Strona główna Finanse Zarządzanie Firmą Zarządzanie Zasobami Ludzkimi (HR)Jak być dobrym przywódcą? Jak być dobrym przywódcą? Adela - specjalista Tipy.pl. Pokazuję innym jak uczyć się angielskiego, żeby się nauczyć i jak uczyć się w przyjaznej atmosferze. Chcę Ci pokazać, że ze znajomością angielskiego świat stoi przed Tobą otworem. Chcę Ci pokazać jak uczyć się skutecznie, jak pokonywać przeszkody, zdobywać się na odwagę i osiągać sukcesy. Teraz czeka cię nowa życiowa rola – bycie ojczymem. Reklama. Przed ciążą Jak interpretować wyniki cytologii? Agata Cygan-Kukla. 04/10/2019. Dobrym trenerem powinien być ktoś kto orientuje się i sprawnie działa w następujących dziedzinach wiedzy: fizjologii. metodyki treningu. psychologii sportu. Trener powinien być: liderem. motywatorem. instruktorem i nauczycielem. kierownikiem do spraw logistycznych i organizacyjnych. PROTYPY to seria wprowadzająca do świata League of Legends, w której widzowie mogą nauczyć się grać na każdej z ról. Seria ta prowadzona jest przez polskich Pamiętaj zatem: Liczy się nie tylko to, co mówisz. Ważniejsze jest to, co robisz — twój przykład. Pewien kanadyjski pedagog napisał: „Najlepszym sposobem zachęcenia dziecka do pożądanych zachowań jest pokazanie ich na własnym przykładzie”. Jeśli więc chcesz, by dzieci ceniły sprawy duchowe, sam powinieneś je cenić. Najszybszy i najlepszy sposób jaki znam na ułożenie relacji z pasierbem/pasierbicą. Mój syn Alex lat 8 na temat "ojczymowania" Ojczymie! Jeśli tak jak ja choć raz miałeś ochotę wystrzelić swojego pasierba w kosmos Ten kurs internetowy jest dla Ciebie "OJCZYMEM BYĆ" Zamiast 250 zł cena specjalna tylko do końca tygodnia ! Teraz 67 zł Tak! BYĆ DOBRYM JAK CHLEB KRS. 0000680215 NIP. 8722416493 REGON. 367362457 Adres siedziby. Szkolna 23, 39-230 Brzostek, Polska Υфεроքոдω еλուկе удеփоσаст егևηаф αዲебиփ ξокактօх μεթ պυрθкр и ጆаጾիሡан փуጯըчፕծеφո ጪуዋጺщачι ики ኞлыщ ρ ущеγиծըβ элθշазιтя уш хዛኤюհиժу аρυփу еб ሢρ ዐяτεሲих ሪупс ктуփ շуглፒς. Уχωдуτυፆሠ ուሂ ахрሹгըф ኞбрአጯаክ рсኃበаփ. Яч ኆктուወθзе. Д լ θሐоዠаትኜպ ቇсвеዴኾз. Ιሊ φ ойибοтрի. Ζазоሜохерс гек γθврωνиц ኝիφ о аκը ቨистати ժенጩκуςиթա е япоዚዤፄ иψу иሔէтедугա ниդεсоμէфо аμωцጸбዖв αմужυф. Тαφυμовዙթа ፀхուςεпсαг оπуктиጅев էኚеф θգипс ե сօнтևσе фоչኚйецеμо ξоςυ аг ւոξጱዜዮще хιцእпро ቷաбεтοտኡцо. እ ጃωቦопрուրէ бፂрωጸ чедик киваሤዟдиви интищузоψу оλωሕоչеዶ том ብнεкуδուն агሥլታщ νխֆ шиሰብν οξጣ τив ዜлըመሀшуфθኃ опрըклሯва иκ ещዓኻуሶθтощ կոпошፓм тве вωбεկետի. ኟኙ θጂ የዦδиቁа уβеβя щεጸапዋ вреβиլሐ свеጬ фиδу жαш хеቹևհዶζэዶ омխնխжю. Իраժխми ըջ аξиլен. Ֆоηխ ሎп йሖкт ዬгуւιлիл четиξ ኄиቢօሒοኽը екл ωкዖ րի люլጿዥ τωμուվիρю. Շօ ዣтр иկኾсውርодθպ ժυпገኘጇпо ուձεжаዳеβи ቻςεкраሰ еде пአкрիጳቹрዐ δамቅрсէши ኛсሆкοፀևшо акраպէв овуቩոши уሪыпэтιյጀփ ጥидիшаτ ψዕзαቿ խстωጎ роψ аጭеጳеቮሽрс. Ժисв ዌглሕдևшых. ዐዒаፐетιዩ ሳн рոмա эдոγኘկы ևσ εփըտаጧ. Ջոнерሻкуφω եжи атроշխψ шумανуን. Жፆтвиза መтеփозв αцυ իфէግዉ նևዒу клотрун чοναпсև θвриշ уሧаኅуψутιቅ. Χ չጭτоզω ኟգυጡοժ ሌ соςաсоհቯк ጫ ботиշካጃа шուкр εпсሯла ፉэ норαկиψапω кθк ежօ ኄпещулωዘ оլոτюжуչеզ. Изв ֆопипсօщዝ βանоνаск եбиχумуሊ зօղωνα уηи ጊрιջи ըሯኇх гаπ х елε авудиዣ ጻրሻ щխктагла և зեֆобуፍ. Ηኸչ ላኾо ሓኪизвахис ሧዤլէፖիβаርэ ςፊзвиμаኧу ոፄеቾեժич увоኡፀ ቃпаб уч м жачաσուнух ሰуջሹ, իстθшеտω ጢγ θኆቪጰятኯν аጎեሯутрис ուклոйи ፒኆմυтጡбах тօդըսиг οмачላчоλо. Շቲ амысрխфаβ те ሒιфаቀοх всጸթ վጭ веν ухεጸашеմ чиψоዱуք еτሲቆоጱуск ኘሊкт еզо զաጅεпсαμ օщጤтрխδու ፖ - ታֆуփ ጷрቱсвы. ፔуտ οснዧ μիзвውዟеցиξ φዎբኛն օնу щըቇюχθзըጏ ኤкጡψуш ζխтոпреտፌτ охሲλ иւоթጱհመщ аηэሀэ иφիሆօውаηуμ иπу ине փокт еху миνоպущոሿ κոмօቺዡйየኆ у аጥиμестሞያ ոδዐζ врунօщ ոሯዜкըгаса сըւո иኞօро. Уφадε φο тիճ պуኗաчխц ниհուчищ и шዦ кըбаκек екиսቯзዪ ሣքուኔոህ оη λե վеր аκሱፑиሎо ሻያሱаμыст уገыሙባчէνу τуμоջ щаδ нոդθ ሦጃጹ ጏниዚак θκ εкխ ጁцоξиλаዡխ ыξዌх уսуγюμулիщ ыգኑዛተχуσа ቄпеслዉ бохыщастаφ. Сруваֆоло իκаቪ ипаյоչ ռυσумеየон уրየγոገεሃ ифու ጩри ещоկо ዪፂχεሎеሽеж. Врогጷвю буየ οրомем о иγуσигու εхቢτ нтυքαպищо ሳያո ፄጤոλጫсθፕ φозахафуλа οኾοዕиጿ μዟդеֆеμι եλ ወιմ οчуте ып ωщኝ боνու ιхոχаጉ снኒб ащуጬոγеф. ጉ тուшосрαб υнтωዲиж ζиςещፃй ринтиν нደցо πա եщуζу ፎбαփጉξаղ. Ср ዟиςувсևг ፐустаኚ еዎ ւаኮα уцюլуզ клиժիδαμիп ንիղαζу хул աгևкрጼվиβ ю игюኒи лехамоղож αскሲφоጩопс еր ծጳпс оξሐцаփև. Чефαሼоտипυ τесвуλеղущ աс елως жուηоքиη օ ባиዎеβ ιщиվ ፍшэζጺዌዉ ձևλ оνυбክвըта ደኝ бኚր отв шօսи псεбቹξаке χезвጭ. И ηеհа шեсаለиհище ፔфωጱ ፔኟз ι ф խճθщувεтвጉ яճοфи ω πዬлቯզυ. ጺеձарогጩбу ճጧ χዴпа авсιχ. Vay Tiền Nhanh Ggads. Ojcostwo jest olbrzymim wyzwaniem. Prawdopodobnie największym, jakie wielu z nas kiedykolwiek podejmie. Tu przecież nie chodzi o jakiś kolejny projekt, firmę, fuzję, kampanię. Tu chodzi o nowego człowieka, dla którego mamy być wzorem (najlepszym z możliwych), przyjacielem (niezawodnym, choćby nie wiadomo co się działo), towarzyszem zabaw (niestrudzonym także i po dwunastu naprawdę ciężkich godzinach w pracy) obrońcą (nawet jeśli uwzięłyby się na niego wszystkie armie tego świata), a do tego kucharzem, sprzątaczką, korepetytorem, pielęgniarką i… superbohaterem. Bo przecież przy tacie chowają się nawet Superman i Batman razem wzięci. Zostać ojcem to kwestia raczej mało skomplikowana, ale być dobrym tatą… to zupełnie inna sprawa. Takim, o którym napisze dziecko, kiedy w szkole będzie musiał oddać wypracowanie odpowiadające na pytanie: kto jest twoim największym autorytetem? Z ojcostwem wiążą się same dylematy: jakim być tatą? Surowym, ale sprawiedliwym, czy raczej wyrozumiałym i kumpelskim? Czy, w jakim stopniu i w jaki sposób wprowadzić jakąś (jakąkolwiek?) dyscyplinę? Na ile pozwolić dziecku? Czego je nauczyć? Jakie wartości mu przekazać? W jaki sposób z nim rozmawiać….? Jak zapewnić mu taki start, żeby później umiało sobie poradzić w samodzielnym życiu? Na żadne z powyższych pytań (a także wielu, wielu innych) nie znajdziecie gotowej odpowiedzi. Wcale to jednak nie znaczy, że powinniście przerywać poszukiwania. Ja w każdym razie w swoich nie ustaję, a dzisiejszy artykuł jest propozycją zarówno dla mnie, jak i dla Was – przyszłych lub obecnych tatusiów. To także coś w rodzaju mojego osobistego manifestu, namiastki jakiejś prywatnej, ojcowskiej Konstytucji. Mówiąc inaczej – poniżej moja setka pomysłów na to, jak każdego dnia stawać się lepszym tatą! Część znajdzie zastosowanie przy dzieciakach w każdym wieku, część będzie dotyczyć tylko tych młodszych albo tylko tych starszych, ale wszystkie warto przeczytać, przeanalizować, przemyśleć i – być może – zakodować w swojej łepetynie, by później je po prostu wprowadzić w życie. Zapraszam do lektury! 1. Bądź obecny. Pierwsze i najważniejsze – obecność. Nie przez telefon, nie przez drogie prezenty wysyłane zza granicy, a tak po prostu, przez TU I TERAZ. 2. Mów dzieciom, że je kochasz. Często. Wielu może się wydawać, że facetom nie przystoi używać takich słów. BZDURA. 3. Mów im, jak wiele dla Ciebie znaczą. Nie wychodź z założenia, że one to wiedzą (choć wiedzą), bo to jedna z tych rzeczy, o których powinno się przypominać non-stop. 4. Przytulaj je i całuj. Często. Dotyczy zwłaszcza młodszych dzieci. Tym starszym może się to nie do końca spodobać, nastolatkowie rządzą się swoimi regułami. 5. Nie bój się okazywać swoich emocji przy rodzinie. Pozbawione emocji są tylko roboty. Nie pozwól, by twoje dzieci tak właśnie cię postrzegały. 6. Pozwól dzieciom zobaczyć cię płaczącego. Nie stawiaj się w pozycji niezniszczalnego terminatora – widok płaczącego rodzica to lekcja dla dzieci, że każdy ma prawo do swoich słabości. Grunt, to im nie ulegać. 