ciocia Basi i Babcia Amelii - Pani Storosz pani córka nie żyje ? - Dorota - Basiu jak to możliwe ? Kto ją zabił ? Co się stało?- ciocia Basi i Babcia Amelii - Ciociu jeszcze nie wiemy kto ją zabił. Może w ostatnich czasach ktoś jej grodził? - Basia - Nie jestem pewna . - ciocia Basi i Babcia Amelii - Też myślę o Krystianie po za nim ktoś jeszcze? Kto w ogóle jest ojcem Amelki? - Basia - Sebastian Jachowic. Ale on uciekł od razu jak dowiedział się o ciąży. - ciocia Basi i Babcia Amelii - Dziękujemy. - Dorota i Basia - Dorota musimy przeszukać pokój Basia Pięć godzin później jechały z powrotem na komendę . / Opowiadania / Kryminał Opowiadania z kategorii: Kryminał Edek_Kabel_Ozzie11-07-2022Edek_Kabel_Ozzie10-07-2022RzezbiacyWeMgle11-06-2022 123Dalej » Ostatnie komentarzeMarian 3 min. temu o Za Oknem Parowozu:Fajne i dekaośne i jak zwykle. Jedno pytanko: Od kogo pożycza telefon?Noico1 7 min. temu o oj dana dana:A kto tutaj według Ciebie zaczął, Grain? Zaorał tylko w charakterystyczny dla siebie sposób wulgarnego typa...Pobóg Welebor 10 min. temu o Znów będziemy jak dzieci:Bardzo się cieszę. Pewnie o tych dumniach będzie wypadało napisać, ciekawy jestem sam. Pozdro 🙂Pobóg Welebor 11 min. temu o Chwała:Tak, ale chodzi przecież o to, że później taki ktoś będzie zapomniany. Czytane są thrillery i kryminały,...o nim pseud 28 min. temu o Grupa poetycka:niby armia niby tłumy lecz to wszystko w jednym ciele leki łyknął bańka prysła już wyraźne jesteś zerem przed...Noico1 30 min. temu o Siostro moja:Martyno, mnie mimo wszystko ta "miłość" nie przekonuje, to była po większej części kreacja,...Poncki 30 min. temu o Znów będziemy jak dzieci:Słowotwórstwo 5, satyra 5 😄Poncki 34 min. temu o Chwała:Szczerze powiedziawszy nie musi tak być jak napisaleś. Dążenia do sławy mogą być owocne i przynieść oczekiwane...Noico1 godzinę temu o Dni smoły i siarki:Ale obrazy malował świetne, to godzinę temu o Dni smoły i siarki:Pobóg Welebor po obaleniu Republiki i ustanowieniu cesarstwa łajza przytuliła się do Napoleona i był jego nadwornym...Noico1 godzinę temu o oj dana dana:Grain, rozumiem że Hejka naklejka, niech mu ziemia lekką będzie, dał ci bana na komentarze. Znalazła sobie łajza...Noico1 godzinę temu o O naśladownictwie słów kilka:Narratorze, cieszę się, że co do zasady podzielasz pogląd że edukacja na siłę, nie przynosi dobrych efektów....Pobóg Welebor godzinę temu o Chwała:Narratorze, odpowiedź przez pomyłkę dałem niżej, w komentarzach do textuPobóg Welebor godzinę temu o Chwała:Narrator : pozdrawiam 🙂Pobóg Welebor godzinę temu o Chwała:Nie powiedziałem, że mi się nie podoba, ale wolę Bacha, Mocarta nie czuję po prostu. Nie muszę znać wielu...Aktywni użytkownicy Kategorie Wszystko Miłosne Fanfiction O życiu Fantastyka Fantasy Sci-Fi Horror Kryminał Smutne Śmieszne Sny Dla dzieci Historyczne Listy Wspomnienia Bitwy Publicystyka Różne Wiersze Trening Wyobraźni

kryminalni opowiadania basia i marek