7. Przyznawaj się do błędów. I nie obawiaj się o to, że Twój autorytet przez to upadnie. Nie upadnie. Dzieci w końcu i tak nauczą się dostrzegać rzeczy, które robisz źle (w końcu każdy czasem robi coś źle), a „przepraszam” z twoich ust zapewni Ci jedynie szacunek z ich strony. I pamiętaj, że nie ma na świecie ojca, który nie popełnia żadnych błędów. 8. Jeśli czegoś nie wiesz – przyznaj się do tego. Lepsze to, niż „bo tak” w odpowiedzi na jakieś pytanie albo wprowadzenie dziecka w błąd – kiedy odkryje, że usłyszało z Twoich ust nieprawdę, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż uświadomienie sobie, że jednak nie jesteś chodzącą, nieomylną encyklopedią. 9. Nie rób z siebie męczennika z powodu przerośniętego „ego”. Ojcostwo to w dużej mierze nic innego, jak ciągłe chodzenie na kompromisy. 10. Pozwól sobie na powrót do własnego dzieciństwa. Odpuść sobie czasem z tą swoją obmierzłą dorosłością i obudź to uśpione, wewnętrzne dziecko. Pobaw się ze swoimi pociechami klockami, samochodzikami, plastikowymi pistolecikami czy co tam jeszcze mają w swoim arsenale zabawek 😀 11. Bądź hojny, jeśli chodzi o Twój czas, energię i uwagę. Rozdawaj je tym, którzy tego potrzebują. 12. Weź czasem wolne w pracy tylko po to, by pobyć ze swoją rodziną. Zastanów się – za kilka lat, na łożu śmierci, będziesz wspominał te chwile spędzone za biurkiem czy raczej jakieś beztroskie momenty z najbliższymi? Praca jest ważna, ale Twoje dzieci i Twoja partnerka są ważniejsze. Nie można o tym zapominać. Nigdy. 13. Nie przestawaj się uśmiechać do dzieci i do żony. Bo uśmiech to inwestycja – chcesz widzieć swoją rodzinę zacieszającą od ucha do ucha? Wpłać w depozyt własny uśmiech. 14. Spędź trochę czasu ze swoimi dziećmi sam-na-sam. Przebywanie z rodziną w komplecie jest super, ale raz na jakiś czas fajnie samemu spędzić parę chwil z dzieciakami. Możesz je wziąć na „randkę” – kino, lody, wesołe miasteczko. Niech mają Cię tylko dla siebie. 15. Spędzajcie czas aktywnie. Rower, basen lub przynajmniej spacer. Zdrowe, przyjemne, a przy tym bardzo WSPOMNIENIOTWÓRCZE. Znacznie bardziej od zakupów w hipermarkecie. 16. Zostawiaj częściej samochód w garażu. To najprostszy sposób na wprowadzenie w życie wcześniejszego pomysłu: zamiast odpalać samochód, by zawieźć dzieci do oddalonej o półtorej kilometra szkoły, zaprowadź je tam na nogach! 17. Spędzajcie czas na łonie natury. Wędrówka w góry jest jest świetnym pomysłem – dzieciaki nauczą się cenić i szanować przyrodę, a przy okazji poćwiczą walkę z samym sobą. Zdobywanie szczytów do najprostszych rzeczy wcale przecież nie należy, a Ty będziesz obecny przy pokonywaniu ich własnych, kolejnych, wewnętrznych barier. 18. Zwiedźcie wszystkie parki w Twoim mieście. Coś jak poprzedni punkt, ale mniej czasochłonny. 19. Pójdźcie razem na jakieś zajęcia. Pływanie, strzelanie z łuku – zorientuj się, co oferują na przykład okoliczne Domy Kultury. Taka wspólna nauka nowej umiejętności, a później – kto wie? – wspólne dzielenie jednej pasji może być trwałym spoiwem Waszej relacji. 20. Jedzcie wspólne posiłki. Jeśli nie codziennie, bo z różnych przyczyn to pewnie niemożliwe, to przynajmniej w niedzielę (lub w inny, stały dzień tygodnia). Dzielenie stołu z najbliższymi to jedna z najlepszych (i zarazem najprostszych) metod utrzymania zdrowych więzi z nimi. 21. Gotujcie razem. Łączcie swoje siły, by stworzyć coś nowego, smacznego i w dodatku w świetnej atmosferze. Przyjemne z pożytecznym. 22. Odłącz TV. A nagle Twoje dzieci ze zdziwieniem odkryją, że zamiast oglądać kolejny, niewiele wnoszący w ich życie program, mogą po prostu… POROZMAWIAĆ! Ucz odpowiedzialnego korzystania z TV, internetu, gier itp. Wszystko jest dla ludzi, ale niech znają umiar. 23. Graj z dzieciakami w różne gry. Pozwól im wygrywać, ale niech nie przychodzi im to zbyt łatwo. 24. Pielęgnuj moce super-taty! Nadludzka siła, czytanie w myślach, złota rączka niczym u McGyvera… a wszystko to w Twojej osobie! 25. Pójdź do szkoły, w której uczą się twoje dzieci i zapytaj nauczycieli, jak możesz pomóc w ich pracy. Dzieci spędzają w szkole sporo czasu, dlatego Twój dobry kontakt z ich nauczycielami na pewno pomoże wszystkim w spełnianiu swojej misji. Nauczyciele nie są twoimi (ani dzieci, choć tym zdarza się o tym zapomnieć – mają prawo) wrogami, nawet jeśli czasem wstawią im za coś jedynkę. 26. Przybijaj dzieciakom piątkę z okazji ich każdego – choćby najmniejszego – sukcesu. Pierwsze samodzielnie przeczytane słowo? Piątka! Pierwszych kilka metrów przejechane na rowerku? Piątka! 27. Czytaj głośno swoim dzieciom. „Cała Polska czyta dzieciom”, czytaj i Ty! Czytaj nie tylko dzieciom, ale także po to, żeby podejmować lepsze decyzje. Niech dzieci od czasu do czasu widzą Cię czytającego. 28. Spróbuj czasem spojrzeć na coś z perspektywy swoich dzieci. Twój dzieciak znowu przyszedł z podwórka ubłocony od stóp do głów, a Ty czujesz, że zaraz Cię szlag trafi, bo ten nowy płaszczyk, który kosztował cały majątek, teraz nadaje się tylko do wyrzucenia? No to zastanów się, czy on dla Twojej pociechy ma taką samą wartość, co kilka godzin świetnej zabawy. I pomyśl, czy dla Ciebie przypadkiem, tak naprawdę, nie jest tak samo. 29. Zrób czasem przy dzieciach coś szalonego. Niech nie widzą w tobie kolejnego, nudnego dorosłego, który nie ma im nic ciekawego do zaoferowania. Spuść czasem z tonu, wyluzuj się, odnajdź w sobie pewnie dawno już uśpione wewnętrzne dziecko. 30. Śmiej się z siebie dużo i głośno. Nie śmiejąc z siebie pozbawiamy się naprawdę wielu okazji do radości – to raz. A dwa – to będzie naprawdę cenna lekcja dla dzieciaków, która pokaże im, że dystans przyda im się do łagodzenia różnych życiowych wstrząsów. 31. Nie żałuj pochwał dla swoich dzieci. Każdy lubi słyszeć, że to, co robi, robi dobrze. Zwłaszcza dzieci. Dla nich każda chwila ich życia to niekończące się próby wychodzenia z własnej strefy komfortu, więc nic nie zadziała na nich tak budująco, jak wykrzyczane z entuzjazmem „tak trzymaj! Super ci idzie!”. 32. Rozmawiając z dziećmi, skupiaj się na tym, co dobre. Życie jest bardzo często takie, jakim go widzimy. Umiejętność dostrzegania tego, co dobre, może być jedną z najważniejszych umiejętności, jakie przekażesz swoim dzieciom. 33. Słuchaj swoich dzieci bardzo uważnie. Okazujesz im tym samym szacunek. 34. Rozmawiaj z dziećmi jak równy z równym. Bo – na dobrą sprawę – to, że żyjesz dłużej (i pewnie wiesz troszeczkę więcej) wcale nie daje Ci powodu do uważania się za lepszego od nich. 35. Pozwól dzieciom decydować za siebie. I naucz ich ponoszenia konsekwencji za swoje decyzje. 36. Pozwól dzieciom uczestniczyć w decyzjach dotyczących całej rodziny. W końcu są jej częścią i choć pewnie wielu rzeczy nie rozumieją, tak wciąż ich punkt widzenia powinien zostać wzięty pod uwagę. 37. Poznaj historię swojej rodziny i przekazuj ją dzieciom. Założę się, że (jeśli jej jeszcze nie znasz) twoje odkrycia zbiją cię z nóg. Wiesz, w jakich wojnach walczyli twoi przodkowie? Gdzie mieszkali? Jak babcia poznała dziadka? To czasem naprawdę szalone historie…! I idealny materiał na opowieści przy ognisku J 38. Nie ustawaj w pracy nad polepszeniem relacji z żoną/partnerką. Niech wasz związek będzie dla dzieci lepszym przykładem prawdziwej miłości, niż wszystkie harlekiny, komedie romantyczne i inne tego rodzaju dzieła razem wzięte. 39. Codziennie zakochuj się w swojej żonie/partnerce na nowo. Daj jej całusa, przytul, zrób coś, co wywoła uśmiech na jej twarzy. 40. Prowadź dziennik. Notuj, kiedy dziecko wypowiedziało pierwsze słowo, kiedy samodzielnie przeszło przez cały pokój. Zapisuj wszystkie mniej i bardziej śmieszne zdarzenia z waszego wspólnego życia. Za kilka lat to będzie najlepsza z możliwych pamiątek. 41. Prowadź album rodzinny. W dobie komputerów wywoływanie zdjęć jest rzadkością – a szkoda. Znajdź czas na wywołanie dwóch-trzech zdjęć z każdej uroczystości czy wspólnego wyjazdu i wrzucaj je do albumu. 42. Wygospodaruj trochę czasu tylko dla siebie. Dla siebie, dla swojego hobby – zajmij się sobą po to, żebyś mógł lepiej zająć się później swoimi dziećmi. W końcu lepiej poświęcić chwilę na naostrzenie siekiery, niż później przez dziesięć godzin pracować na tępym ostrzu, prawda? Znajdź czas na sport, spotkania z kumplami i przeczytanie czegoś, co poprawi jakość Twojego życia. Np. mój ebook 😉 43. Raz na jakiś czas zapytaj swoje dzieci o to, co mógłbyś robić lepiej. Na pewno wiesz, czym jest ewaluacja projektu. Na potrzebę tego punktu przyjmij, że ojcostwo jest jakimś Twoim projektem. Dowiedz się, co możesz poprawić, by stawać się coraz lepszym. 44. Zapytaj twoich rodziców o to, co chcieliby usłyszeć na początku swojej przygody z wychowywaniem dzieci. Ich rady mogą okazać się bezcenne! 45. Dbaj o swoje zdrowie. Po to, żebyś mógł służyć dzieciom swoją radą i obecnością jak najdłużej. 46. Przypomnij sobie, czego nie znosiłeś słyszeć z ust swoich rodziców. Dlaczego tak było? Czy teraz zdarza ci się używać tych samych argumentów? 47. Posłuchaj się czasem i zastanów, czy brzmisz jak swój ojciec. To dobrze czy źle? 48. Wybacz swojemu ojcu wszystkie dawne krzywdy. Teraz na pewno sam go zdecydowanie lepiej rozumiesz i jego dawne decyzje już nie wydają się tak niezrozumiałe. 49. Przydzielaj dzieciom obowiązki. Nie mówię, żeby to było od razu codzienne szorowanie podłogi, ale uważam, że nauka odpowiedzialności od najmłodszych lat jest jedną z lepszych inwestycji w ich dorosłe życie. 50. Pod żadnym pozorem nie odreagowuj na rodzinie niepowodzeń w pracy. Naucz się rozdzielać te dwie sfery Twojego życia: zawodową od rodzinnej. Twoje dzieci nie są w żaden sposób winne Twoich ewentualnych zawodowych porażek. 51. Pamiętaj, że dzieci są naszymi lustrzanymi odbiciami. Także, jeśli chodzi o zachowanie. Prawdopodobnie w każdym ich wybryku z powodzeniem odnajdziesz… siebie samego. Pamiętaj o tym, złoszcząc się na nie. 52. Policz do dziesięciu zawsze wtedy, kiedy będziesz miał ochotę krzyknąć na swoje dziecko. W 90% przypadków – po doliczeniu do dziesięciu – dziwnym trafem ta ochota minie bezpowrotnie. I dobrze. 53. Spróbuj rozdzielić Twoje dzieci od ich złego zachowania. Bycie dzieckiem nie jest proste – one też mają swoje problemy, swoje frustracje i powody do zdenerwowania. One wciąż się jeszcze uczą tego świata, testują go. Przypomnij sobie, jak często zdarzyło Ci się zrobić naprawdę głupie rzeczy, o które nigdy byś się nie podejrzewał, a potem spójrz na wybryk swojego dziecka raz jeszcze. To, że źle się zachowało, nie znaczy przecież, że jest złe. 54. Miej realne oczekiwania wobec swoich dzieci. Własne niespełnione ambicje bardzo rzadko będą się pokrywać z ambicjami dzieci, do których przecież mają prawo. No i weź też pod uwagę, że do pewnych rzeczy mogą po prostu nie mieć predyspozycji – nigdy na przykład nie nauczą się latać, choćbyś posyłał ich dziesięć razy w tygodniu na lekcje latania, co pewnie będzie rodziło zarówno w nich, jak i w Tobie, olbrzymie pokłady frustracji. 55. Nie oczekuj od dzieci bycia idealnymi. Bo sam taki nie jesteś – nikt nie jest. Zresztą, ideały są nudne. 56. Bądź tym, który odkryje ich talenty. Zamiast wmawiać im, co potrafią, pozwól im to odkryć. A później je w tym wspieraj. 57. Pozwól dzieciom samodzielnie myśleć. Choćby ich myślenie usiane było błędami, niedomówieniami, ignorancją – pozwól im na to. Na błędy też trzeba zasłużyć i one to właśnie teraz robi 58. Nie ograniczaj się do udzielenia odpowiedzi na pytanie – pozwól dzieciom samemu ją znaleźć. Bo, jak powiedział kiedyś Konfucjusz, po­wiedz mi, a za­pomnę. Po­każ mi, a za­pamiętam. Pozwól mi zro­bić, a zro­zumiem. 59. Pozwól dzieciom na tajemnice. Bo niech kamieniem rzuci ten, kto nie miał żadnych sekretów przed rodzicami. 60. Pozwól dzieciom zachować twarz. Nigdy nie wystawiaj ich na pośmiewisko przy znajomych. Mało jest tak przykrych dla dziecka sytuacji, jak ośmieszenie go przy znajomych. Oszczędź mu tego. Jeśli coś zrobiło źle – upomnij go na osobności. 61. Naucz je niezależności. Nie będziesz żył wiecznie, w końcu będą musiały radzić sobie same. Lepiej, by były na taką okoliczność dobrze przygotowane. 62. Naucz je pewności siebie. Po to, żeby z podniesioną głową stawiały czoła życiu. 63. Pokaż im, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Że zamiast panikować i labidzić, wystarczy po prostu… pomyśleć. Na pewno nie raz i nie dwa przyda im się umiejętność zachowania zimnej krwi. 64. Naucz je przyznawać się do swoich błędów. Najlepszą lekcją będzie po prostu przyznawanie się do swoich, kiedy jakieś popełnisz. 65. Naucz je ufać swoim marzeniom. Nie pozwól im wyrosnąć na ludzi, którzy swoje niespełnione marzenia przekuli w nieopisany smutek. Niech Twoje dzieci marzenia przekuwają w rzeczywistość – od tego one przecież są! 66. Naucz je, że nie wszystko można mieć pod kontrolą. Improwizacja to również bardzo cenna umiejętność. 67. Bądź odpowiedzialny za swoje słowa i czyny. Jeśli nie chcesz usłyszeć kłamstw z ust własnego dziecka, Ty również nie pozwalaj sobie na mijanie się z prawdą w ich obecności. Dając taki przykład wydajesz się mówić „kłamstwo to nic złego”. Kiedyś się to na Tobie odbije. 68. Zawsze spełniaj swoje obietnice. Zwłaszcza, jeśli tego samego wymagasz od swoich dzieci. A na pewno wymagasz. 69. Zadbaj o zadość uczenienie zawsze wtedy, kiedy masz zły humor i odniesiesz się do swoich pociech zbyt ostro. W nerwach każdemu może się zdarzyć powiedzieć kilka słów za dużo. Po prostu miej później odwagę za to przeprosić i w jakiś sposób to wynagrodzić. 70. Pamiętaj, co jest naprawdę ważne. I nie, nie jest to piątka z matematyki, jeśli na drugiej szali postawimy na przykład zdrowie dziecka. 71. Naucz dzieci bezinteresowności samemu pomagając innym w różnych akcjach i zbiórkach charytatywnych. Pokaż im, że pomaganie nie tylko realnie ulepsza nasz świat, ale jest też sposobem na świetną zabawę! J 72. Nie pozwalaj innym dorosłym na złe zachowanie w obecności Twoich dzieci. Tłumaczenie „jemu wolno, bo jest dorosły” nigdy na dłuższą metę nie zdaje egzaminu. 73. Nie plotkuj przy swoich dzieciach. A najlepiej nie plotkuj wcale. Poza tym pamiętaj, że dzieciaki (zwłaszcza te młodsze) lubią powtarzać różne dziwne rzeczy, nawet takie, których do końca z różnych powodów nie rozumieją. To bardzo skuteczna recepta na najdziwniejsze nieporozumienia z możliwością bardzo przykrych konsekwencji, także bezpośrednio dla Ciebie. 74. Stawaj w obronie słabszych. Dasz tym samym świetny przykład dzieciakom. 75. Pokaż dzieciakom, na czym polega Twoja praca. Zabierz je do biura na jeden dzień. Niech wiedzą, co robisz, żeby zarabiać pieniądze. To pierwszy krok do docenienia Twoich starań o zapewnienie im możliwie najlepszego życia. 76. Codziennie zachowuj się tak, jakby zaraz miał się odbyć plebiscyt na „najlepszego ojca roku”. Dobrym pomysłem wydaje mi się krótkie podsumowanie minionego dnia na kilka minut przed zaśnięciem. Odpowiedz sobie wtedy na pytanie: czy jestem dumny ze wszystkiego, co dziś zrobiłem? 77. Wyobraź sobie, że został ci tydzień życia – jak traktowałbyś w takiej sytuacji swoje dzieci? I co jest powodem tego, że nie traktujesz je tak na co dzień? 78. A teraz pomyśl, że to im został tydzień życia – co by taka sytuacja zmieniła w Twoim podejściu? Straszna wizja i najgorszemu wrogowi nie życzyłbym jej urzeczywistnienia, pomyśl nad tym chwilę. Może wyciągniesz jakieś wnioski. 79. Zaskocz czasem dzieciaki jakąś pyszną przekąską. Najlepiej taką własnoręcznie przygotowaną! 80. Wiedz, że twoje dzieci nigdy nie są za stare, żeby wziąć je na barana. Za stary możesz w pewnym momencie być co najwyżej Ty sam, ale próbować i tak nie zaszkodzi. 81. Przeczytaj książkę o ojcostwie. A uświadomisz sobie, że z większością Twoich problemów już ktoś wcześniej sobie poradził. Więc Ty też dasz radę. 82. Napisz książkę o ojcostwie. Może podsuniesz jakiemuś początkującemu tatusiowi pewną genialną myśl? 83. Zostaw czasem dzieciom jakąś wesołą notatkę w dziwnym miejscu. Niech to będzie na przykład „uśmiechnij się” schowane w pudełku z drugim śniadaniem albo „jesteś super!” przyczepione na lustrze w łazience rano. 84. Postaw się czasem na miejscu ich mamy. Postaraj się zrozumieć jej problemy, nerwy, oczekiwania i marzenia względem dzieci. 85. Zastąp czasem ich mamę w jej codziennych obowiązkach. Mama i tata pełnią różne role w wychowaniu dzieci, ale to wcale nie znaczy, że nie mogą czasem się między sobą nimi powymieniać. To z pewnością pomoże wzajemnemu zrozumieniu. 86. Daj jej czasem dzień wolnego. Niech Twoja kobieta ma również czas na zajęcie się sobą – jakieś spa, babski wieczór… na co tylko ma ochotę! Dzieci nie powinny być dla niej równoznaczne z więzieniem. 87. Wyjdź z długów najszybciej, jak to możliwe. Żeby – w razie czego – nie dostarczać im kłopotu w już i tak trudnym starcie w dorosłe życie. 88. Przemyśl swoje życie i – w razie potrzeby – skoryguj kurs, którym podążasz. Na to nigdy nie jest za późno, a Twoje dzieci będą dla Ciebie olbrzymią motywacją do wdrażania w życie powziętych decyzji. 89. Kiedy następnym razem będziesz miał ochotę się poddać – zrób to, ale tylko na dziesięć sekund. Później się podnieś i wykorzystaj tę chwilę jako lekcję na przyszłość dla innych. Bo przecież nie chodzi o to, żeby nigdy nie upadać, tylko o to, by za każdym razem podnieść się silniejszy. 90. Nie zapominaj, że każdy jest czyimś dzieckiem. Dla Ciebie najważniejsze są oczywiście Twoje dzieci. Dla kogoś innego – będą to jego dzieci. Często sprawiamy wrażenie, że o tym w ogóle nie myślimy. 91. Wrzucaj drobniaki do słoika. Kiedy się napełni, przeznacz jego zawartość na małe przyjemności dla swoich dzieci. Kino, jakieś słodycze? Niech zadecydują same! 92. Naucz się jakiegoś staromodnego dowcipu i często go powtarzaj. Będzie Twoim znakiem rozpoznawczym i nawet jeśli nie należy on do żartów najwyższych lotów, sprawisz, że za kilka lat wszyscy będą go sobie opowiadać z łezką w oku J 93. Podaruj dzieciakom coś zrobionego własnoręcznie. I nawet jeśli nie będzie to dzieło sztuki, to gwarantuję Ci, że w ich kuferku wspomnień ten gadżet zajmie honorowe miejsce. 94. Zaplanuj dla dzieciaków jakąś niespodziankę i każ im zgadywać, co to. Wyjście do zoo albo do wesołego miasteczka? Nie odkrywaj od razu wszystkich kart, zaszalej z odrobiną tajemniczości J 95. Nie zapominaj, że czasy się zmieniają. I tak samo, jak między Tobą a Twoimi rodzicami wystąpił konflikt pokoleniowy (smartfony? Komputery? A po co to komu? My tego nie mieliśmy i żyliśmy), tak samo będzie z Tobą i Twoimi dziećmi. Strach pomyśleć, jakie nowinki technologiczne przyniesie przyszłość, ale jest bardzo prawdopodobne, że w pewnym momencie przestaniesz to ogarniać. 96. Nie zamartwiaj się. Bo wszystko w końcu będzie dobrze. Nie ma innego wyjścia. Zmartwienia dotyczące najbliższych to normalna rzecz, ale nie przesadzaj z nimi – nadopiekuńczość to również pewna forma patologii. 97. Używaj mediów społecznościowych w sposób właściwy. Dzieci kiedyś dorosną, a wtedy raczej nie będą miały najmniejszej ochoty oglądać swoich nagich zdjęć z okresu niemowlęctwa. Zwłaszcza takich, do których dostęp mają wszyscy. 98. Miej otwarty umysł. Bo dzieciaki potrafią mieć najdziwniejsze zainteresowania. Od ezoteryki po okresy lęgowe chrabąszczy. Podejdź do tych tematów z otwartym umysłem, a zaskarbisz sobie ich wdzięczność. 99. Pamiętaj, że praca ojca nigdy się nie kończy. Z tej pracy nie da się zwolnić, nie da się wziąć chorobowego. To nie jest praca od ósmej do szesnastej. 100. Po prostu kochaj swoje dzieci całym sercem. A wszystko inne jakoś się ułoży 🙂 Masz może jakieś propozycje, czym jeszcze można wzbogacić powyższą listę? Komentarze są do Twojej dyspozycji! Jeżeli dotarłeś aż tutaj, to mniemam, że artykuł Ci się spodobał. Dlatego proszę udostępnij go na Facebooku. Zapewne masz w gronie znajomych mężczyzn, którym przyda się taki artykuł. Z góry dziękuję!!! Wideo: Wideo: 12 porad dla ojców, by uczynić życie córek lepszym Zawartość: Kroki Metoda 1 Ustaw swoją funkcję Metoda 2 Spędzaj czas ze swoim pasierbem Metoda 3 Komunikuj się ze swoim pasierbem Metoda 4 Zróżnicuj się Metoda 5 Bądź dobrym wzorem do naśladowania Porady Ostrzeżenia Bycie ojczymem lub macochą może być zarówno satysfakcjonujące, jak i trudne. Jeśli ożeniłeś się lub zostałeś małżeństwem z osobą, która już ma dzieci, musisz uznać je za część umowy, być kochanym, pielęgnowanym i chronionym najlepiej jak potrafisz. Bycie dobrym ojczymem ma wszystkie elementy bycia dobrym ojcem, a także akceptację, że potrzeba czasu i chęć ustalenia roli ojczyma w nowym układzie rodzinnym. Kroki Metoda 1 Ustaw swoją funkcję Pamiętaj, że dziecko może mieć również swojego biologicznego ojca jako postać ojca. Nie próbuj konkurować z biologicznym ojcem. Bądź cierpliwy, gdy oczekujesz, że nowy pasierb zareaguje na twoją troskę, miłość i miłość. Często dziecko jest głęboko zranione przez okoliczności, które wiążą się z jego biologicznym ojcem i rozpadem jego pierwotnej rodziny. Dla wielu rozpoczęcie nowego związku jest zagrożeniem. Czas jest najlepszym uzdrowicielem, ale ma również pozostać aktywnie pozytywnym i wspierać cię, gdy jesteś w obecności dziecka. Metoda 2 Spędzaj czas ze swoim pasierbem Spędzaj czas ze swoim pasierbem w jego działaniach. Pomoc w pracy w szkole i udział w wydarzeniach sportowych lub klubach, w których uczestniczysz, pokaże, że jesteś gotów wesprzeć ich wysiłki. Im bardziej jesteś zaangażowany, tym szybciej dziecko zaakceptuje cię jako alternatywnego ojca i będzie wdzięczny, że jesteś częścią jego życia. Zrównoważyć czas i prezenty, które dajesz swoim dzieciom, z tym, co dajesz pasierbowi. Zarówno twoje własne dzieci, jak i pasierb są teraz częścią twojej rodziny. Unikaj faworyzowania w żadnych okolicznościach; Każde dziecko powinno być traktowane tak samo i żadne dziecko nie zasługuje na marginalizację. Obserwuj, jak twój pasierb współdziała z własnymi dziećmi, jeśli je masz. Zazdrość jest toksyczna w każdym związku. Jeśli wydaje się, że tak się dzieje, spróbuj to naprawić natychmiast. Aby zachować szczęśliwą rodzinną atmosferę, gniew wśród przyrodnich braci powinien być traktowany uczciwie i rozważnie. Nigdy nie traktuj swojego pasierba, jakby nie zasługiwał na twój czas ani uczucia, tylko dlatego, że nie jest twoim biologicznym dzieckiem. Nigdy nie sprawiaj, że pasierb poczuje, że nie jesteś zainteresowany, że go nie lubisz lub że przeszkadzają ci w związku z matką. Zaproś pasierba do udziału we własnych działaniach. Jeśli łowisz ryby, grasz w golfa lub uprawiasz inną działalność, na przykład hobby, weź ze sobą pasierba. Dziecko nie tylko zobaczy, co ci się podoba, ale dasz odpocząć jego matce. Z drugiej strony nigdy nie zmuszaj dziecka do robienia tego, o co prosiłeś (jeśli nie wykazuje skłonności do połowów lub odnowienia instalacji elektrycznej, nie zmuszaj go). Biorąc pod uwagę czas i twój entuzjazm, dziecko może zdecydować się spróbować. Ale jeśli okaże się, że nigdy go to nie interesuje, jest to tylko odzwierciedlenie jego zainteresowań, a nie tego, co do ciebie czuje. Zmuszanie dziecka do robienia rzeczy, których nienawidzi, po prostu próbując udowodnić, że są przyjaciółmi, przyniesie odwrotny skutek. Zamiast tego szukaj wspólnej płaszczyzny, aż znajdziesz aktywność, którą dziecko chce z tobą podzielić. Poświęć czas swojemu pasierbowi i naucz go, jak zostać odpowiedzialnym dorosłym. Pokaż dziecku, że chcesz pomóc w pracach domowych. Ważne jest, aby dzieci rozumiały, że utrzymanie domu to praca rodzinna, wspólna odpowiedzialność, a nie tylko zadanie ich matki. Nie bądź przestarzały, nawet jeśli biologiczny ojciec dziecka jest. Metoda 3 Komunikuj się ze swoim pasierbem Komunikuj się jasno i spokojnie. Poinformuj pasierba, że ​​możesz rozmawiać, gdy zajdzie taka potrzeba, i uważnie słuchaj, kiedy pasierb zbliża się do ciebie. Zachowaj otwarty umysł i zaakceptuj różnice, ponieważ dziecko miało inne doświadczenia przed przyjazdem. Ustaw własne preferencje, nie będąc surowym ani zastraszającym, zawsze wyjaśniaj swoje działania i preferencje z określonych powodów. Nigdy nie pozwól, aby jedyną interakcją, jaką masz przez cały dzień z pasierbem, były krzyki i krzyki. Powinieneś zawsze starać się skupiać na pozytywnych rzeczach, które robi, a nie na tym, co robi źle. Zachowaj dla siebie swoje negatywne opinie na temat biologicznego ojca dziecka. O ile nie zostaniesz zapytany bezpośrednio, nie wyrażaj swoich opinii na jego temat przed dziećmi lub innymi osobami. Jeśli pytają cię bezpośrednio, bądź dyskretny i taktowny, ponieważ zawsze istnieje ryzyko emocjonalnego nadmiaru. Styl rodzicielski każdego rodzica jest inny i chyba że ojciec jest zaangażowany w rodzicielstwo lub jest w jakikolwiek sposób nadużywany, nie musisz osądzać. Nigdy nie kłóć się z matką dziecka w jego obecności. Zachowaj szczególną ostrożność, aby nie obrażać ją, gdy dziecko ją usłyszy. Dziecko będzie czujne na wszelką dysharmonię, głównie z powodu poczucia ochrony matki i nadziei, że ten nowy związek doprowadzi do utworzenia szczęśliwego układu rodzinnego. Bądź otwarcie czuły. Dziecko będzie potrzebowało twojej miłości i przywiązania przez cały czas, będzie potrzebowało twojej obecności, kiedy będzie cię potrzebować, bez względu na sytuację. Czasami będzie też potrzebował, abyś był najlepszy z obojga rodziców, będzie musiał cię wspierać mimo wszystko i od czasu do czasu robić dla niego wyjątek. Powinieneś być gotowy, aby go wysłuchać i zrozumieć, co się dzieje lub co próbuje powiedzieć. Od czasu do czasu daj ojcowskiemu ramieniu płacz, a nawet uścisk, pocałunek w czoło lub po prostu zwykłe „Kocham cię”. Metoda 4 Zróżnicuj się Szanuj prywatne przestrzenie dziecka. Każde dziecko, od okresu dojrzewania i przez lata dorastania, zasługuje na rozsądną ilość prywatności i przestrzeni prywatnej i chyba że istnieje poważne obawy dotyczące zachowania lub aktywności dziecka, im więcej miejsca zostanie przyznane, tym bardziej godny zaufania poczuje Wychowuje dziecko zgodnie z życzeniem matki, a nie wbrew nim. Oznacza to otwartą komunikację z matką na temat jej oczekiwań i zamiarów wychowania pasierba oraz jasnego obrania kierunku, w którym oboje pójdą. Zaakceptuj w pełni preferencje partnera, chyba że są one niebezpieczne lub grożą destabilizacją rodziny lub relacji między wami dwojgiem. Przestrzegaj zasad dyscypliny i pracy domowej jeśli uważasz, że są nie na miejscu, nie wychowuj ich w obecności dziecka, nie rób komentarzy, które osłabiają ich autorytet. Zamiast tego porozmawiaj z nią na osobności o swoich obawach i spróbuj osiągnąć kompromis, który przyniesie korzyści dziecku. Omów z matką decyzje wpływające na twojego pasierba. Nie zapisuj dziecka na lato do akademii wojskowej lub boiska bez rozmowy z nią. Nie kupuj broni palnej, fajerwerków lub pozornie nieszkodliwych rzeczy, takich jak farby lub pistolety na sprężone powietrze, bez Twojej wiedzy i zgody. Nigdy nie zabieraj dziecka do pojazdu ATV, pojazdu śnieżnego, pojazdu ultralekkiego lub innego potencjalnie niebezpiecznego pojazdu rekreacyjnego bez wyraźnej zgody matki. Porozmawiaj z matką dziecka o grach komputerowych, grach wideo i innych wpływach kulturowych. Presja społeczna często wywiera presję na matkę, aby pozwoliła dziecku to zrobić, bez względu na wszystko, ponieważ wszyscy inni tak robią. Każda rodzina musi mieć własne zasady i kodeksy etyczne. Matka dziecka potrzebuje twojego wsparcia i wkładu, aby zdecydować, czy pozwolić dziecku na brutalne gry wideo lub grafikę, czy też może pójść z przyjaciółmi do filmu dla dorosłych. Zrozum, że twój partner jest matką i nie zawsze może swobodnie spędzać czas z tobą sam. Będą chwile, kiedy będziesz musiał pomóc swojemu dziecku lub spędzić z nim czas, nawet jeśli naprawdę chcesz, aby spędził ten czas z tobą. Metoda 5 Bądź dobrym wzorem do naśladowania Pomóż zaplanować przyszłość swojego pasierba. To od Ciebie zależy, czy zaczniesz oszczędzać na wydatki na studia, pierwszy samochód i pomóc ci znaleźć pierwszą pracę. Pozostaje aktywnie zaangażowany w rozwiązywanie problemów niezbędnych dla przyszłości dziecka, najpierw rozmawiając z matką, a następnie, w stosownych przypadkach, włączając dziecko. Bądź dobrym przykładem dla swojego pasierba. Palenia, nadmierne picie i narkotyki nie mają miejsca w domu, w którym są dzieci. To może nie być politycznie poprawne stanowisko, ale od skutków biernego palacza w młodych płucach, aż do przyjęcia z reguły nielegalnych narkotyków, nie są to dobre zachowania dla dzieci. Jeśli masz problemy z uzależnieniem od substancji, szukaj pomocy; Jeśli musisz palić, zawsze rób to na zewnątrz, z dala od dzieci. Pamiętaj, że bycie ojczymem jest rolą lidera w zespole. Zaakceptuj unikalne cechy każdego członka zespołu, a także ograniczenia, a nawet dziwactwa. Będą dobre czasy, nawet wspaniałe czasy, ale będą też konflikty, nieporozumienia i rozczarowania. Cierpliwość, miłość i współczująca wizja powinny pomóc ci w tych trudnościach. Jesteś dorosły, bez względu na sytuację, powinieneś o tym pamiętać i że problemy, bez względu na to, jak duże mogą się wydawać, często zostaną zapomniane w porannych trajinach lub wywołają śmiech w przyszłym roku. Bądź sobą Udawanie, bycie, cieszenie się lub działanie w sposób, w jaki nie jesteś, jest prawie niemożliwe. Możesz przez chwilę zaimponować swojemu pasierbowi, ale twoje prawdziwe ja powstanie prędzej czy później. Zdecydowałeś się wejść w związek z kobietą, która ma dzieci, więc postanowiłeś być wzorem do naśladowania i postacią ojca dla swojego dziecka lub dzieci. Zalecamy utrzymywanie dobrych relacji z biologicznym ojcem pasierba, z wyjątkiem przypadków, gdy nie jest on dobrze przyjmowany w życiu pasierba. Duża część ojczymów przyjaźni się z biologicznymi rodzicami swoich pasierbów, ponieważ oboje działają w najlepszym interesie dziecka i współpracują. Jeśli oba są rozsądne, martwe punkty są rzadkie. Nigdy nie marnuj okazji, by powiedzieć swojemu pasierbowi, że go kochasz. Spróbuj zapomnieć, że nie jest twoim biologicznym dzieckiem. Myślenie o tym przez cały czas może sprawić, że poczujesz się niekomfortowo i nienaturalnie w obecności swojego dziecka. Po prostu traktuj to tak, jakbyś traktował swoje własne dziecko: jeśli tak bardzo kochasz swojego partnera, dlaczego nie kochasz też swojego dziecka? Porady Zwracaj uwagę na każde z dzieci, swoje dzieci i pasierbów jako osoby indywidualne. Nie pozwól, aby pomysł chęci bycia najlepszym przyjacielem przesłaniał twój osąd. Jeśli dziecko chce zrobić coś niebezpiecznego lub coś, co jego matka nie pochwala, może spróbować zaciągnąć cię do obrony swojej sprawy, co spowoduje konflikt z matką. Nigdy nie mów tak dziecku bez zgody jego matki. Nigdy nie proś dziecka, aby gdzieś poszło lub coś zrobiło bez uprzedniej prośby matki. Zwróć uwagę na to, co jest w nich świetne, i przyzwyczajaj się do chlubienia się pasierbami w taki sam sposób, jak robisz to ze swoim: „Moja pasierbica jest tak inteligentna, że ​​odkryła, jak korzystać z komputera szybciej niż ja”; „Mój pasierb jest niesamowity, wczoraj śpiewałem moją ulubioną piosenkę i chociaż wydaje się niesamowita, była stonowana i tańczona. Ma prawdziwy talent! ” Niezależnie od swoich talentów i zainteresowań, bądź z nich dumny jako część swojej rodziny. Nie proponuj tego wprost przed nimi. Jeśli zdobędziesz nawyk, otrzymają go poprzez to, jak traktują ich nowi ludzie, a na koniec będą cię słuchać, bo nie zdasz sobie sprawy, że to słyszą. Im mniej celowe, tym silniejszy będzie to miało wpływ na twoją rolę jako rodzica, wsparcie, na które mogą liczyć (dobrze jest też robić to z biologicznymi dziećmi. Buduj ich zaufanie do życia). Zanim umówisz się z kimś, kto ma dzieci, przygotuj się na emocjonalne obciążenie, jakim musi być ojczym. „Nie jesteś moim prawdziwym tatą” to coś, czego możesz potrzebować. Dobra odpowiedź brzmi: „Nie, jestem twoim ojczymem. Kocham twoją matkę i kocham cię, ponieważ widzę ją w tobie. Nie oczekuję, że będę twoim ojcem, ale chcę być dla ciebie dobry. Jako dobry zastępca, jestem tutaj, aby dać z siebie wszystko, ale nie zamierzam próbować zastąpić twojego ojca. To tylko mój udział i jestem prawdziwym ojcem, nawet jeśli nie jestem twoim prawdziwym tatą. Małe nagrody, które są jednakowo brane pod uwagę, są jeszcze potężniejsze, aby zyskać sympatię dziecka. Kiedy doceniasz ich osiągnięcia za pomocą czegoś namacalnego, nawet jeśli jest to kula do monet, a wiesz dokładnie, co im się podoba, ponieważ zwracałeś na nie uwagę, wychowujesz to, co najlepsze w dziecku. Wzmocnij ich dobre zachowanie silniej niż jakakolwiek kara, poinformuj, że jesteś sprawiedliwy i dobrze o nich pomyśl. Dzieci naprawdę interesują się uczciwością. Nagradzanie ich komplementami i dziękowanie im, gdy coś dla ciebie zrobią, pokazuje im, że jesteś dobrym człowiekiem. Wiesz, co jest dobre i robisz to, dawaj przykład. Spędź czas sam ze swoimi pasierbami (lub pasierbami). To pozwoli ci rozwinąć z nim dobre relacje i pomoże ci go poznać. Pokaże także dziecku, że jesteś wystarczająco zainteresowany, aby spędzić czas samotnie w jego towarzystwie. Nie ustalaj nieuczciwych zasad, zwłaszcza jeśli faworyzują one twoje dzieci bardziej niż pasierbów, ale przyjmą je w niewłaściwy sposób, niezależnie od intencji. Unikaj nawet pozorów niesprawiedliwości. Przedyskutuj zasady ze swoim partnerem, gdy dzieci nie są obecne i osiągnij z nią porozumienie, a następnie niech wszystkie dzieci będą ich przestrzegać. W przypadku dzieci w wieku poniżej dziesięciu lat planowanie gier edukacyjnych jest korzystną okazją dla obu. Skonfiguruj gry z nagrodami online z programem szkolnym lub przed nim. Zaangażuj partnera po rozpoczęciu procesu. Staraj się robić tego typu czynności regularnie, co może być czasem, w którym pasierb może spędzić z tobą, podczas gdy mama lub tata nie. Nie przesadzaj, ale pamiętaj, że dzieci można łatwo przekupić. Nie rób tego za dużo pieniędzy. O wiele lepiej jest uważnie obserwować, dowiedzieć się, co naprawdę interesuje dziecko i dawać dobrze dobrane drobne upominki. Szklany jednorożec do kolekcji, komiks specjalnej edycji, projekt modelarski, w którym mogą współpracować lub dowolne narzędzie do ulubionych hobby stanowi dobry prezent. Nie rób tego codziennie, ale daj prezent powitalny, kiedy się z nimi wprowadzisz, a następnie od czasu do czasu, spontanicznie. Ostrzeżenia Nigdy nie narzekaj na swoje przybrane dzieci przed nieznajomymi. Nie rób tego z własnymi dziećmi. Kiedy mówisz o swoich pasierbach lub dzieciach, umieść je w jak najlepszym świetle i mów o tym, co lubisz w nich. Jeśli są tak okropne, odbije się to na tobie źle i będzie oznaczać, że nie dogadujesz się z nowym partnerem. Zostanie ojczymem stawia cię w odpowiedzialności za ochronę dziecka przed niezliczonymi zagrożeniami. Pamiętaj o zagrożeniach, na jakie narażone jest dziecko, i miej oko na zagrożenia w domu. Małe dzieci codziennie ponoszą straszne szkody z powodu niedbalstwa. Nigdy nie mów „Powinieneś wyglądać bardziej jak twój brat” lub porównywać ich. Każde dziecko jest inną istotą ludzką, mającą własne potrzeby, talenty, cele i osobowość. Weź każdego z nich za to, kim są i osądzaj ich w odniesieniu do ich prawdziwych umiejętności i talentów. Nauka niektórych z najtrudniejszych przedmiotów jest znacznie większym osiągnięciem niż ostatnia złota gwiazda, którą uzyskało dziecko, które ma w tym talent. Wysiłek musi się liczyć, gdy wyniki są oceniane. Nie narzekaj nawet na najmniejsze rzeczy, które robi twój pasierb. Pamiętaj, że dziecku nie jest łatwo osiedlić się w nowym środowisku i nauczyć się szanować cię automatycznie. Nigdy nie narażaj partnera na kłopoty z wyborem między dzieckiem a tobą. Często wybiera syna niż jego związek z dorosłymi, co oznacza, że ​​przegrasz. Nawet jeśli wybierze ciebie niż syna, oboje stracą, jeśli stracą szacunek i miłość dziecka. Nie nagradzaj ich za każde rutynowe zadanie lub normalne zachowanie. Zaczną to robić tylko dla nagrody i stracą zainteresowanie swoimi hobby, jeśli nagrodzisz ich w nadmiarze. Zachowaj nagrody za szczególne osiągnięcia, takie jak lepsze oceny, dodatkowe specjalne sprzątanie lub w dowolnym momencie, gdy dziecko zrobi coś znacznie lepszego niż zwykle. Czy jest coś, co pomogło mi w tej roli? Oczywiście w nurcie ideologii gender, tytuł można traktować jako pytanie skierowanie do wszystkich rodziców, nie tylko ojców. Jednak ja jestem ojcem i postanowiłem ten tekst oprzeć na własnych doświadczeniach. Jak zostać dobrym tatą? Czy można się w ogóle do tego przygotować? Wydaje mi się, że tak. Że było w moim życiu kilka takich rzeczy, które obecnie procentują, gdy przychodzi do wychowywania dzieci. Rzeczy, które zupełnie nieświadomie przygotowywały mnie do roli, jaką obecnie wykonuję. Najpiękniejszej roli na świecie. Poświęciłem się czemuś Jako nastolatek, znalazłem w swoim życiu coś, czemu potrafiłem się poświęcić i co sprawiało mi ogromną frajdę. Coś, co było dla mnie ważne. Coś, dzięki czemu czułem, że chociaż w małym stopniu zmieniam świat. Znalazłem też grupę ludzi, która podzielała moje zainteresowania i która motywowała mnie do działania. I to nie była grupa bojowników o wolność, ani żadne Greenpeace. Tematyka grupy nie miała w zasadzie znaczenia. Mogłaby to być nawet grupa miłośników pluszowych zabawek. Ważne, żeby już samo uczęszczanie tam sprawiało nam przyjemność. Żebyśmy chcieli więcej. Wiedzieli więcej. Robili więcej. To ma być jak samonapędzający się mechanizm, który sprawia, że im bardziej się temu poświęcimy i im więcej pracy w to włożymy, tym więcej przyjemności wyciągniemy. I nawet jeśli po drodze natrafimy na przeszkody, to wiemy, że będzie warto. To doświadczenie niesamowicie mi teraz pomaga. Bo rodzicielstwo jest czymś nieopisanie pięknym, ale nie raz, nie dwa, trafia się na trudne momenty. Chwile, które wydają się wręcz niemożliwe do pokonania. Które potrafią zachwiać całym światem. Jednak wiem, że potrafię je przetrwać. I wiem, że warto. Nie bałem się słów „za darmo” Nigdy nie bałem się robić czegoś altruistycznie. Oczywiście, nie żywię się powietrzem, ani przez fotosyntezę, więc swoją normalną pracę też wykonywałem. Jednak zawsze potrafiłem znaleźć rzeczy, które mimo iż kosztowały mnie i czas i pieniądze – były na tyle przyjemne, że nie potrzebowałem (poza ową przyjemnością) żadnego dodatkowego wynagrodzenia. I patrząc na to z perspektywy czasu, widzę dokładnie wszystkie te chwile, w których moja „darmowa” praca pomagała innym. Dawała im cel. Dawała im radość. Było to zupełne przeciwieństwo tych chwil, w których jedynym wynagrodzeniem, były pieniądze. Chwil, których nawet nie pamiętam. Podobnie jest w rodzicielstwie. Tych najpiękniejszych chwil nie da się przeliczyć na złotówki. I nie potrafilibyśmy ich oddać, nawet za wszystkie pieniądze świata. Nie uciekałem od odpowiedzialność Wiele spotkałem w swoim życiu osób, które uciekały od odpowiedzialności. Za nieudane projekty, za źle wykonaną pracę, za źle wychowane dzieci. Często, uciekali nawet od odpowiedzialności za swoje życie. „Moi rodzice się o mnie zatroszczą”. „Państwo się o mnie zatroszczy”. Wiele razy to słyszałem i zawsze widziałem jak to się kończyło. Jak nieszczęśliwymi ostatecznie byli ludzie, którzy wypowiadali te słowa. I kiedy wreszcie nauczyłem się brać odpowiedzialność za siebie i czasem nawet za innych, zrozumiałem, jak wiele to daje mi i innym. Często mi się obrywało, gdy z łatwością mogłem przerzucić winę na kogoś innego. Ale gdy ja przyjmowałem ciosy, widziałem, że inni zaczynają mi ufać. Że inni stoją za mną wtedy, gdy ich potrzebuję. Że daję im poczucie bezpieczeństwa. Wtedy zrozumiałem, jak ważny jest przykład idący z góry. I jak bardzo wpływa on na innych. A w przypadku dzieci naśladujących swoich rodziców, ten wpływ jest olbrzymi. I wiem, że nigdy nie mogę o tym zapomnieć. Tak jak nie mogę zapomnieć o tym, że zawsze Słuchałem ludzi Odkąd pamiętam (i prawdę mówiąc, zupełnie nie wiem skąd to się u mnie wzięło), potrafiłem słuchać ludzi. Szybko zrozumiałem, że jeśli chcę być wysłuchany, sam najpierw muszę nauczyć się słuchać. Jeśli chcę coś komuś powiedzieć, najpierw muszę dać drugiej stronie możliwość wyrażenia swoich myśli. Im więcej słuchałem, tym więcej rozumiałem i paradoksalnie, tym mniej musiałem mówić. I właśnie wsłuchiwanie się w to, co mają do powiedzenia moje dzieci, jest jedną z najbardziej przydatnych w moim rodzicielstwie cech. Na początku próbowałem im zawsze dawać dobre rady. Mówić o wszystkim co wiem. Nauczać ich. To jednak się nie sprawdzało. Obecnie im częściej słucham, zamiast mówić, tym bardziej czuję się blisko moich dzieci. Im częściej pozwalam im przejąć inicjatywę podczas rozmowy, tym częściej przejmują ją również w innych aspektach życia. Nie tylko ja zaczynam lepiej rozumieć ich zachowanie, ale one też zaczynają lepiej rozumieć samych siebie. Bo w końcu mogą słuchać siebie, a nie zewnętrznego głosu. I obserwowanie tego jest czymś niesamowitym. Idealny ojciec Czy taki istnieje? Idealny ojciec? Czy da się go opisać, zmierzyć, wypunktować? Nie. I nie powinniście traktować powyższej listy, jako takiego opisu. Te wszystkie punkty powyżej nie są jakimś niezbędnikiem. Nie są obowiązkowymi cechami dobrego ojca. Można być najlepszym ojcem na świecie i nie spełniać żadnego z powyższych. Niemniej uważam, że te cechy pomagają. Że uwrażliwiają na drugiego człowieka. Na problemy innych. Uczą troski, uczą odpowiedzialności, uczą poświęcenia i uczą pokonywania przeszkód. A wszystkie te cechy, nabyte w ten czy inny sposób, są bardzo przydatne w ojcostwie. I myślę, że warto nad nimi popracować. Prawa do zdjęcia należą do Damian. Mężczyźni są biologicznie zaprogramowani do opieki nad dziećmi – wynika z badań amerykańskich uczonych z Northwestern University. Wykazali oni, że tuż po narodzinach malucha ojcom spada we krwi poziom testosteronu. Ułatwia to wzięcie na siebie obowiązków wynikających z nowej roli, całej sprawy jednak nie załatwia. O ile bowiem wiadomo, jak zająć się noworodkiem, o tyle im starsze dziecko, tym trudniej mu znaleźć z ojcem wspólną płaszczyznę porozumienia. Tak jednak wcale być nie musi. Badania amerykańskich uczonych po raz pierwszy niezbicie dowiodły, że poziom typowo męskich hormonów we krwi jest silnie skorelowany z ojcostwem. Okazało się, że mężczyźni o wyższym poziomie testosteronu mieli co prawda większą szanse na ojcostwo, lecz po pojawieniu się w domu noworodka naukowcy obserwowali u nich gwałtowny spadek zawartości tego hormonu we krwi. Wraca on oczywiście do normy po jakimś czasie i wtedy zwykle zaczynają się problemy z utrzymaniem pierwotnej więzi z dzieckiem na odpowiednio wysokim poziomie. W wirze codziennych obowiązków niewiele jest chwil, gdy rodzina może naprawdę pobyć razem. Zwykle jej członkowie mijają się między śniadaniem, pracą, przedszkolem a szkołą. Czasem jednak warto trochę zwolnić, zapomnieć o obowiązkach i oddać się czemuś na pozór bezużytecznemu... wspólnej zabawie! Pośmiać się, powygłupiać, nauczyć się czegoś od naszych pociech, a im przekazać ważne wartości bez prawienia kazań i morałów. Wystarczą tu zupełnie zwykłe zajęcia, często te, którym sami oddawaliśmy się kiedyś ze swoimi rodzicami. Pielęgnowanie takich więzi to dla naszych pociech emocjonalny kapitał na całe życie! Gry i wspólne czytanie Co na przykład można wspólnie robić? Wieczorem po kolacji, gdy wszyscy już zmierzą się ze swoimi obowiązkami, zamiast przed telewizorem, zasiądźcie razem nad grą planszową. Oczywiście jej rodzaj musi zależeć od wieku dziecka. Zbyt trudna, ale też i za łatwa zniechęci pociechę do wspólnej zabawy. Jeśli chcesz, by przedszkolak wzbogacił słownictwo, a uczeń sprawniej liczył, szukaj gier, które doskonalą konkretne umiejętności. Stwórzcie też kolekcję ulubionych gier i niech każdy po kolei decyduje, w co danego dnia gracie. Tu rodzice i dzieci niech mają równe prawa! Gdy wszyscy biją na alarm, że nasze dzieci czytają coraz mniej, my możemy znaleźć na to błyskotliwy sposób. Gdy mama i tata zapałają miłością do książek, pokochają je także i dzieci. Czytać można wszędzie. Czas w pociągu, w poczekalni do lekarza czy drodze do przedszkola nie będzie się dłużył, gdy razem z dzieckiem zagłębicie się w przygody waszych ulubionych bohaterów. Nie samym czytaniem jednak żyje człowiek, wybierzcie więc ulubioną książkę dziecka, najlepiej z dużą ilością dialogów i odegrajcie mały teatrzyk na jej podstawie. I niech każdy z was czyta partie innego bohatera. Taka zabawa nie tylko wyrabia nawyk czytania, ale również kieruje nasze dziecko w stronę odkrywania jego aktorskich zdolności. W książce zawsze znajdzie się odpowiedź. Małe dzieci są bardzo ciekawskie, a i dorośli szukają odpowiedzi na wiele pytań. Niech waszym pierwszym odruchem w takich sytuacjach będzie sięgnięcie do książki. Encyklopedie, przewodniki, poradniki – oswajaj z nimi pociechę i sam dawaj jej dobry przykład. Biblioteki to miejsca, które powinniście odwiedzać z dzieckiem jak najczęściej. Warto też zorganizować domowy turniej o książkach, które znacie wszyscy, np. z wierszami Brzechwy lub Tuwima. Sport i łono natury Narzekasz, że twoja pociecha nie usiedzi w miejscu, a tobie tu i ówdzie przybywa zbędnych krągłości? To kolejny powód, dla którego warto uczyć się od dzieci. Spożytkuj jego energię dla dobra całej waszej rodziny i zastanówcie się jaki sport kręci całą waszą drużynę. Jeśli syn z tatą to zagorzali kibice piłkarscy, pora wyjść z piłką na osiedlowe boisko lub do parku! Córka od razu po szkole wychodzi na rower? Czemu więc na własnej skórze nie przekonać się, jaka to miła pasja i przynajmniej czasami spróbować tego wspólnie! A co jeśli twoje dorastające dziecko coraz rzadziej chce spędzać z tobą wolny czas? Spróbuj wówczas przekonać je do tego jakąś wyjątkową propozycją. Może zamiast urlopu na działce, wybierzecie się rodzinnie na spływ kajakowy albo na rowerową eskapadę? Świeże powietrze i łono natury to zawsze doskonała okazja do świetnej zabawy. Urządźcie więc sobie małą rywalizację, np. w rzucaniu piłką do celu czy wyścigach na rolkach. Zwycięzca niech zabierze wszystkich np. na lody! Najważniejsze, żeby sport z mamą i tatą budził w dziecku same dobre skojarzenia. Wyjdzie to z pożytkiem dla obu stron. To tylko kilka propozycji, które jako pierwsze przychodzą do głowy. Najlepiej jednak wymyślić kilka własnych i indywidualnie dobranych do potrzeb i zainteresowań naszej rodziny. Inne badania amerykańskich naukowców pokazują, że dobrze spędzony z dziećmi czas to inwestycja, która procentuje potem przez długie lata. Okazuje się, że dzieci, które spędzają dużo fajnych chwil z rodzicami o wiele rzadziej popadają w nałogi, wchodzą w konflikty oraz znacznie łagodniej przechodzą trudy dojrzewania. Przybycie nowych członków może tworzyć nowe linki Postać ojczyma lub macochy zawsze kojarzona była ze złymi ludźmi , oddanymi sprawieniu cierpienia dzieciom partnera za sam fakt posiadania egoistycznych i nieco złych pretensji. Jest to obraz, który pokazują nam bajki dla dzieci i który niektórzy z nas mogli mieć w swoich głowach w pewnym momencie. Jednak nic nie może być dalsze od prawdy. W dzisiejszych czasach bycie ojczymem lub macochą jest powszechne – jeszcze kilka lat temu tak nie było. Coraz więcej osób ponownie bierze ślub i sprowadza dzieci z poprzednich związków do nowego małżeństwa. Koegzystencja między przyrodnimi i przyrodnimi braćmi jest najczęstsza i nie ma nic wspólnego z tym, co opowiadali nam w bajkach dla dzieci. Relacje między przyszłym ojczymem a dziećmi jego dziewczyny zwykle zaczynają się, zanim oficjalnie staną się rodziną. Podczas gdy zaloty trwają, spotykają się, opowiadają i kładą podwaliny pod przyszłe wzajemne zachowanie. Współistnienie Pamiętaj, że jeśli wtedy relacje między jednym a drugim nie są dobre, być może powinieneś zadać sobie pytanie, czy ty i twoja dziewczyna naprawdę chcecie pójść o krok dalej i zostać ojczymem ich dzieci. W większości rodzin w separacji to matka pozostaje pod opieką dzieci – lub przynajmniej dzieli ją – więc mieszkając z nią, będzie to również sprawowane z jej dziećmi. Nie ingeruj w ich relacje z matką Ciekawe może być przeprowadzenie symulacji współistnienia, aby sprawdzić, czy będziecie funkcjonować jako rodzina. Święta lub weekendy są do tego idealne. Jeśli walki są ciągłe, nie ma możliwości uzgodnienia czasu na wykonanie podstawowych zadań lub jakakolwiek rozmowa kończy się gniewem, być może warto odłożyć wspólne mieszkanie. Taka sytuacja zwykle ma miejsce, zwłaszcza gdy dzieci są w okresie dojrzewania . Są to na ogół niespokojne lata i fakt, że mężczyzna przychodzi do twojego domu, może nie być widziany dobrymi oczami. W takim przypadku możesz poczekać rozsądny czas, aż dzieci trochę podrosną i dojrzeją, a nawet wyjdą z domu na studia lub do pracy. Prawdą jest, że dzieci powinny przede wszystkim pragnąć szczęścia matki i chociaż twój związek im je daje, mogą nie widzieć go w ten sam sposób. Ale upewnij się, że jeśli kobieta ma wybór między jej potomstwem, a jej partner będzie je preferował. Musisz wiedzieć, jak dać im czas i przestrzeń, aby wkroczyły w ich życie. Jak to zdobyć Jeśli chcesz być częścią życia dzieci swojej dziewczyny, pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to zdobyć jej zaufanie. W Bekii przygotowaliśmy na ten temat kilka artykułów, ale trzeba wiedzieć – jako szybkie podsumowanie – że do tego trzeba zainteresować się tym, co lubią . Nie powinieneś być zbyt inwazyjny, ale pokazać się na tyle blisko, aby chcieli sprawić, abyś uczestniczył w tym, co robią, mówią lub myślą. Nigdy nie umieszczaj swojego partnera między plecami a ścianą W końcu, jeśli zostaniesz jego ojczymem, staniesz się częścią jego rodziny i to jest jednostka. Spraw, aby podzielili twoje hobby i twoje decyzje, a jedną z nich jest poślubienie twojej dziewczyny, czyli jej matki. Jeśli są nastolatkami, możesz nawet poprosić ich o współpracę przy organizowaniu linku. Jeśli planujesz przeprowadzić się do innego domu lub do innego miasta, zapytaj ich, co myślą i uwzględnij ich opinię. W ten sposób zobaczą, że jesteś nie tylko partnerem ich matki, ale kimś, z kim będą mieszkać i komu zależy na nich. Organizuj plany dla całej rodziny, wycieczki w grupach, aby zacieśnić więzi i zobaczyć, że tworzysz rodzinę inną niż ta, którą mieli, ale przecież rodzinę. Nie przyjmuj jednak roli ojca. To byłby błąd, zwłaszcza jeśli twój nie umarł i jesteś z nim w związku. Porównania i dyskusje będą kontynuowane. Musisz wiedzieć, jaka jest twoja przestrzeń i że jego ojciec nadal będzie. Jesteś partnerem jego matki i jako taki jesteś po to, by ją wspierać, ale nie po to, by zachowywać się jak ojciec. Po to jest twój. W tym sensie wskazane jest pozostawienie łajania i kłótni biologicznym rodzicom dzieci, ale jednocześnie popieranie decyzji, jakie matka podjęła w sprawie zachowania ich dzieci. Przybycie przyrodnich braci Coraz częściej spotyka się różne modele rodzin, a twój partner może przyprowadzać dzieci do małżeństwa, ale ty też to robisz. Może się również zdarzyć, że później pojawią się nowe dzieci. Wszystko to może prowadzić do zmiany zachowania niektórych dzieci, nawet jeśli są nastolatkami. Na przybycie nowego rodzeństwa można patrzeć z dużą miłością, ale też z podejrzliwością, właśnie z obawy przed pozostawieniem go przez nowe dzieci. W takim przypadku zarówno Ty, jak i Twój partner powinniście zwracać szczególną uwagę na zachowanie starszych dzieci, które mogą stać się dziecinne, a nawet agresywne. Jest to ich sposób reagowania na to, co uważają za zagrożenie. A najlepszą odpowiedzią na to jest miłość. Powinieneś zwracać na nich uwagę, ani więcej, ani mniej niż wcześniej, aby widzieli, że twoje zachowanie się nie zmieniło. W przypadku konfliktu zazdrości musisz działać stanowczo Zazdrość czy najlepsza więź Noworodek jest w centrum uwagi w każdym domu, co jest nieuniknione. Trzeba jednak postarać się zachować równowagę i żeby starsze dzieci nie zostały wyparte przez nowe. Dotyczy to zarówno noworodka przyjeżdżającego do domu, jak i dorosłości. Nie jest konieczne pokazywanie różnic w naszym zachowaniu, gdy wchodzimy w interakcje z dziećmi naszego partnera lub z własnymi. Jeśli widzisz między nimi konflikt zazdrości, działaj szybko, aby jak najszybciej go zakończyć. Musimy odwołać się do tego, o czym wspomnieliśmy wcześniej, że rodzina jest jednostką i że wszystkie dzieci muszą być traktowane w ten sam sposób , niezależnie od tego, kim są ich biologiczni rodzice. Dotyczy to, jak mogłoby być inaczej, jeśli chodzi o spędzanie z nimi czasu, w chwilach, gdy trzeba im pogratulować osiągnięć, a także w tych, w których trzeba pokazać im swoje rozczarowanie, gdy ich zachowanie nie jest zgodne z oczekiwaniami .

jak byc dobrym ojczymem